Nowy numer 15/2020 Archiwum

Święta Cecylia z suką

Kapliczka patronki muzyki kościelnej znajduje się w Kocudzy w gminie Dzwola. Postać trzyma w ręku biłgorajski instrument muzyczny, na którym grywano tutaj jeszcze w XIX wieku.

Najważniejszą częścią VIII Festiwalu Muzyki Tradycyjnej „Na rozstajnych drogach”, który odbył się w Kocudzy w gminie Dzwola, były warsztaty gry na biłgorajskiej suce, które poprowadził Zbigniew Butryn.

Mistrz–uczeń

– Festiwal to edukacyjno-artystyczne wydarzenie, którego celem jest poznawanie i kultywowanie zanikających tradycji muzycznych oraz promocja dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego ziemi janowskiej i zachodniego Roztocza. Nad festiwalem unosi się duch suki biłgorajskiej, staropolskiego instrumentu smyczkowego pochodzącego z okolic Janowa Lubelskiego, który wyszedł z użycia w połowie XIX wieku. Jego odrodzenie nastąpiło w latach 90. XX wieku, wtedy niezależnie od siebie instrument zrekonstruowało dwoje naukowców: Zbigniew Butryn z Janowa Lubelskiego oraz dr Maria Pomianowska z Warszawy, współpracująca z prof. Ewą Dahlig-Turek oraz lutnikiem Andrzejem Kuczkowskiem – wyjaśnił Tomasz Butryn, jeden z organizatorów festiwalu. Program spotkania był bardzo bogaty. Jego uczestnicy brali między innymi udział w muzycznych warsztatach mistrz–uczeń, kierowanych zarówno do ludzi, którzy nigdy nie grali na żadnym instrumencie ani nie śpiewali, jak i do praktykujących śpiewaków i muzykantów. Warsztaty odbywały się w formie kameralnych spotkań, wspólnego śpiewania i muzykowania z miejscowymi śpiewakami (Stanisławem Głazem i Janem Jaworskim – skrzypce oraz Bronisławem Rawskim i Zdzisławem Nieściórem – bębenek), kapelami (Kocudzanki, Jarzębina) i orkiestrami dętymi.

Inny rodzaj skrzypiec

Jaga Szeptalin na festiwal przyjechała z Krakowa. Była w ośmioosobowej grupie, która poznawała tajniki gry na suce. – Gram trochę na gitarze, ale na instrumentach smyczkowych w ogóle. Postanowiłam więc spróbować. Do przyjazdu zachęciła mnie wspaniała atmosfera festiwalu. Byłam na wcześniejszej jego edycji. Nauka gry na suce nie jest łatwa. Najpierw uczyliśmy się posługiwać smyczkiem i grać proste, popularne melodie – opowiadała pani Jaga po pierwszych warsztatach. Dlaczego instrument nazywa się suka? Nie wiadomo. Niektórzy twierdzą, że to z powodu jego zawodzącego dźwięku. Chociaż suka z wyglądu przypomina skrzypce, gra się na niej inaczej, w inny sposób również się ją trzyma. – Grało się na niej tak, że przewieszało się instrument przez lewe ramię, aby znajdował się przy piersiach. Smyczkiem pociągało się poziomo, równolegle do linii ramion – tłumaczy Zbigniew Butryn. Goście festiwalu poznali także lokalne odmiany tańców ludowych. Nie zabrakło tradycyjnej potańcówki, na której zagrały kapele Stanisława Głaza, Butrynów, Bornego z Podzamcza, kapela ze Zdziłowic oraz – jako gość specjalny – Chłopcy z Nowoszyszek. Festiwalowi towarzyszyły warsztaty kulinarne i wyplatania koszy z korzenia sosny. Organizatorem tych spotkań była fundacja Stara Droga współpracująca z Gminną Biblioteką Publiczną i Ośrodkiem Kultury w Dzwoli, Janowskim Ośrodkiem Kultury i Roztoczańskim Stowarzyszeniem Miłośników Folkloru. Imprezę wspomogło finansowo Narodowe Centrum Kultury w ramach programu EtnoPolska 2019.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama