Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie ma bariery ambony

Ks. Mieczysław Kucel, proboszcz parafii Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli, opowiada o tegorocznej kolędzie.

Andrzej Capiga: Ilu księży wyruszyło w tym roku z wizytą duszpasterską?

Ks. Mieczysław Kucel: Kolędę rozpoczęliśmy 2 stycznia i potrwa ona około trzech tygodni. Wiernych, którzy tej wizyty pragną, odwiedza sześciu kapłanów. Według statystyk mniej więcej połowa mieszkańców naszej parafii, czyli 2,5 tys. osób, otworzy nam drzwi.

Prawo kanoniczne mówi, że taka wizyta służy lepszemu poznaniu wiernych przez kapłana, który powinien przecież uczestniczyć w ich troskach i niepokojach oraz umacniać ich w Panu. Czy jest to możliwe podczas tak krótkiej wizyty?

Zdecydowanie tak. Do takich wizyt bardzo dobrze się przygotowujemy. Mamy ze sobą kalendarz ze wszystkimi duszpasterskimi zadaniami oraz propozycjami. Kwestia rozmów jest tutaj drugorzędna, najważniejsze są bowiem wspólna modlitwa i udzielenie rodzinie czy samotnym błogosławieństwa. Nie ma wtedy między nami bariery ambony. Można swobodnie porozmawiać. W tym roku takim dominującym tematem będzie Eucharystia jako największy skarb Kościoła. Sporą grupę naszych parafian znamy zresztą z codziennych kontaktów.

Czy podczas kolędy wierni mówią również o osobistych problemach?

Część parafian jest trochę zestresowana, bo to nieczęsta sytuacja, kiedy odwiedza ich ksiądz. Najbardziej otwierają się ludzie chorzy i samotni. Mówią o swoich troskach i problemach, o dzieciach, które wyjechały za granicę i zbyt rzadko ich odwiedzają. Są sytuacje smutne, kiedy na przykład wpisujemy w karcie datę śmierci kogoś bliskiego, ale też daty radosne, związane z narodzinami. Taka wizyta to całe spektrum różnych uczuć. Ale też czasami spotykamy się z całkowitą obojętnością. Jesteśmy także przygotowani na odpowiedzi na każde pytania, nawet te najtrudniejsze.

Podczas wizyty na stole są biały obrus, Pismo Święte, krzyż. Czy wierni proponują czasami gościnę?

Kawa, herbata, coś słodkiego – to nie są rzadkie sytuacje. Dłuższy odpoczynek połączony z posiłkiem związany jest raczej z wizytą u rodziców księży. Taka przyjęła się u nas tradycja.

W Polsce wizyta duszpasterska, popularnie zwana kolędą, jest również związana z ofiarami, jakie podczas niej składają wierni. Na co przeznaczone są te datki w parafii proboszcza?

Są to uzgadniane wcześniej parafialne cele, w tym roku modernizacja otoczenia kościoła, ale też osobiste wydatki danego kapłana, na przykład sfinansowanie jego wypoczynku. Ministranci, którzy nam towarzyszą, zbierają z kolei na zimowy i letni wypoczynek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama