Nowy numer 41/2019 Archiwum

Modlitwa, milczenie i medytacja

– EDK to lekcja chodzenia własną krzyżową drogą życia z naszym Panem, Bogiem, z którym można powstawać ze swoich upadków, przyjmować pomoc, umierać, kochać – wyznała pani Katarzyna, pątniczka na trasie z Niska do Leżajska.

Tegoroczna edycja EDK odbywa się pod hasłem „Kościół XXI wieku”. Noc, cisza, samotność i co najmniej 40 kilometrów wędrówki. Ekstremalna Droga Krzyżowa to forma duchowości dla tych, którzy nie boją się wyzwań. W piątek 5 kwietnia zaopatrzeni w wygodne buty, ciepłą odzież, nieprzemakalne kurtki i latarki pielgrzymi wyruszyli z Gorzyc, Niska i Raniżowa.

Gorzyce

37-kilometrowa trasa wiodła polnymi, częściowo utwardzonymi drogami przez Pączek Gorzycki, Wrzawy, Dzierdziówkę, Zbydniów, Kępie Zaleszańskie i Orliska. Stacje Drogi Krzyżowej oznakowano drewnianymi krzyżami i zniczami. Po 8–9 godzinach około 200 pątników wróciło do Gorzyc, do kościoła parafialnego pw. św. Franciszka Salezego i św. Andrzeja Boboli, gdzie podróż zaczęli. – EDK z czysto ludzkiego punktu widzenia to czas i cisza. W dzisiejszym świecie, kiedy jesteśmy zabiegani i tej ciszy wokół nas tak mało, EDK jest okazją, żeby na spokojnie przemyśleć to, co dla mnie ważne. Od duchowej strony to czas spotkania z Bogiem. Zazwyczaj w modlitwie mówię ja. Na EDK daję przestrzeń Bogu, by to On mówił do mnie. EDK to też wysiłek, który podejmuję, by ćwiczyć silną wolę. Nie tylko fizyczny, ale przede wszystkim duchowy. Czasem nogi chcą iść, a duch się opiera. Najważniejsze jest jednak to, że robię to w konkretnym celu. Tu nie chodzi o ćwiczenie kondycji, ale o to, by zrobić coś, co jest dla mnie trudne, zrezygnować z wygody z miłości do Boga i drugiego człowieka. Najbardziej cenię w EDK doświadczenie bezsilności, kiedy nie czuję już sił na nic, przestaję ufać we własne możliwości, a jedyne, co pozostaje, to zawierzyć. To bardzo oczyszczające doświadczenie – wyznał ks. Damian Szypuła, wikariusz w gorzyckiej parafii.

Nisko

W tym roku z Niska wyszły aż cztery ekstremalne pielgrzymki: do Leżajska, Janowa Lubelskiego oraz dwie na trasie Nisko–Nisko. W sumie około 400 osób zdecydowało się pokonać maratoński dystans. Wszystkie trasy poprzedziła Eucharystia w sanktuarium św. Józefa w Nisku, której przewodniczył proboszcz ks. Kazimierz Hara. – Na dzisiejszą, czwartą już Drogę Krzyżową wyrusza kilkaset osób. Ale ta prawdziwa Droga Krzyżowa zaczyna się już teraz w Eucharystii, bo to bezkrwawa ofiara Jezusa Chrystusa. Będziemy prosić Boga o siły, wytrwałość i ducha pokuty, by z takim nastawieniem wyjść na nocny marsz – powiedział proboszcz. Jedną z pątniczek była pani Katarzyna. – EDK jest dla mnie jedną z form modlitwy. Jak każda modlitwa pomaga w poznawaniu, odkrywaniu mocy Boga. Samotność, noc, nieznane, ból, czasami strach… Ten trud pozwala doświadczać bardzo realnie, że w mojej słabości Bóg objawia swą moc. Wartość tego doświadczenia nie jest jednorazowa: pomaga w każdej innej samotności, nocy, nieznanym i w każdym bólu codzienności otwierać serce na Boga. To lekcja chodzenia swoją krzyżową drogą życia z naszym Panem, z którym można powstawać ze swoich upadków, przyjmować pomoc, umierać, kochać – wyznała pani Katarzyna, pątniczka na trasie z Niska do Leżajska.

Raniżów

Około 250 osób wyruszyło na III Raniżowską Ekstremalną Drogę Krzyżową, która rozpoczęła się Mszą św. w parafialnym kościele, a skończyła również w Raniżowie, na rynku, przed figurą Jezusa Miłosiernego. Każdy jej uczestnik otrzymał drewniany krzyż. – Trzy lata temu z dwoma kolegami uczestniczyłem po raz pierwszy w EDK z Niska do Leżajska. Bardzo to wówczas przeżyłem i wkrótce zrodził się pomysł, aby również w Raniżowie taką utworzyć. A wszystko to po to, aby jak największej liczbie ludzi umożliwić przeżycie tego wyjątkowego wydarzenia. Kiedy dwa lata temu po raz pierwszy zorganizowaliśmy EDK w Raniżowie, udział wzięło ponad 250 osób. Pokazało to, że jest duże zapotrzebowanie na taką formę duchowości, więc chcemy kontynuować. Każdy z nas ma potrzebę w samotności i skupieniu, porzucając komfort codzienny, przeżyć coś, co da nam poczucie bliskiego spotkania z Bogiem. Bo w zmaganiach, na jakie się decydujemy, wyruszając w tę nocną podróż, z każdym krokiem odkrywamy, że to właśnie wiara jest siłą, która pcha nas, żeby iść dalej. Modlitwa, milczenie i medytacja to powód, dla którego warto to zrobić i uczestniczyć w tym duchowym wydarzeniu teraz i w przyszłości – zapewnił Jan Puzio, twórca i koordynator raniżowskiej drogi. 12 kwietnia EDK wyruszyły również z Ostrowca Świętokrzyskiego, Sandomierza, Janowa Lubelskiego, Klimontowa, Opatowa, Stalowej Woli i Staszowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL