Nowy numer 08/2020 Archiwum

Wszystko przez „Jędrusiów”

Piotr Duma, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Gorzycach, laureat VI Nagrody im. Michała Marczaka, mówi o swoich regionalistycznych zainteresowaniach.

Marta Woynarowska: Kiedy zainteresowałeś się historią Tarnobrzega i jego okolic?

Piotr Duma: To było chyba w siódmej klasie szkoły podstawowej. Pożyczyłem od kolegi książkę Eugeniusza Dąbrowskiego „Szlakiem Jędrusiów”. Była napisana fenomenalnie. Wojna, partyzanci walczący z hitlerowcami i spora część akcji tocząca się w Tarnobrzegu, moim rodzinnym mieście, to wszystko bardzo mocno zadziałało na moją wyobraźnię. Po latach miałem zaszczyt poznać pana Tadeusza Szewerę, jednego z „Jędrusiów”, było to niezapomniane przeżycie.

Czyli wszystko przez partyzantkę?

To był początek, który zadecydował o przyszłości. Później doszły artykuły Doroty Kozioł publikowane w „Siarce”, zwłaszcza te z końca lat 80. i późniejszych. Poruszała w nich tematy z historii regionu, także całkiem niedawnej, na przykład w cyklu o kościołach budowanych nocą czy o dziejach Machowa. Poniekąd do zainteresowania przeszłością i tradycją Tarnobrzega i okolic predestynowały mnie studia – historia na Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Nawet specjalnie pod tym kątem wybrałem seminarium i promotora pracy magisterskiej – prof. Feliksa Kiryka, jednego z najbardziej poważanych i wymagających wykładowców. Oczywiście temat był tarnobrzeski – „Dzieje wsi Dzików do XVIII wieku”. Pod koniec lat 90. nie było jeszcze tak wielu publikacji o Tarnobrzegu jak obecnie, dlatego moja magisterka, oparta w całości na materiałach archiwalnych, była, mogę śmiało to powiedzieć, pracą nowatorską i badawczą.

Studia historyczne i zainteresowania przeszłością regionu to już prosta droga wiodąca do zajęcia się szeroko pojętym regionalizmem.

Zdecydowanie tak. Świadczyła już o tym tematyka pracy magisterskiej i będąca jej pokłosiem moja pierwsza publikacja, ale nie mojego autorstwa, był to bowiem tekst Michała Marczaka, zredagowany przeze mnie na podstawie rękopisu zachowanego w Bibliotece Polskiej Akademii Nauk, który ukazał się w „Dzikovii”, czasopiśmie wydawanym przez Towarzystwo Przyjaciół Tarnobrzega. Dotyczył on zwyczajów bożonarodzeniowych w okolicach Tarnobrzega i zatytułowany został „Wilia w Tarnobrzeskiem”. Kolejna chronologicznie była recenzja „Wspomnień” Marii Tarnowskiej, dokładnie ich pierwszego wydania z roku 2001. W tym samym czasie opublikowałem artykuł o murze cegiełkowym na Wawelu, który później zaowocował cyklem książek „Tarnobrzeskie ślady”. A potem to już poszło!

Ile książek masz na swoim koncie?

Chyba dziesięć, ale część z nich powstała we współautorstwie z Piotrem Czepielem, autorem zdjęć. Artykułów w różnych czasopismach, w tym także w „Gościu Niedzielnym”, nie jestem w stanie zliczyć. Wszystkie naturalnie dotyczą przede wszystkim przeszłości, kultury, tradycji Tarnobrzega, tak jak w przypadku jeszcze niezamkniętego cyklu „Tarnobrzeskie ślady”. Zaczynam powoli gromadzić materiały do kolejnego tomu, poświęconego w całości Oddziałowi Partyzanckiemu Armii Krajowej „Jędrusie”.

Wiele osób kojarzy Cię nie tylko jako autora książek, ale także jako radiowca muzycznego i producenta projektów kulturalnych, edukacyjnych.

Rzeczywiście, moje zainteresowania i aktywność obejmują różne dziedziny. Może dzięki temu jeszcze żadna z nich mi się nie znudziła. (śmiech) Owa różnorodność pozwala mi także zachować pewien dystans do wszystkiego, co robię, ale również odpocząć np. od pisania kolejnej książki, realizacji jakiegoś projektu. Chyba jestem takim nieszkodliwym ADHD-owcem, bo udzielałem się w Telewizji Miejskiej, piszę do czasopism, od 15 lat jestem stałym współpracownikiem Radia Leliwa, w którym prowadzę audycję „Dwie godziny tylko z polską muzyką”. Zresztą bez muzyki nie wyobrażam sobie życia. Dlatego, będąc pod ogromnym wrażeniem płyty Lao Che „Powstanie Warszawskie”, postanowiłem zrealizować w Tarnobrzegu projekt dedykowany z kolei naszym bohaterom, i tak udało się doprowadzić do skutku dwa różne, ale noszące ten sam tytuł projekty muzyczno-historyczne „Jędrusiowa dola. Tarnobrzescy artyści w hołdzie Jędrusiom”. Zatem pól mojej aktywności faktycznie jest wiele.

Nad czym obecnie pracujesz?

Kończę monografię Radia Leliwa, które w tym roku będzie obchodzić 28 lat obecności na falach eteru. Przeprowadziłem rozmowy ze 150 osobami, związanymi przez te lata ze stacją. Kiedy przystąpiliśmy do składania, okazało się, że będzie to bardzo pokaźna monografia, bo licząca 500 stron. I na zakończenie czeka cykl „Tarnobrzeskich śladów”, czyli tom piąty – jak wspomniałem – poświęcony „Jędrusiom”. Na ten cel zostanie przeznaczona Nagroda im. Michała Marczaka, dokładnie na paliwo, bo razem z Piotrkiem Czepielem będziemy musieli przejechać sporo kilometrów, by zgromadzić cały materiał, w tym naturalnie i zdjęcia miejsc związanych z oddziałem i jego żołnierzami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama