Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Wychowawca z wirydarza

Niezwykłe i burzliwe są losy seminaryjnej figury Dobrego Pasterza. W jej cieniu wzrastały pokolenia przyszłych kapłanów.

Figura Chrystusa Dobrego Pasterza, stojąca na wewnętrznym dziedzińcu sandomierskiego seminarium, budzi ciekawość nie tylko ze względu na jej burzliwe losy, ale przede wszystkim zachwyca wyrazistością przekazu. Uwagę przyciąga twarz Chrystusa wpatrzonego w trzymaną na ręce i przyciskaną do serca małą owieczkę. Przy tej figurze wzrastało niejedno już pokolenie adeptów do kapłaństwa.

Ważny znak wolności

Miejsce, gdzie obecnie stoi figura Dobrego Pasterza, pierwotnie było dziedzińcem klasztoru benedyktynek. W 1903 r. na skutek decyzji rządu rosyjskiego klasztor zlikwidowano. Dzięki staraniom ówczesnego biskupa sandomierskiego Aleksandra Zwierowicza władze przekazały zabudowania dla potrzeb seminarium duchownego. – W Bibliotece Diecezjalnej w Sandomierzu zachowały się archiwalne zdjęcia wirydarza, na których widać, że w miejscu, gdzie obecnie stoi figura, znajdowała się zakonna studnia. Do studni prowadziło zadaszone przejście z budynku, aby podczas niepogody siostry czerpiące wodę ze studni nie mokły. Najprawdopodobniej podczas rozbudowy seminarium studnia została rozebrana i zasypana. Po ukończeniu budowy wirydarz wymagał zagospodarowania i urządzenia, dlatego pojawił się pomysł, aby w jego centralnym miejscu ustawić figurę Dobrego Pasterza. Miała ona upamiętnić 1600. rocznicę wydania Edyktu mediolańskiego – wyjaśnia ks. Piotr Tylec. Były to ważne obchody dla Kościoła w Polsce. Biskup Marian Ryx wydał okolicznościowy list pasterski, wyznaczając w diecezji główne obchody jubileuszu na dzień Zesłania Ducha Świętego. – Ówczesny rektor seminarium ks. Paweł Kubicki, który był najbliższym współpracownikiem biskupa, zasugerował, aby upamiętnić rocznicę wystawieniem figury Chrystusa na seminaryjnym wirydarzu. Wykonanie figury zlecono warszawskiej firmie braci Łopieńskich – dodaje ks. P. Tylec.

Wojenne losy

Odlana figura miała trafić do Sandomierza najprawdopodobniej statkiem wiślanym. Jednak zamierzenia te skomplikował wybuch I wojny światowej. Ponoszący klęskę na frontach wojennych Rosjanie dokonali wielu grabieży. Łupem wojsk zaborczych padła także figura Dobrego Pasterza, którą wywieziono do Petersburga. W czasie Wielkiej Wojny część budynków seminaryjnych była zajęta przez wojska rosyjskie, a następnie austriackie. Sam Sandomierz był miejscem bardzo krwawej bitwy, która rozgrywała się od 8 do 14 września 1914 r. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości bp Ryx podjął działania, zmierzające do odnalezienia zaginionej figury Chrystusa. Na mocy układu pokojowego w Rydze (1921 r.) Rosja zobowiązywała się zwrócić Polakom zrabowane dobra. Wśród odzyskanych skarbów i dzieł sztuki znalazły się rzeźby z pracowni Łopieńskich. W 1926 r. figura trafiła wreszcie do Sandomierza. Podczas jesiennej konferencji dziekanów, która odbywała się 19 i 20 października 1926 r., zaplanowano wyjątkową uroczystość. „Zjazd zakończono piękną ceremonią poświęcenia posągu Dobrego Pasterza w Sandomierzu, której dokonał J.E. Pasterz diecezji w obecności wszystkich Ks. Ks. Dziekanów, Ks. Ks. Profesorów i Alumnów Seminarium” – zanotowano w protokole sprawozdawczym z konferencji.

Seminaryjne zwyczaje

Figura wspaniale wkomponowała się nie tylko w wirydarz seminaryjny, ale także w historię seminarium. Wokół dziedzińca i stojącej tam figury Dobrego Pasterza biegną ogrodowe alejki. Wielu jej absolwentów, odwiedzających uczelnię wraz z grupami ministrantów, chętnie robi tam pamiątkowe zdjęcie, opowiadając jednocześnie o niepisanej tradycji mycia posągu. – Nauka łaciny trwa w seminarium trzy lata. Kończący edukację egzamin nazywany jest absolutorium. Utarło się w kleryckiej tradycji, że przywilej mycia figury Dobrego Pasterza ma rocznik, który w komplecie zda pozytywnie ten właśnie egzamin. Niestety, nie co roku figura ma okazję być wymyta przez studentów – podsumowuje ks. Piotr Tylec, pełniący funkcję prefekta w seminarium.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL