Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pamiątka spod Wiednia

W Wielką Sobotę armia turecka przejdzie wraz z wiernymi z Małego Rynku do parafialnego kościoła w Radomyślu nad Sanem.

Poświęcenie ognia, od którego kapłan zapala paschalną świecę, rozpoczyna liturgię Wielkiej Soboty. W tym obrzędzie asystuje kilku oficerów tejże armii.

Po liturgii kapłan intonuje radosne „Alleluja”. Rozlega się „Gloria”, grane przez radomyską orkiestrę, a przewiązany żałobnym kirem sztandar armii tureckiej zostaje rozwiązany. Słychać wystrzały – mówi kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i Pocieszania w Radomyślu nad Sanem ks. Józef Turoń. Po liturgii Wielkiej Soboty armia turecka udaje się ponownie na Mały Rynek. Tam orkiestra daje krótki koncert. Całość kończy pokaz sztucznych ogni. – Armia turecka to pamiątka po wyprawie mieszkańców Radomyśla nad Sanem pod Wiedeń, gdzie wraz z królem Janem III Sobieskim pokonali Turków. Nie wrócili z nim do Polski, bo zaskoczyła ich zima w Karpatach. Musieli przezimować na obczyźnie. Do domu dotarli dopiero na wiosnę. W Radomyślu zjawili się w Wielki Piątek 1684 roku podczas Gorzkich Żali. Zaciągnęli wartę przy grobie Jezusa. Mieli na sobie zdobyczne tureckie ubrania, stąd nazwa „turki”. Podziękowali Bogu za opiekę i złożyli przysięgę, iż od tej pory ten szczęśliwy powrót będą uroczyście świętować – wyjaśnia Bogusław Kopacz, autor przewodnika po radomyskim sanktuarium. Mieszkańcy Radomyśla nad Sanem kultywują tradycję turków do tej pory, z przerwami podczas austriackiego zaboru i II wojny światowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama