Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jaś był pierwszy

Prezydent Dariusz Bożek odwiedził z prezentem rodziców i dziecko, które jako pierwsze urodziło się w tarnobrzeskim szpitalu w nowym 2020 roku.

Jest nim Jaś, który pojawił się na świecie po południu 1 stycznia. Chłopczyk otrzymał maksymalną liczbę punktów w skali Apgar. Ważył 3300 g i mierzył 55 cm.

- Pierwsze nowo narodzone dziecko w naszym szpitalu przywitaliśmy 1 stycznia. Chłopczyk jest śliczny, zdrowy, a mama szczęśliwa. I był to tego dnia jedyny poród w naszej lecznicy - mówił lekarz Tadeusz Pasierb, ginekolog położnik, który przyjmował poród.

- Wciąż jestem w lekkim szoku, bo wszystko rozegrało się tak szybko. W sylwestra, dosłownie na 5 minut przed północą, żonie odeszły wody. Biegłem po auto, a nad głową ze wszystkich stron strzelały mi petardy i ognie sztuczne. Jestem bardzo dumny z mojej żony, że tak dzielnie przetrwała ciążę oraz poród. Teraz zaś przed nami nowy etap życia i kolejna szkoła, będziemy musieli się wielu rzeczy uczyć od postaw, jest to bowiem nasze pierwsze dziecko. Cóż więcej mogę powiedzieć, chyba tylko to, że jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi, cała nasza trójka - wyjawił Maciej Flis, radosny, świeżo upieczony tata.

Prezydent wręczył rodzicom Jasia wyprawkę dla niego, życząc, by dziecko rosło zdrowe i szczęśliwe. - Każde dziecko cieszy, a gdy w dodatku patrzy się na radość i szczęście bijące od rodziców, to mimowolnie człowiekowi udziela się ten nastrój - stwierdził prezydent Bożek. - Serce rośnie. Mam nadzieję, że w tym roku przybędą kolejni nowi obywatele Tarnobrzega, i że będzie ich więcej niż w minionym. Zaprosiłem rodziców Jasia do Urzędu Miasta na 2 stycznia przyszłego roku, by odwiedzili nas i pokazali, jaki z niego przez ten rok wyrósł chłop - dodał z uśmiechem D. Bożek.

W ubiegłym roku w tarnobrzeskim szpitalu przyszło na świat 764 dzieci, o 149 więcej niż w roku 2018. Coraz więcej bowiem przyszłych mam, także z ościennych powiatów, chce rodzić w Tarnobrzegu. Około połowy dzieci przyszło na świat siłami natury, część poprzez cesarskie cięcie, co wynika ze specyfiki oddziału posiadającego drugi stopień referencyjności. - Dlatego przyjmujemy i zajmujemy się patologią ciąży, która często kończy się rozwiązaniem poprzez cesarskie cięcie - wyjaśnił T. Pasierb.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama