Nowy numer 27/2020 Archiwum

Wyjątkowa książka

„Nekropolie Wielkiej Wojny nad Wisłą i Sanem” to publikacja Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

Jest to wyjątkowa książka o rozwadowskim cmentarzu i okolicznych nekropoliach z okresu I wojny światowej, przygotowana z inicjatywy płk. rez. Tomasza Nowakowskiego, a prezentująca wyniki badań prowadzonych w latach 2015–2018 przez historyków i archeologów. Zawarto w niej osiem obszernych artykułów poświęconych wydarzeniom, które doprowadziły do powstania w naszym regionie licznych cmentarzy, omówiono dzieje powstania i rozwoju (czasami zaniku) 22 cmentarzy wojennych, jakie cesarska i królewska Inspekcja Grobów Wojennych z Przemyśla założyła w latach 1914–1918 w ówczesnym powiecie tarnobrzeskim – wyjaśnia Marzena Tofil z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

W publikacji omówiono też prace prowadzone przez archeologów związanych z Uniwersytetem Rzeszowskim na cmentarzach w Zdziarach, Kłyżowie i Domostawie. Zawiera ona także wykaz poległych żołnierzy armii austro-węgierskiej i rosyjskiej pochowanych na cmentarzach powiatu tarnobrzeskiego. – Niezwykle ciekawe są listy poległych żołnierzy, po raz pierwszy upublicznione, pokazujące, że nie były to bezimienne osoby, ale żołnierze mający swych bliskich, własne rodziny, a ich śmierć dotknęła głęboko wiele z nich – dodaje pani Marzena.

Cmentarz dwóch wojen

Jednym z wojennych cmentarzy przedstawionych w książce jest ten w Stalowej Woli-Rozwadowie. Chowano tutaj żołnierzy przewożonych pociągami sanitarnymi w głąb Monarchii Austro-Węgierskiej, którzy umierali w trakcie transportu. – Oprócz tego dwukrotnie stawał się on typowym cmentarzem pola walki: pierwszy raz pomiędzy 13 a 15 września, a następnie pomiędzy 9 października a 3 listopada 1914 roku. Grzebano tu wówczas poległych na linii frontu przebiegającej przez miasto. W 1918 roku spoczywało na nim ponad tysiąc żołnierzy – tłumaczy Tomasz Nowakowski. W 1939 roku pochowano tu zmarłych żołnierzy Wojska Polskiego i Wehrmachtu. Latem 1944 roku – żołnierzy sowieckich i niemieckich poległych w walkach pomiędzy 28 lipca a 2 sierpnia 1944 roku. – Do wiosny 1945 roku miejsce wiecznego spoczynku na rozwadowskim cmentarzu znalazło co najmniej 229 żołnierzy. Tę część cmentarza (z II wojny światowej) zlikwidowano jesienią 1953 roku, przenosząc szczątki na zbiorczy cmentarz wojenny w Sandomierzu. Niestety, ofiarą tych działań padło również co najmniej kilka mogił z okresu I wojny światowej – dodaje pan Tomasz.

Powolna odbudowa

Cmentarz wojenny w Rozwadowie od kilkudziesięciu lat jest nekropolią bardzo zaniedbaną. Z ponad 350 istniejących pojedynczych i zbiorowych mogił do naszych czasów przetrwały jedynie trzy nagrobki. – Od kilku lat Fundacja „Przywróćmy Pamięć” współpracuje z historykiem płk. rez. Tomaszem Nowakowskim w celu odtworzenia możliwie jak największej liczby mogił i pierwotnego wyglądu cmentarza. Dotychczas udało się już przywrócić kilkadziesiąt imiennych mogił, a także odrestaurować piaskowcowy nagrobek przy wsparciu gminy Stalowa Wola. Niedawno na cmentarzu ustawione zostały ekspozytory z jego historią w kilku wersjach językowych – dodał Witold Adamski z Fundacji „Przywróćmy Pamięć”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama