Nowy numer 29/2019 Archiwum

Szkolą się z życia

Dwanaście osób na początku maja przeniosło się do mieszkań treningowych w Kleczanowie.

Stało się to za sprawą projektu „Mieszkanie treningowe krokiem milowym do samodzielności”, realizowanego przez Sandomierskie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Niepełnosprawnością Intelektualną w partnerstwie z gminą Obrazów. Uczestnikami projektu są osoby z niepełnosprawne w stopniu umiarkowanym i znacznym. Z pomocy będzie mogło skorzystać 48 uczestników w ramach półtoramiesięcznych turnusów.

– Zainteresowanie jest ogromne, bo – jak się okazało – ogromne są również potrzeby. Parę osób, które pojawiły się w pierwszej grupie, przyjęliśmy na cito, bo zaszła taka losowa konieczność. Okazało się bowiem, że nasz pomysł jest pierwszym realizowanym na tak szeroką skalę projektem w województwie świętokrzyskim – zaznacza Małgorzata Twaróg-Leziak, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy, przy którym funkcjonują mieszkania treningowe. Pierwszy turnus rozpoczął się na początku maja i trwał do połowy czerwca. – Dla kilku osób początek okazał się trudny, ale tylko przez jeden lub dwa dni. Wynikało to z tęsknoty za bliskimi. To, co od pierwszej chwili mnie uderzyło, to ogromna potrzeba niezależności. Z każdym dniem coraz bardziej uwidaczniała się chęć posiadania własnego pokoju, samodzielnego podejmowania decyzji. Obserwowałam także wzrost poczucia własnej wartości, wynikający z możliwości wykonywania coraz większej liczby czynności samodzielnie, bez konieczności korzystania z pomocy drugiej osoby – o wrażeniach z pojawienia się pierwszej grupy beneficjentów programu mówi Marta Wrona, opiekun mieszkań i pracownik socjalny. – Moja rola sprowadza się do opieki nad mieszkaniami i ich lokatorami, ustalania grafików dyżurów, także pracowników, oraz prowadzenia dokumentacji. Ponieważ głównym założeniem funkcjonowania mieszkań treningowych jest przystosowanie niepełnosprawnych do samodzielnej egzystencji, obowiązek prowadzenia domu i wszystkich wiążących się z tym prac składany jest na nich. Uczestniczą w robieniu zakupów, przygotowywaniu posiłków, gotowaniu obiadów, odpowiedniego nakrywania do stołu. Sprzątają, piorą, prasują, niektórzy uczą się dobierania ubrań czy domowej ekonomii. Życie to nie tylko zwykła codzienność, ale również uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, stąd wyjazdy do teatru, kina, na koncerty. – Chcemy pokazać im całą różnorodność i złożoność życia – podkreśla Marta Wrona. – Obserwując mieszkańców, ich postępy, zaangażowanie i radość, wyraźnie widzimy sens naszych działań. Samodzielność pozwoliła uwidocznić się nowym talentom, umiejętnościom i zainteresowaniom. Jeden z uczestników okazał się doskonałym kucharzem i nie wyklucza podjęcia nauki w szkole gastronomicznej. – Kiedy w 2002 r. ośrodek rozpoczynał działalność, zajął tylko parter, pierwsze i drugie piętro stały puste, w stanie surowym. Wówczas zrodził się pomysł, by na dole znalazły się sale rehabilitacyjne, pierwsze piętro przeznaczyć na działalność domu, samą górę zaś przystosować do mieszkań dla osób niepełnosprawnych – wyjaśnia Kazimierz Dyka, prezes Sandomierskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z Niepełnosprawnością Intelektualną. – Już wówczas myśleliśmy o mieszkaniach treningowych, gdyż doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z konieczności nauczenia i przystosowania niepełnosprawnych do samodzielnego życia. Rodzice nie są wieczni, kiedyś ich zabraknie i co wówczas? Już teraz mamy takie przypadki. Dlatego bardzo cieszymy się, że nasze zamiary się ziściły. Radość ze zrealizowania planów mąci jednak problem związany ze spłatą kredytu, który stowarzyszenie musiało zaciągnąć na sfinansowanie remontu i adaptacji pomieszczeń na mieszkania. Galopujące w ubiegłym roku wzrosty cen materiałów budowlanych, wykończeniowych oraz usług znacznie podniosły koszt prac remontowych w stosunku do kwoty przewidzianej w projekcie. Zaszła konieczność zaciągnięcia kredytu, by uzupełnić brakującą sumę. Obecnie spłacają go członkowie stowarzyszenia, tworzonego przede wszystkim przez rodziny osób niepełnosprawnych, co stanowi dla nich dodatkowe obciążenie. – Nie chcemy się obnosić z naszym problemem, ale nie ukrywam, że mamy cichą nadzieję na pomoc ze strony samorządu albo jakiegoś sponsora – mówi Kazimierz Dyka. Projekt jest realizowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014–2020, współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego. Całkowita jego wartość wynosi 874 tys. zł, z czego 793 tys. to dofinansowanie z EFS.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL