Nowy numer 42/2019 Archiwum

Tajemnice boru

Potrzeba pracy i troski trzech pokoleń leśników, by z małego nasiona wyrósł potężny i piękny las.

Wiosna to eksplozja życia. Widać to na małych przydomowych trawnikach, w ogródkach i rolniczych uprawach. Jednak chyba najbardziej w lesie. Tam niemal wszystko wraz z ciepłem słonecznych promieni oznajmia, że czas powstać z zimowego snu. To pora intensywnej pracy leśników, którzy dokładają starań, by świętokrzyskie lasy nadal były dumą regionu. Spacerując po leśnych ostępach, rzadko doceniamy ich pracę, myśląc, że las rośnie sam. Tymczasem jest całkiem inaczej.

Wspólny narodowy skarb

– Zanim urośnie duży las, musi upłynąć sporo czasu. By zaobserwować jego przyrost, powinniśmy często spacerować leśnymi ścieżkami. Potrzeba troski kilku pokoleń leśników, abyśmy mogli cieszyć się pięknym, zdrowym lasem, który jest nie tylko składnicą drewna, ale także, o czym często zapominamy, wielkim magazynem roślin, ziół oraz miejscem bytowania bardzo wielu gatunków zwierząt. Polskie lasy to także wielki sprzymierzeniec walki z problemem smogu oraz rezerwuar węgla, co udowodniliśmy na konferencji klimatycznej w Katowicach. Pokazaliśmy, że gospodarowanie takim narodowym skarbem odbywa się wzorcowo – wyjaśnia Adam Podsiało, nadleśniczy z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Podkreśla, że gospodarowanie lasem to nie tylko pozyskiwanie drewna, ale przede wszystkim dbanie o cały ekosystem. I to jest główne zadanie Lasów Państwowych i leśników. Opowiadając o ich pracy, zapewnia, że opiera się ona na zasadzie zrównoważonej gospodarki, czyli troski o zwiększanie zasobów leśnych, z pełnym poszanowaniem walorów i funkcji, które ten las posiada, bez szkody dla innych ekosystemów. Jako przykład takiego gospodarowania wskazuje na Świętokrzyską Puszczę Jodłową, która zachwyciła nie tylko Stefana Żeromskiego, opisującego jej majestatyczne piękno. Autor nie przypuszczał zapewne, że potężne i liczące setki lat jodły rosnące na wzgórzach otaczających Łysą Górę wzbiły się do słońca w miejsce wcześniejszych dębów i buków.

– Człowiek gospodaruje w lesie od niepamiętnych czasów. Dziś trudno w to uwierzyć, ale przed kilkoma tysiącami lat nasz region porastały w większości dęby i buki, które zostały zużyte przez pierwotny przemysł hutniczy – świętokrzyskie dymarki. Drewno było pozyskiwane na potrzeby wydobycia rudy i wytopu żelaza. Drewno bukowe i dębowe doskonale się do tego nadawało. Na miejscu wyciętych drzew wyrosło to, co zachowało się w spodzie dawnego lasu, czyli jodły. I tak ze współpracy człowieka i przyrody powstała obecna piękna Puszcza Jodłowa – wyjaśnia A. Podsiadło.

Jak żyje las

Nadleśnictwo Ostrowiec Świętokrzyski gospodaruje na obszarze 17,5 tys. ha. To jedna z wielu części Lasów Państwowych, które odpowiedzialne są za gospodarowanie na niemal jednej trzeciej powierzchni kraju, bo tyle zajmują lasy. – Obecnie 70 proc. drzewostanu w polskich lasach stanowi sosna. Stało się tak na skutek wprowadzenia tego gatunku ze względu na potrzeby przemysłu. Obecnie wracamy do nasadzeń takich drzewostanów, które mają optymalne warunki glebowe na danym terenie. Bo właśnie gleba jest determinantem tego, jaki gatunek powinien na danym obszarze rosnąć. Przykładem są nazwy wielu miejscowości zaczerpnięte od lasu, jaki tam rósł, jak choćby całkiem niedaleka miejscowość Bukowie. Dziś to drzewo jest tam rzadkością. Dlatego dokładamy starań, aby powrócić z pierwotnymi gatunkami drzew na tereny ich naturalnego występowania – wyjaśnia leśnik. Jednogatunkowe nasadzenia dużych połaci lasów, podyktowane względami przemysłowymi, które miały miejsce kilka dekad temu, dziś sprawiają leśnikom spore kłopoty.

– Takie gatunki jak sosna czy świerk są mało odporne na szkodnika – kornika drukarza czy kornika ostrozębnego – stąd potrzeba zastąpienia tych gatunków takimi, które są bardziej odporne, jak dąb czy buk. Dlatego wycinając zaatakowane kornikiem drzewa lub te, którym on zagraża, nie niszczymy lasu, a sadząc na ich miejsce nowe, dbamy o zdrowy las w przyszłości – podkreśla nadleśniczy. Kolejnym problemem w lasach jest obniżający się poziom wód gruntowych. Stare drzewostany swoim rozwiniętym już systemem korzeniowym nie są w stanie „dogonić” wody w gruncie. To je osłabia i są narażone na choroby lub szkodniki.

– Młode drzewa, rozwijając swój system korzeniowy, są w stanie poradzić sobie z tym wodnym niedoborem. Dlatego tak ważna jest zastępowalność starego lasu młodym drzewostanem. Z drugiej strony jest to naturalny proces, znany przyrodzie od samego jej początku – podkreśla leśnik. Aby dowiedzieć się, gdzie i jakim gatunkom drzew będzie się żyło najlepiej, leśnicy prowadzą badania. – Co 10 lat realizujemy konkretnye czynności, które pozwalają nam opracować plan urządzenia lasu, zatwierdzany przez ministra. Badamy więc glebę, warunki wodne, atmosferyczne i klimatyczne. Wszytko po to, by razem ze społeczeństwem, które reprezentują samorządy i organizacje pozarządowe, opracować optymalny model zrównoważonej gospodarki leśnej. Leśnicy nie robią tego dla siebie, lecz dla całego społeczeństwa. W ostrowieckich lasach, podobnie jak w wielu rejonach kraju, od kilku lat leśnicy przez nasadzenia specjalnych gatunków miododajnych starają się stworzyć sprzyjające warunku do bytowania pszczół.

– Jest to projekt zasiedlania lasów pszczołami dawnych gatunków, które przez wieki obecne były w naszych puszczach. Ich obecność jest niezbędna dla całego ekosystemu. O tym, że prowadzona przez nas gospodarka leśna jest prawidłowa, informuje sama przyroda. Na terenie naszego nadleśnictwa powiększa się liczba zwierząt, takich jak jeleniowate czy cała gama ptaków leśnych. Osiedlają się gatunki chronione, jak wilk czy bocian czarny. To pokazuje, że czują się w naszych lasach dobrze i bezpiecznie – dodaje Adam Podsiadło.

Fachowa uprawa

Zanim leśnicy przystąpią do wiosennych nasadzeń, muszą zadbać o wyhodowanie sadzonek. Rosną one w szkółce leśnej, czyli takim leśnym przedszkolu, a nawet żłobku. – Fachowo to miejsce nazywa się gospodarstwo szkółkarskie. To jego pracownicy troszczą się o zebranie nasion odpowiednich gatunków drzew, wysiewają je i pielęgnują przez pierwszych kilka lat. Nasze ostrowieckie nadleśnictwo rocznie produkuje około 2 mln sadzonek. Hodowane są w gruncie. Tam mają warunki zbliżone do miejsc, gdzie później zostaną zasadzone. Mała sadzonka w leśnej szkółce spędza kilka lat. Następnie trafia na uprawy leśne, czyli w miejsca, w których wcześniej zostały wycięte drzewa i które zostały odpowiednio przygotowane do nasadzenia nowego lasu – wyjaśnia nadleśniczy. Jak tłumaczy, najczęściej las sadzi się na wiosnę, choć niektóre gatunki drzew trafiają na uprawy także jesienią.

– W tym roku na terenie naszego nadleśnictwa zasadzimy nowy las na około 200 hektarach. Nie wystarczy tylko posadzić sadzonki. Przez kolejne dziesięciolecia leśnicy dbają, by młody las prawidłowo rósł i ochraniają go przed szkodnikami – dodaje. Przez pierwsze lata uprawę pielęgnuje się, czyli wykasza trawy, wycina niepotrzebne gatunki, tak aby zapewnić dobre warunki sadzonkom. Wiele upraw jest zabezpieczanych przed zwierzyną, szczególnie jeleniowatymi, które obgryzają smaczne czubki młodych drzewek. Potem, gdy drzewa są już większe, leśnicy dbają, by zachowywały odpowiednie proporcje wysokości do grubości pnia. Dopiero po niemal stu latach las wchodzi w tak zwany wiek rębności, czyli pozyskania drewna.

I tutaj także wiek wyrębu lasu zależy od gatunku drzew. – Przykładowo sosnę pozyskuje się w wieku około 80 lat, zaś dęby czy buki w wieku około 120–140 lat. I tak z posadzonych około 10 tys. sadzonek na hektar do dorosłego wieku dochodzi tylko kilkaset wyselekcjonowanych drzew. Gospodarka leśna polega więc na wyhodowaniu najpiękniejszych drzew. Dbamy o to przez cały ten czas – informuje nadleśniczy.

Las koło domu

Wiosna to także czas, kiedy sadzimy drzewa i krzewy w naszych przydomowych ogródkach. Sklepy oferują olbrzymi wybór przeróżnych gatunków, czy jednak wszystkie nadają się, aby je zasadzić blisko naszych mieszkań? – Myślę, że warto zawsze dopytać o to specjalistów ogrodników. Zawsze jednak bierzmy pod uwagę, jakiej wielkości będzie drzewko, gdy urośnie. Pomyślmy, czy nie będzie zagrażało budynkowi lub napowietrznym instalacjom. Przy zakupie sadzonki należy pamiętać, że mieszkamy w klimacie, gdzie zimą wiele gatunków może być narażonych na przemarznięcia. Zwróćmy uwagę także na warunki glebowe, jakie będziemy mogli zapewnić roślinom w naszym ogródku. Zachwycając się egzotycznymi odmianami roślin ozdobnych, zapominamy o pięknych rodzimych gatunkach, takich jak kalina koralowa czy jarzębina. Czasem warto pamiętać, że rośliny uprawiane w ogródkach mogą mieć także właściwości zdrowotne. Może to być dodatkowy czynnik przy podejmowaniu decyzji – doradza pan Adam Podsiadło. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL