Nowy numer 33/2019 Archiwum

Lepiej umrzeć na stojąco niż żyć na kolanach

O wolnościowym zrywie pamiętano w Stalowej Woli i Rudniku nad Sanem.

Kilkanaście osób przemaszerowało 14 km ze Stalowej Woli do Zaleszan, by oddać cześć dwóm powstańcom styczniowym: mjr. Edmundowi Ślaskiemu oraz por. Tytusowi Stadnickiemu, poległym w 1863 roku.

Wcześniej uczestnicy IV Rozwadowskiego Marszu Pamięci, w tym członkowie Fundacji „Przywróćmy Pamięć”, Związku Oficerów Rezerwy RP koło nr 2, Polowej Drużyny Sokoła oraz przedstawiciele władz samorządowych miasta, spotkali się przy pomniku Powstańców Styczniowych na cmentarzu parafialnym w Stalowej Woli-Rozwadowie, gdzie odczytano apel poległych. Wartę przy tzw. piramidzie powstańczej zaciągnęły druhny i druhowie z 54. Stalowowolskiej Drużyny Harcerskiej ZHP. Na piramidzie tej, zanim została odnowiona w 2016 roku, widniał napis: „Lepiej umrzeć na stojąco niż żyć na kolanach”. Uczestnicy obchodów zapalili też znicze na mogiłach powstańców, w tym ks. Jana Leszczyńskiego (późniejszego proboszcza w Gorzycach), Ambrożego h. Ślepowron Sługockiego i ks. Birkenmajera, emisariusza Rządu Narodowego, który odpowiedzialny był za przemyt broni i amunicji z Galicji do Królestwa Kongresowego (w 1875 r. został proboszczem w Rozwadowie, dzisiejszej dzielnicy Stalowej Woli). – To jest bardzo dobra lekcja dla nas wszystkich, byśmy pamiętali, że wolność nie jest dana raz na zawsze, abyśmy ją szanowali. To też dobra okazja, aby wspomnieć o powstańcach, którzy spoczywają zarówno na cmentarzu w Stalowej Woli, jak i w Zaleszanach – powiedział Witold Adamski z Fundacji „Przywróćmy Pamięć”. 156. rocznicę wybuchu powstania styczniowego zakończyła Koronka do Bożego Miłosierdzia, którą poprowadził ks. Jan Folcik, kustosz rozwadowskiego sanktuarium. Z kolei w Rudniku nad Sanem pomnik ks. Jana Chryzostoma Miksiewicza, uczestnika powstania, poświęcił ks. Waldemar Farion, proboszcz parafii Trójcy Świętej. – To, że pomnik stanął po 145 latach od śmierci kapłana, jest przede wszystkim zasługą Danuty Kacprzyk i Stowarzyszenia im. Jana Gietki – powiedział Ryszard Żurecki, jeden z organizatorów uroczystości. – Jako pierwszy zaniedbanym grobem ks. Miksiewicza zainteresował się ks. Franciszek Nicałek, stawiając na nim krzyż. Potem opiekę nad mogiłą przejęła rodzina Chmielów – poinformowała Danuta Kacprzyk. Ksiądz Jan Chryzostom Miksiewicz urodził się 25 sty- cznia 1795 roku. 7 października 1832 roku został proboszczem rudnickiej parafii i sprawował ten urząd prawie 40 lat. Po wybuchu powstania styczniowego kapłan stanął na czele komitetu niosącego pomoc powstańcom. Współpracował z nadleśniczym Stillerem – Niemcem. Razem ze swoim kuzynem werbował ochotników do walki z zaborcą. W krótkim czasie do stacjonującego nieopodal ćwiczebnego obozu zgłosiło się około 100 osób. Ksiądz Miksiewicz zmarł 10 lipca 1873 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL