Nowy Numer 37/2019 Archiwum

W krzyżackim płaszczu

Grupa rekonstruktorów z Sandomierza, Tarnobrzega i Nowej Dęby uczestniczyła w jubileuszowej, 20. inscenizacji oblężenia Malborka.

Jest to już trzecia malborska przygoda Szymona Kasaka i Sławomira Partyki, który zachęcił do udziału w imprezie także swoją żonę Monikę Kazimierską-Partykę, nauczycielkę historii.

– Jak co roku impreza rozpoczęła się uroczystym przemarszem wszystkich uczestników, nad którym czuwał Robert Lubera z Bractwa Rycerskiego Miasta Nowa Dęba, głównym zaś koordynatorem i reżyserem całego wydarzenia jest od lat Krzysztof Górecki. Podczas nocnego zwiedzania pod hasłem „Rycerska przygoda” zamkowe komnaty ożywały i jak przed wiekami znowu wypełnili je zakonni rycerze. W każdej z sal rekonstruktorzy odgrywali scenki. Jedna z nich, bodaj najważniejsza, bo ukazująca obrady nad przygotowaniami obrony malborskiej twierdzy przed nadciągającymi zwycięskimi wojskami Jagiełłowymi, toczyła się w kapitularzu. Nieskromnie muszę wyjawić, że w tym roku naradom przewodziłem ja, przypadła mi bowiem rola komtura Świecia Henryka von Plauena, dowodzącego obroną zamku, który po śmierci Ulricha von Jungingena pod Grunwaldem został obrany wielkim mistrzem zakonu – wyjawia z uśmiechem Szymon Kasak.

Do swych ról każdy z rekonstruktorów podszedł z pełnym profesjonalizmem i powagą, zostawiając jednak spory margines na improwizację. –

W poprzednich latach byłem litewskim jeńcem pojmanym przez Krzyżaków, którego czekały tortury. Tym razem uprosiłem, by dano mi jakąś inną rolę, ile razy człowiek może być torturowany? Dlatego tym razem przeszedłem na „jasną stronę mocy”, otrzymując biały płaszcz z czarnym krzyżem. W celi Witolda pozwolono mi prowadzić przesłuchania, które chyba wypadały bardzo autentycznie, ba! nawet naturalistycznie, ponieważ kilkoro dzieci miało łzy w oczach, gdy nakazywałem obcinanie palców jeńcom, by zdradzili zamiary wojsk polsko-litewskich, lub rzezimieszkom kradnącym sakiewki. Dodatkowym efektem, potęgującym grozę miejsca i tego, co się w nim dzieje, były krzyki dochodzące z pomieszczenia obok. Poprosiłem dzieci koleżanki, żeby krzyczały. Bardzo im się to spodobało, nawet chyba za bardzo, bo dobywały z siebie nieziemskie wrzaski – opowiada Sławomir Partyka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL