Nowy numer 47/2019 Archiwum

Kartoteka duchowieństwa

Ksiądz prof. Bogdan Stanaszek, ks. Ryszard Nowakowski i ks. dr Piotr Tylec przez kilka lat pracowali nad słownikiem, w którym zamieszczono blisko 2 tys. biogramów duchownych przynależących do diecezji w okresie 200 lat jej istnienia.

Ks. Tomasz Lis: Kiedy powstała myśl opracowania Słownika Biograficznego Księży Diecezji Sandomierskiej?

Ks. prof. Bogdan Stanaszek: Myśl o jego opracowaniu pojawiła się w związku z badaniami, które prowadziłem. Przygotowując doktorat i habilitację, zajmowałem się duchowieństwem sandomierskim w okresie międzywojennym i w latach 1945–1967. Zebrałem wtedy bardzo obszerny materiał i założyłem kartotekę personalną księży pracujących w diecezji w tym okresie. Systematyczne prace nad słownikiem zostały podjęte bodaj w 2012–2013 r. Wciąż jednak brakowało czasu na przygotowanie pełnego słownika obejmującego wszystkich duchownych diecezji sandomierskiej. Do jego opracowania potrzebni byli współpracownicy.

Właściwym kandydatem okazał się ks. Ryszard Nowakowski, który z wielkim zaangażowaniem prowadził prace porządkowe w Archiwum Diecezjalnym w Sandomierzu. Poczynając od tomu trzeciego, do zespołu dołączył ks. dr Piotr Tylec. Prace były realizowane w ramach działalności Katedry Historii XIX i XX w. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Jakie źródła zostały uwzględnione w przeprowadzeniu kwerendy?

Ks. dr Piotr Tylec: W słowniku wykorzystaliśmy przede wszystkim dokumenty zgromadzone w Archiwum Diecezjalnym w Sandomierzu. W głównej mierze były to akta personalne poszczególnych kapłanów. Poza tym kwerendzie poddane zostały również inne materiały źródłowe z tegoż archiwum, tj. akta dotyczące służby kapłanów, dekanatów, wizytacji dekanalnych, posług biskupich czy w końcu śmierci księży. Ks. B.S.: W pewnym zakresie wykorzystano też inne archiwalia, m.in. z Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Centralnego Archiwum Wojskowego w Rembertowie oraz niektóre akta IPN. Jednak ten ostatni zasób nie został w pełni wykorzystany. Przeprowadzenie kwerendy w aktach wytworzonych przez Służbę Bezpieczeństwa, która poświęcała wiele sił na walkę z Kościołem, wymagałoby kilkuletniej pracy i wdrożenia odrębnego programu badawczego.

Jakie informacje znajdują się w dokumentach archiwalnych dotyczących księży?

Ks. P.T.: W aktach personalnych są to informacje począwszy od podania o przyjęcie do seminarium i życiorysu, poprzez wiadomości na temat przebiegu formacji do kapłaństwa, nominacji na poszczególne placówki i inne funkcje, skończywszy na danych dotyczących śmierci i pogrzebu. Ks. B.S.: Oczywiście zawartość teczek w przypadku poszczególnych osób bywa różna. Zasadniczo skromniejsze pod względem objętości są akta XIX-wieczne. Teczka teczce nierówna. Kurialne akta personalne liczą niekiedy kilka stron, inne sto, a nawet więcej. Jednak jest to specyficzny rodzaj materiałów, akta urzędowe. Sylwetka wyłaniająca się z tych materiałów bywa pozbawiona kolorów, tego wszystkiego, co nazywamy życiem codziennym. Stąd potrzeba uzupełniania ich o inne, np. z archiwów o proweniencji państwowej. Duży walor mają wspomnienia czy dzienniki księży, których jednak nie zachowało się zbyt wiele.

Jaki klucz został obrany w opracowaniu biogramów?

Ks. P.T.: Każdy biogram składa się z kilku części: okres młodości i przygotowanie do kapłaństwa, praca kapłańska (poszczególne placówki, funkcje kościelne), posługa pozaduszpasterska – budownictwo sakralne i kościelne, zaangażowanie społeczne, odznaczenia i godności. Ks. B.S.: Nieco inny schemat został zastosowany przy biogramach biskupów. W tym przypadku podstawą była chronologia, która lepiej ukazywała drogę prowadzącą do święceń biskupich. Początkowo biskupom miała zostać poświęcona odrębna publikacja, ale ostatecznie włączono ich biogramy do tomu 4. Słownik wieńczą więc biogramy osób, które w jakiś sposób nadawały ton pracy duszpasterskiej i organizowały życie kościelne w diecezji.

Co sprawiało największą trudność podczas badania dokumentów?

Ks. P.T.: Na pewno okazał się nią język zapisu, m.in. rosyjski czy łacina. Pojawiały się trudności w odczytaniu. Swego rodzaju komplikacją była wielość dokumentów, które analizowaliśmy, choć z drugiej strony niektóre okazywały się cennymi źródłami informacji.

Jaki jest stan zachowania badanych pism? Wiele z nich ma blisko 200 lat.

Ks. P.T.: Zazwyczaj dość dobry. Dokumentacja nie jest zagrzybiona, zwilgotniała. To efekt właściwego przechowywania jej w archiwach.

Jakie najbardziej zaskakujące fakty, dotąd nieznane, zostały odkryte podczas kwerendy?

Ks. P.T.: Myślę, że dane dotyczące kilkudziesięciu kapłanów, którzy nie posiadali akt personalnych, a posługiwali w diecezji sandomierskiej, oraz informacje o kapłanach, którzy przed rozpoczęciem pracy w diecezji sandomierskiej byli zakonnikami. Ks. B.S.: Podstawowym walorem tej publikacji jest zestawienie w jednym miejscu najważniejszych informacji o duchownych diecezji sandomierskiej i ich różnorakiej aktywności. Nie chodziło nam o szukanie sensacji, ale przygotowanie słownika, który będzie służył badaczom dziejów regionu świętokrzyskiego, regionalistom i osobom zainteresowanym historią. Niektórym postaciom należałoby poświęcić oddzielne książki, bo ich biografie są tak bogate i interesujące. Zdarzają się dramatycznie trudne życiorysy. O niektórych można powiedzieć niewiele – niekoniecznie z ich winy. Jeden z księży zmarł w wypadku wkrótce po swoich święceniach. Zdążył odprawić Mszę św., może kogoś wyspowiadał. Inna sprawa, że długość życia bynajmniej nie rozstrzyga o jego jakości. Przykładem może być postać ks. Romana Kotlarza czy innych bohaterskich kapłanów.

Czy możemy założyć, że na terenie diecezji pracowali księża, o których nie wiemy?

Ks. P.T.: Tak, ale ich liczba nie jest duża. Personalia większości z nich zostały ustalone, a ich biogramy ukazane w 4. tomie Słownika. Ks. B.S.: Trzeba pamiętać, że podstawowym kryterium zakwalifikowania księży do naszego słownika była inkardynacja do diecezji. Ujęci w nim zostali tylko kapłani zmarli. Nie znajdziemy tam duchownych, którzy aktualnie pracują na terenie diecezji. Ponadto świadomie pominięto księży, którzy w 1992 r. zostali inkardynowani do nowo utworzonej diecezji radomskiej. Wynika to z faktu, że dla diecezji radomskiej powstaje analogiczna publikacja.

Słownik to niecodzienne dzieło powstałe z okazji 200-lecia powstania diecezji.

Ks. B.S.: Pozostaje pewien niedosyt. Nie ustrzegliśmy się błędów i pomyłek, co w takim opracowaniu wydaje się nieuniknione. Niektóre hasła nie są pełne i należałoby je uzupełnić. Z drugiej strony udało się nam przygotować cztery tomy, liczące łącznie 1180 stron, obejmujące 1911 biogramów księży i 30 biskupów, uzupełnione 982 fotografiami. Niewiele diecezji w Polsce posiada takie wydawnictwa. Chyba możemy z zadowoleniem przyjąć fakt, że z okazji 200-lecia diecezji słownik ukazał się drukiem. Każdy kolejny rok to materiał do nowego słownika. Szkoda, że w biogramach kapłańskich umyka ogrom pracy duszpasterskiej, którą wykonują w poszczególnych parafiach. Ostatecznie ważniejsze od informacji zawartych w naszym słowniku będą te z notesu św. Piotra… Oby oceniono nas przychylnie! Ks. P.T.: Archiwum Diecezji Sandomierskiej jesienią 2018 r. zostało przeniesione do nowej siedziby. Obecnie znajduje się w gmachu Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Natomiast w 2019 r. ruszyły prace nad porządkowaniem archiwum, chodzi m.in. o nadawanie sygnatur, tworzenie inwentarza. Ta praca może okazać się przyczynkiem do bardziej wnikliwych badań i opracowań. W rozmowie nie uczestniczył ks. Ryszard Nowakowski, który przebywa w szpitalu. Słownik to również jego dzieło, bez jego pracy nie udałoby się tej publikacji zrealizować.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama