Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Bezkrwawe łowy

Były pokazy sokolnicze, łucznictwa, prezentacje myśliwskich psów, degustacja dziczyzny i dużo muzyki. W Nisku spotkali się myśliwi.

Jeden z organizatorów festiwalu, myśliwy Radosław Maziarz, powiedział o festiwalowej idei: – Naszym zasadniczym celem jest ocieplenie w społeczeństwie wizerunku myśliwych i łowiectwa w ogóle. Łowiectwo bowiem to nie tylko strzelanie i pozyskiwanie zwierzyny, ale też barwne obyczaje, pasja i kontakt z przyrodą.

Najstarsze na Podkarpaciu

Podczas festiwalu zaprezentowało się osiem łowieckich kół: z Niska, Tarnobrzega, Rudnika nad Sanem, Jeżowego, Stalowej Woli, Jastkowic, Radomyśla nad Sanem oraz najstarsze w Polsce Towarzystwo Myśliwych w Rzeszowie, założone jeszcze w 1880 roku. – Jego sztandar nazwany jest sztandarem matką. Witano nim m.in. Jana Pawła II w Polsce. Dziś też poprowadzi wszystkie sztandary na scenę – powiedział Sławomir Lubera, myśliwy z koła Głuszec z Tarnobrzega. – Rzeszowskie koło działa od 1880 roku, z jedną tylko przerwą podczas II wojny światowej. Obecnie liczy 92 członków – uzupełnił Marek Zdeb, członek tego koła od ponad 20 lat. Piknik rozpoczął się koncertem Zespołu Sygnalistów „Raróg”. Potem zaprezentowały się jeszcze Myśliwska Orkiestra „Echo Kniei” i Niżański Chór „Echo”. Były pokazy sokolnicze i prezentacje różnych myśliwskich psów. Pani Stanisława ma dwa bawarskie posokowce. – Posokowca miał mój sąsiad. Pies bardzo mi się spodobał. Wydałam wszystkie pieniądze, by mieć takiego samego. Wabi się Mańka. Potem dokupiłam jeszcze szczeniaka – Juniora. Oba są bardzo łagodne – zapewniła pani Stanisława. Pani Aleksandra z kolei jest członkiem Polskiego Związku Łowieckiego i ma uprawnienia sokolnicze, co oznacza, że może polować z ptakami szponiastymi. Do Niska przyjechała z samicą raroga i samiczką pustułki. – Sokolnictwo to dziedzina łowiectwa, która polega na takim układaniu sokoła lub jastrzębia, bo z reguły z takimi ptakami polujemy w Polsce, by skutecznie pozyskiwać zwierzynę. Ptaki te są także wykorzystywane na przykład do płoszenia ptactwa na lotniskach czy na plantacjach borówek. Dzięki sokolnikom udało się również odnowić w Polsce populację sokoła wędrownego – wyjaśnia hodowczyni.

Edukacja i coś dla ciała

Piknikowi towarzyszyła między innymi wystawa edukacyjno-przyrodnicza na temat łowiectwa. Był też pokaz łucznictwa. Pisarz Jacek Komuda natomiast zaprezentował swoją książkę pt. „Na łowy. XVII wiek”. Licznie zebrana publiczność wysłuchała krótkiej historii myślistwa na niżańskiej ziemi. – Odkryte w Kopkach przedhistoryczne cmentarzyska z porożami i kośćmi dzikiej zwierzyny jasno dowodzą, że żyjąca tutaj ludność zajmowała się łowiectwem. W średniowieczu w Nisku istniał gród, którego mieszkańcy polowali na tury, niedźwiedzie, łosie jelenie i sarny – przypomniał Witold Tutak, myśliwy ze Stalowej Woli. Była również degustacja potraw z dziczyzny, myśliwi przygotowali aż 500 porcji, a także serów krowich, ciast oraz innych tradycyjnych wyrobów przygotowanych przez koła gospodyń z Bielińca, Bukowiny, Kłyżowa, Giliszowca i Łychowa Szlacheckiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL