Nowy numer 41/2019 Archiwum

Ćwierć wieku za nimi

– Bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w warsztatach, w przeciwnym razie pewnie siedziałbym zamknięty w domu – mówił pan Wiesław.

Kiedy 25 lat temu w poniedziałek 15 listopada oficjalnie rozpoczęły działalność Warsztaty Terapii Zajęciowej przy parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu, wśród 35 uczestników był także pan Wiesław. Dzisiaj z pierwszej ekipy pozostało ich tylko paru, zmieniła się również kadra pracowników. 25-lecie pracy świętowało kilkoro z nich. Jubileuszowe przyjęcie odbyło się w zajeździe „Anna” na osiedlu Wielowieś, gdzie wspólnie bawili się uczestnicy ze swymi rodzinami, terapeuci oraz pracownicy.

Wśród gości, którzy przyjęli zaproszenie, był prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek, reprezentowane były także Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej przy kole Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym w Tarnobrzegu. – Chcieliśmy, aby nie była to impreza o oficjalnym charakterze, ale takie typowe urodziny spędzone w gronie rodziny i przyjaciół – wyjaśniała Barbara Godzina, terapeutka, kierowniczka Teatru Foch, który spektaklem „Lekarz mimo woli” Moliera wystąpił w części artystycznej. Swoje talenty wokalne zaprezentował także zespół prowadzony przez Halinę Pałkę, terapeutkę WTZ, bawiąc publiczność piosenkami Maanamu i Lady Pank. Prezydent Tarnobrzega, gratulując ćwierćwiecza działalności WTZ, przypomniał, iż za ich powstaniem stał śp. ks. Michał Józefczyk, proboszcz serbinowskiej parafii. – 25 lat temu rozpoczęliście działalność dzięki jednemu człowiekowi – ks. Michałowi Józefczykowi, który przez wszystkie kolejne lata, aż do swej śmierci troszczył się o warsztaty. To postać bardzo ważna w historii zarówno parafii, jak i miasta. Ktoś w rozmowach dzisiaj wspomniał, iż jesteście, tak jak szkoły katolickie, przedszkola, hospicja najpiękniejszym pomnikiem czczącym pamięć ks. prałata. Osoby niezwykle skromnej, nie życzył wszak sobie nawet kwiatów na pogrzebie, tym bardziej zaś nie życzył sobie, by stawiać mu pomniki – mówił Dariusz Bożek. – Życzę państwu co najmniej kolejnych 25 lat i dziękuję w imieniu tarnobrzeżan za piękną, oddaną i jakże potrzebną pracę. O potrzebie istnienia warsztatów mówił również pan Wiesław. – Gdyby nie WTZ, zapewne te wszystkie lata spędziłbym zamknięty w domu. Dzięki nim mam kontakt ze światem, z ludźmi, mogę zająć się ulubionymi pracami, a przede wszystkim czuć się potrzebnym i czuć, że żyję, a nie tylko wegetuję w czterech ścianach. Tu zawarłem wiele znajomości, poznałem przyjaciół. Nie wyobrażam sobie nawet, jak bez warsztatów wyglądałoby moje życie – stwierdził pan Wiesław. Wiele ciepłych słów z podziękowaniami do pracowników, rodzin uczestników oraz władz miasta i współpracujących z warsztatami instytucji i organizacji pozarządowych skierował kierownik WTZ Cezary Jakubik. – Cóż tu dużo mówić? 25 lat, ćwierć wieku – i dużo, i niewiele. Z grona, które 15 listopada 1993 roku rozpoczynało pracę, pozostało kilka osób, w tym także i ja. Również spośród trzydziestu pięciu uczestników do dzisiaj jest razem z nami kilkoro. Są świadectwem mówiącym, że jest to instytucja potrzebna, przyjemna, oczekiwana przez społeczeństwo, a zwłaszcza przez osoby o obniżonej sprawności – podkreślał Cezary Jakubik. Warsztaty, jak się okazuje, są potrzebne nie tylko uczestnikom, ale także pracującym w nich osobom. – Nie ukrywam, że wstając rano, z przyjemnością myślę o wyjściu do pracy, bo daje ona wiele radości, satysfakcji dzięki możliwości kontaktu, spędzania czasu i pomocy ludziom, którzy potrafią najpiękniej na świecie odwdzięczać się. Ich uśmiech, przytulenie potrafią zrekompensować wszelki stres i cóż, nie będę ukrywać, słabe zarobki – mówił pan Andrzej, terapeuta, prowadzący pracownię stolarską. – Niewątpliwie szczęściem jest robić to, co człowiek lubi. Tak jest w moim przypadku, dlatego pracuję tu od ćwierć wieku. W ciągu 25 lat funkcjonowania z usług WTZ skorzystało 360 uczestników, z których 53 podjęło pracę zawodową. W pierwszych latach w zajęciach warsztatowych brało udział 35 osób, od kilku lat ich liczba, dzięki przeprowadzce do nowej siedziby przy ul. Sandomierskiej, wzrosła do 60. Zapotrzebowanie społeczne jednak jest o wiele większe i na możliwość udziału w warsztatach oczekuje kolejka chętnych. W WTZ główny nacisk kładziony jest na rehabilitację zawodową i społeczną uczestników. Wielu z nich odnalazło się w społeczeństwie, podjęło także pracę zawodową. Usprawnianiu służą różnorodne zajęcia oferowane przez kilka pracowni, m.in. psychologiczną, logopedyczną, plastyczną, rękodzielniczą, krawiecką, gospodarstwa domowego, arteterapii, stolarską, komputerową. – Każdy usamodzielniony uczestnik to nasz wspólny sukces – podkreślił Cezary Jakubik.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL