Nowy numer 43/2020 Archiwum

Uczniowie napisali listy

– Teraz z nadzieją i napięciem czekamy na odpowiedzi. Wierzymy, że ktoś z adresatów zechce nam odpisać – mówi Iwona Stępak, nauczycielka historii w Szkole Podstawowej nr 6 im. Akademii Miechocińskiej w Tarnobrzegu.

Uczniowie miechocińskiej szkoły kolejny już raz włączyli się w ogólnopolską kampanię BohaterON, w ramach której wysyłali kartki do powstańców warszawskich.

– W ubiegłym roku miała ona nieco inny charakter, ponieważ organizująca kampanię Fundacja Rosa udostępniła gotowe kartki, które były do odebrania w placówkach pocztowych. Uczniowie mieli zatem napisać tylko krótkie pozdrowienie do wybranego powstańca – wyjaśnia Iwona Stępak. – W tym roku stanęło przed nimi nieco trudniejsze zadanie, wymagające większego zaangażowania i inwencji, ponieważ 5- i 6-klasiści kartki musieli wykonać sami, natomiast najstarszy rocznik – klasa ósma – miał napisać list. Wcześniej, podczas lekcji historii, uczniowie zapoznali się z informacjami o powstaniu warszawskim. Mieli możliwość skierowania swego listu, kartki do konkretnego żyjącego powstańca, Fundacja Rosa udostępniła bowiem na swojej stronie internetowej sylwetki bohaterów z ich biogramami. – Niektóre prace naprawdę chwytają za serce. Jedna dziewczynka napisała wprost: „Wybrałam Panią, ponieważ bardzo mi Pani przypomina moją zmarłą babcię”. Nie brakuje bardzo osobistych odniesień. Listy zaskakują swą dojrzałością i głębią myśli, a przy tym naprawdę potrafią wzruszyć – podkreśla nauczycielka. – To pokazuje, że pomysł kampanii BohaterON jest strzałem w dziesiątkę. Młodzież dowiedziała się o powstaniu warszawskim w sposób żywy, nie tylko z książek. Historia zazwyczaj kojarzy się z czymś bardzo odległym, dawno przebrzmiałym. Tymczasem można mieć z nią bezpośredni, żywy kontakt, niemal na wyciągnięcie ręki. Taki sposób przekazu o wiele łatwiej i na dłużej trafi do ich świadomości – zaznacza Iwona Stępak. Na kartkach i w listach uczniowie podawali swoje adresy, by powstaniec, do którego skierowali swoją korespondencję, miał możliwość odpisania. Prace uczniów trafiły już do Fundacji Rosa, która zajmie się ich dostarczeniem adresatom. – My zaś cierpliwie i z nadzieją czekamy, że może któryś z nich odpisze nam i nawiążemy kontakt – dodaje I. Stępak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama