Nowy numer 46/2019 Archiwum

Nie tylko dla dzieci

Nowoczesne technologie coraz mocniej wypierają tradycyjne zabawki. Ten los spotkał również lalki.

Mówiąc o lalce, najczęściej mamy na myśli zabawkę lubianą przez małe dziewczynki. Jak się okazuje, to skojarzenie zaczyna odchodzić do przeszłości. Nawet najbardziej znana i najpopularniejsza lalkowa celebrytka – Barbie – najlepszy czas ma za sobą. Za o wiele ciekawsze i atrakcyjniejsze dziewczynki uznają, tak jak ich koledzy, elektroniczne gadżety, smartfony, tablety oraz gry komputerowe. Lalki zaczynają więc trafiać do muzealnych zbiorów.

Pokaźną ich kolekcję posiada Muzeum Zabawy i Zabawek w Kielcach, które część udostępniło na wystawę czasową prezentowaną przez Miejską Bibliotekę Publiczną im. dr. Michała Marczaka w Tarnobrzegu. Na ekspozycji „Lalki świata” znalazły się 102 obiekty pochodzące ze wszystkich stron globu, nawet najbardziej odległych i egzotycznych dla nas zakątków. – Kolekcja lalek świata w naszym muzeum powstała w 2008 r. i bezpośrednio związana jest z przygotowywaną wówczas wystawą. Posiadamy trzy kolekcje lalek – muzealną, której część prezentowana jest w tarnobrzeskiej bibliotece, oraz pani Grotowskiej z Krakowa i pana Gaja z Kielc. W sumie to ponad 500 obiektów – wyjaśnia Marcin Gawliński, kustosz kieleckiego MZiZ. Lalki są kupowane bądź trafiają do instytucji jako darowizny. Większość została ofiarowana muzeum przez zagraniczne ambasady w Polsce. W ramach przygotowań do wspomnianej wystawy z 2008 r. MZiZ zwróciło się do obcych przedstawicielstw o popularne i charakterystyczne dla ich krajów lalki, najlepiej ubrane w stroje narodowe lub regionalne. Najbardziej pomogły ambasady meksykańska, japońska oraz kolumbijska. Z pomocą przyszły również biura podróży. – Są to lalki artystyczne, pamiątkarskie, ale także służące celom kultowym czy wręcz magicznym, np. pochodząca z RPA ma na celu zapobiegać niechcianej ciąży, czyli to taki tamtejszy środek antykoncepcyjny – mówi z uśmiechem M. Gawliński. – Za to zupełnie odmienną rolę odgrywa totemiczna lalka z Kuby, mająca wspomóc płodność. Do grona lalek o charakterze religijnym należy popularna w Japonii kokeshi. Wierzy się, że jest ona duszą nienarodzonego dziecka. Z Kraju Kwitnącej Wiśni pochodzi również daruma, lalka pomagająca w realizacji postanowień. Kupowana jest w świątyniach, a jej cecha charakterystyczna to brak źrenic. Kiedy jej właściciel ustali postanowienie, jakie chce zrealizować, domalowuje lewą źrenicę, prawą zaś dopiero po jego spełnieniu. Daruma ma charakterystyczny owalny kształt i stała się wzorem dla matrioszki, uznawanej w Rosji za zabawkę narodową. Z każdą z lalek znajdujących się na ekspozycji wiąże się nietuzinkowa historia. Największą tajemnicę kryje szmaciana Masajka z malutkim Masajątkiem, umieszczonym w nosidełku na plecach. Rodzina, która przekazała ją do muzeum, wybrała się na wycieczkę do Kenii. Po powrocie, podczas rozpakowywania bagaży, ku zdumieniu wszystkich członków rodziny, zarówno rodziców, jak i dzieci, okazało się, że w walizce była szmaciana lalka, ubrana w tradycyjny strój masajski. Nikt z nich nie kupował zabawki ani jej nie otrzymał. Nikt też nie potrafił wyjaśnić, w jaki sposób znalazła się w walizce. – Ponieważ znali nasze muzeum, stwierdzili, że będzie ono najodpowiedniejszym miejscem dla tej pasażerki na gapę. My, pracownicy muzeum, doskonale wiemy, że wszystkie nasze lalki mają swoje tajemnice i prowadzą nocne życie, więc ta wyprawa z Afryki do Polski wcale nas nie dziwi – dodaje ze śmiechem M. Gawliński. Lalki wykonywane są z bardzo różnych, czasami wręcz zaskakujących materiałów. Na przykład kubańska, która przyprawiła kuratorkę pierwszej wystawy w 2008 r. Magdalenę Górecką niemal o palpitację serca, dotarła bowiem tuż przed wernisażem, powstała z liści bananowca, meksykańskie zaś – z liści kukurydzy, wełny i koronek. Są to zatem przykłady lalek bliskich ekologii. Wystawa, udostępniona w sali odczytowej Biblioteki Głównej, będzie czynna do 16 sierpnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama