Nowy numer 41/2019 Archiwum

Od wieku na służbie

Mimo upływu lat ich zadania praktycznie się nie zmieniły. Ścigają przestępców, stoją na straży porządku i spokoju publicznego. Dzięki ich pracy my możemy czuć się bezpiecznie.

Któż nie zna serialowych policjantów z Sandomierza wspomaganych przez księdza detektywa. Jednak ich często zabawne historie nie zawsze odpowiadają realnej, ciężkiej, odpowiedzialnej i niebezpiecznej służbie stróżów prawa. Setna rocznica powstania Policji Państwowej to okazja do spojrzenia na historię sandomierskich policjantów, ich służbę i współczesne wyzwania. – Znajomość tradycji i sięganie do korzeni ma bowiem ogromne znaczenie w szkoleniu młodych kadr policyjnych, kształtuje ich tożsamość i przywiązanie do lokalnych społeczności – podkreśla insp. Dariusz Chmielowiec, komendant powiatowy policji w Sandomierzu.

Przedwojenne dzieje

Odrodzenie się w 1918 r. państwa polskiego wiązało się z koniecznością powołania instytucji, która zadbałaby o bezpieczeństwo wewnętrzne kraju i jego obywateli. – Formalne początki Policji Państwowej w Sandomierzu datuje się na sierpień 1919 r., kiedy to w całym państwie utworzono komendy okręgowe. Faktycznie jednak struktury organizacji bezpieczeństwa publicznego pojawiły się mniej więcej pół roku przed uchwaleniem przepisów o policji. Sięgając do kart historii, trzeba przypomnieć, że już 7 lutego 1919 r. komisarz ludowy, przedstawiciel rządu w powiecie, poinformował burmistrza Sandomierza o obsadzeniu w mieście posterunku Policji Komunalnej. Kilka dni później (22 lutego) zwrócił się do Komisariatu Policji Powiatowej o objęcie komendy nad Milicją Miejską. To są pierwsze wzmianki o działaniach policji w naszym mieście – tłumaczy insp. Dariusz Chmielowiec. Okręg, jaki znajdował się pod opieką przedwojennych sandomierskich policjantów, był dużo większy niż obecny powiat sandomierski. – Teren ówczesnego powiatu obejmował także Połaniec, Staszów czy Bogorię. Budynek komendy powiatowej mieścił się w budynku starostwa przy ul. Mariackiej 9, gdzie obecnie ma swoją siedzibę kuria diecezjalna. W terenie działało 12 lokalnych posterunków, których obsadę stanowiło od trzech do sześciu policjantów. Większy personalnie był posterunek miejski policji, liczący około 12 stróżów prawa – opowiada sandomierski komendant. Jak dodaje, praca nad odtworzeniem historii sandomierskiego garnizonu była bardzo trudna, gdyż większość dokumentów zaginęła lub została zniszczona w czasie działań II wojny światowej. Jednak duże doświadczenie policjantów w tropieniu prawdy po najdrobniejszych śladach oraz ich osobiste zaangażowanie doprowadziły do tego, że powstała praca monograficzna o dziejach lokalnych stróżów prawa. – Mimo niekompletności materiałów archiwalnych udało się ustalić nazwiska oficerów piastujących funkcję komendanta powiatowego w latach 1919–1939. Pierwszym był kom. Jan Kułaga, który piastował tę funkcję do 1923 r., jego następcą został kom. Antoni Kowalski, kolejnym komendantem był kom. Włodzimierz Żarnowski, po nim podkom. Władysław Chmura, który później był komendantem policji w Rzeszowie. Aresztowany przez NKWD, został zamordowany w Twerze wiosną 1940 r. i spoczywa na cmentarzu w Miednoje. Ostatnim przedwojennym komendantem był podkom. Julian Okoński, który swoje obowiązki pełnił w mieście do września 1939 r. Został aresztowany wraz z synem Ryszardem w czasie pamiętnej akcji gestapo, przeprowadzonej w Sandomierzu 16 marca 1942 r. Trafił do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, gdzie zamordowano go 8 lipca 1942 r. – opowiada insp. Dariusz Chmielowiec.

Służba pełna wyzwań

Jak wiele instytucji państwowych także i policja w pierwszych latach działalności borykała się z wieloma problemami. – W okresie przedwojennym sandomierska policja nie posiadała na stanie żadnego samochodu. Dysponowała jednym motocyklem i 45 rowerami, z czego tylko dwa były służbowe – opowiada komendant. Policjanci byli uzbrojeni tylko w podstawową broń – karabiny i rewolwery. Znaczące były także trudności lokalowe, dotyczyło to szczególnie posterunków terenowych. Często policjanci, najczęściej kierownicy posterunków, zamieszkiwali przy pomieszczeniach służbowych. – Uwagę jednak zwraca bardzo dobry stan wyszkolenia funkcjonariuszy – spośród 63 policjantów tylko jeden pozostawał bez stosownego przeszkolenia – dodaje komendant. Jak zaznacza, od samego początku bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu policji odgrywał pion służby śledczej. Do jej zadań należało ujawnianie i zapobieganie przestępstwom. Początkowo w ramach ich zadań znalazły się również sprawy natury politycznej. W odpowiedzi na wzrastające zagrożenia związane z ruchem komunikacyjnym w 1937 r. utworzona została nowa służba specjalistyczna – policja drogowa. Co ciekawe, już w 1920 r. władze policyjne zdecydowały się uregulować kwestie bezpieczeństwa na obszarach wodnych rzeki Wisły. Straż Rzeczną włączono do struktur Policji Państwowej. – Wielokrotnie sandomierscy policjanci nie tylko ścigali przestępców, ale ruszali z pomocą w ratowaniu życia ludzkiego. Takimi wyzwaniami były powodzie, podczas których policjanci nieśli pomoc mieszkańcom Sandomierza zagrożonym przez wylewające wody Wisły – podkreśla insp. Dariusz Chmielowiec. Codzienna służba przedwojennego policjanta, podobnie jak obecnie, była niebezpieczna. – Zdarzały się przestępstwa „przeciwko władzy”, nierzadkie były przypadki napadów i pobicia policjantów. Znane są dwa przypadki zabójstwa sandomierskich policjantów w czasie wykonywania przez nich obowiązków służbowych. Posterunkowy Stanisław Cudzik, służący na posterunku policji w Koprzywnicy, „poległ od kuli bandyckiej” 8 lipca 1921 r. w wieku 31 lat. Drugi zamordowany funkcjonariusz sandomierski to posterunkowy Dionizy Rouba, który został zastrzelony w trakcie pościgu za przestępcami. Do zdarzenia doszło 21 listopada 1938 r. w miejscowości Złota. Warto nadmienić, że wśród lokalnej społeczności tragedia wywołała ogromne poruszenie, zaś pogrzeb, jaki odbył się w Sandomierzu, stanowił ważną manifestację sprzeciwu wobec tragicznej śmierci policjanta – opowiada insp. Dariusz Chmielowiec. Z okazji stulecia opracowano także listę 23 policjantów służących w Sandomierz lub z niego pochodzących, którzy zostali zamordowani przez NKWD na Wschodzie. Ich ciała spoczywają na cmentarzach w Miednoje.

Służba dla najlepszych

Obecnie sandomierski garnizon tworzy 144 policjantów i 26 pracowników cywilnych. – Struktura komendy powiatowej składa się ze służb: kryminalnej, prewencyjnej i wspomagającej tzw. logistyki. Pion kryminalno-dochodzeniowy zajmuje się zbieraniem dowodów działalności przestępczej i wykrywaniem sprawców. W pionie prewencji służą dzielnicowi, policjanci ruchu drogowego oraz oddziały prewencji patrolujące rejony miasta. Ważną rolę odgrywa zespół do walki z przestępczością gospodarczą – wyjaśnia sierż. szt. Paulina Mróz, oficer prasowy KPP w Sandomierzu. Od wielu lat policyjną służbę pełnią także kobiety. Początkowo pracowały na stanowiskach administracyjnych, z czasem przyjmowane były do służby w prewencji, obecnie zaś można je spotkać we wszystkich rodzajach służby policyjnej. – Kobiety uczestniczą w zabezpieczeniach imprez masowych, pracują przy skomplikowanych śledztwach, wykonują oględziny na miejscach zdarzeń, są przewodnikami psów. W powiecie sandomierskim pracuje 18 funkcjonariuszek i 20 kobiet cywilnych – informuje sierż. szt. P. Mróz. Opowiadając o swojej pracy w policji, podkreśla, że daje ona dużo satysfakcji, ale jest trudna i wymagająca. – Jak pamiętam, od zawsze chciałam służyć ludziom i ojczyźnie, a policja to formacja, w której mogę to realizować i jeszcze podnosić swoje kwalifikacje. W tej służbie w zależności od potrzeb trzeba umieć być profilaktykiem, psychologiem, negocjatorem, trzeba umieć wykazać się empatią i cierpliwością. Ciągła praca i kontakt z ludźmi dają dużo satysfakcji, pozwalają rozwijać zainteresowania, łącząc je jednocześnie z realizowanymi zadaniami. Od niemal 8 lat czynnie propaguje bezpieczeństwo i nie zamieniłabym tej służby na żadną inną. Chociaż pozytywów jest dużo, to czasami trudno jest pogodzić życie rodzinne ze służbą, która w rzeczywistości wymaga wielu różnego rodzaju poświęceń. Niejednokrotnie trzeba zrezygnować z wcześniejszych planów, na szczęście rodzina i przyjaciele wykazują się ogromną wyrozumiałością – opowiada policjantka.

Okiem komendanta

Insp. Dariusz Chmielowiec – Współczesny policjant musi być profesjonalistą, przygotowanym merytorycznie i mentalnie do służby. Powinien być wrażliwy i empatyczny. W jego służbie najważniejszy jest człowiek, któremu ma zapewnić bezpieczeństwo i nieść pomoc w sytuacjach trudnych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL