Nowy numer 49/2020 Archiwum

Do Warszawy na godzinę „W”

Sandomierscy wodniacy skupieni w grupie „Napędzani Wisłą” zorganizowali rzeczną wyprawę, by uczcić pamięć powstańców warszawskich.

Cztery drewniane łodzie i dwa pontony wyruszyły na czwarty patriotyczny spływ, którego celem jest dotarcie do stolicy i uhonorowanie pamięci powstańców warszawskich. Wodniacy będą reprezentantami naszego regionu podczas obchodów rocznicy wybuchu powstania. W dalszym ciągu spływu dołączą do nich także inne łodzie.

Jeden cel i wiele zadań

– Naszym głównym celem jest dopłynięcie do Warszawy na obchody 75. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Poza nim chcemy wykonać kilka innych społecznych zadań. Będziemy fotografować dzikie wysypiska śmieci na brzegach Wisły, aby potem przesłać zdjęcia do włodarzy gmin, by w ten sposób zachęcić ich do dbania o wielki skarb, jakim jest królowa polskich rzek. Chcemy, aby dołączyli do naszej inicjatywy „Napędzani Wisłą” lub tworzyli lokalne grupy działania na rzecz troski o czystość rzeki – mówił Stanisław Baska, jeden z organizatorów spływu.

Wodniacy mają do pokonania 220 km. Kilkunastu sandomierzan płynie na czterech drewnianych łodziach: „Korona”, „Łezka”, „Wawrzyniec” i „Zawisza”. Retmanem spływu jest Marek Bażant, sandomierski flisak. – Przed nami stoi kilka wyzwań. Jednym z nim jest pokonanie progu wodnego w Elektrowni Kozienice, kolejne to 500. kilometr Wisły, gdzie rzeka jest całkowicie zamknięta przez most pontonowy. Tam będzie czekał na wodniaków dźwig, który przeniesie łodzie z jednej strony mostu na drugą – mówił retman spływu.

Na miejskiej przystani uczestników spływu pożegnał, życząc dobrej wody, Marcin Marzec, burmistrz Sandomierza. – Sandomierscy wodniacy płyną, by uczcić tych, którzy w 1944 roku walczyli o wolność naszej ojczyzny. Cieszę się, że ci ludzie poświęcają swój czas, aby przywołać i zachować pamięć o wspaniałych naszych narodowych bohaterach, którzy przed 75 laty podjęli walkę z okupantem o upragnioną niepodległość. Ten rejs wpisuje się także w nasze lokalne obchody rocznicy wybuchu akcji „Burza” – podkreślił burmistrz.

Wodniacy po odprawie, załadowaniu prowiantu i zapoznaniu się z zasadami wyprawy wspólnie odśpiewali utwór „Kiedy ranne wstają zorze”. – Tę pieśń wspólnie śpiewali flisacy, kiedy rozpoczynali rejs i każdego dnia podczas spływu rzeką. Kultywując tradycje flisackie, nie możemy zapominać także o tych religijnych i duchowych – dodał M. Bażant.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama