Nowy numer 08/2020 Archiwum

Ślady prehistorii

Zbiorowy pochówek wraz z bogatym wyposażeniem grobu i szkielet zwierzęcia sprzed kilku tysięcy lat odkryli archeolodzy podczas tegorocznych prac.

Badania archeologiczne i wykopaliska prowadzone są na terenie gminy Wilczyce od ponad 20 lat. Pierwsza faza była związana z badaniami osadnictwa kultury magdaleńskiej – łowców koni i reniferów – obecnej tu 15 tys. lat temu. Teraz archeolodzy skupiają się na badaniach nad osadnictwem neolitycznym. Analizują pozostałości po rolnikach, którzy przybyli tutaj znad Dunaju i wprowadzili nowy styl gospodarowania.

Bogaty pochówek

– Tegoroczne badania prowadzone przez Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie przyniosły kilka ciekawych odkryć. Głównym jest zbiorowy pochówek oraz wyposażenie grobu. Jest ono nietypowe i bardzo bogate. Odkryty grób jest datowany na kulturę trzciniecką (wczesna epoka brązu). Ma kształt jamy, w której składano ciała zmarłych. Interesujące jest samo ułożenie zwłok. Głowy były z zewnętrznej strony grobu, a nogi skierowane ku wnętrzu. Jednak najciekawsze jest jego wyposażenie. To jeden z najbogatszych grobów w kulturze trzcinieckiej odkrytych w Polsce – opowiadał Marek Florek, archeolog i konserwator zabytków archeologicznych w Sandomierzu. Odkryty grób datowany jest przez archeologów na około 1800–1600 r. przed Chrystusem. – W tym odkrytym grobie nie liczba szkieletów jest spektakularna, ale jego wyposażenie. Taka ilość i różnorodność darów grobowych jest spotykana niezmiernie rzadko – dodał archeolog. W grobie odnaleziono 9 paciorków bursztynowych o bardzo precyzyjnym wykonaniu, szlifowanych, z otworem, gładzonych. – Do tego 6 paciorków z drucika miedzianego albo brązowego i kilka wytworów kościanych. Całość znaleziska tworzy spektakularny zbiór, szczególnie paciorki z bursztynu – opowiada dr Tomasz Boroń z Instytutu Etnologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, koordynujący prace archeologiczne. Ponadto w jamie znajdowało się 5 całych naczyń, podczas gdy przy zbiorowych pochówkach z tego okresu znajdowano przeważnie jedno lub dwa, czasami trzy naczynia. Ciekawostką jest również fakt, że naczynia włożono do grobu po zakończeniu rytuału pogrzebowego. Ponownie rozkopano w tym celu jamę. Jak dodaje, dzięki liczbie czaszek określono, że złożono w nim prawdopodobnie 6 osób. – Zbiorowy grób poszerza naszą wiedzę o obrządkach ludzi kultury trzcinieckiej. Duża liczba naczyń i bogate wyposażenie świadczą o tym, że ta społeczność także przywiązywała szczególną wagę do tego, by godnie pochować swoich zmarłych – stwierdził dr Tomasz Boroń. Aleksandra Partyńska, studentka uczestnicząca w pracach archeologicznych, powiedziała, że na podstawie analizy szczątków stwierdzono, iż wśród pochowanych w grobie było jedno dziecko, a także kobieta w wieku dwudziestu kilku lat, natomiast pozostałe szczątki były w bardzo złym stanie, na co mogła mieć wpływ żyzna gleba, która spowodowała szybszy rozkład kości.

Krowa lub wielbłąd

Kolejnym bardzo ciekawym odkryciem jest szkielet zwierzęcia, przeżuwacza. Szkielet jest kompletny w układzie anatomicznym. Obecnie trwają badania mające stwierdzić, jakie to było zwierzę. – Są różne opinie na ten temat, ale przyjmujemy, że jest to szkielet krowy – opowiada dr Boroń. – Nie jest to odkrycie znaczące czy sporadyczne, ale ostatnimi czasy rzadziej odkrywamy pochówki zwierząt na Wyżynie Sandomierskiej. To jest kompletny szkielet krowy w układzie anatomicznym. Krowa była przykryta dwoma warstwami kamieni i przysypana ziemią – dodaje. – Trzeba przyznać, że wstępne analizy były mocno sensacyjne – sugerowano, że może to być szkielet wielbłąda – informuje dr Florek. Jak dodaje, odnaleziony szkielet datowany jest na czasy neolitu. – W tym okresie zwierzęta, szczególnie domowe, cieszyły się dużą czcią. Często składano je w ofierze. Część mięsa była spożywana, a szkielety zakopywano. Istnieje przypuszczenie, że to zwierzę mogło być złożone przy grobie zmarłej osoby, ale to wyjaśnią dalsze badania – dodaje. Dolina rzeki Opatówki, gdzie prowadzone są badania, jest bardzo ciekawym i cennym archeologicznie terenem. – Był to obszar atrakcyjny już dla ludów pierwotnych. Żyzne ziemie i bogate lasy liściaste dawały miejsce na pastwiska dla zwierząt. Ponadto w niedalekim sąsiedztwie były złoża krzemienia, który wykorzystywano do produkcji narzędzi i broni. Co więcej, rzeka Opatówka stanowiła szlak komunikacyjny od Wisły do Gór Świętokrzyskich. Tym szlakiem wędrowali pierwotni pasterze ze swoimi stadami. Wcześniej te tereny były zamieszkiwane przez łowców reniferów, którzy do polowania wykorzystywali ukształtowanie terenu, bardzo dogodne zwężenia doliny rzeki Opatówki. Dlatego dziś tereny te są bardzo odkrywcze pod względem archeologicznym – podkreśla Marek Florek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama