GN 42/2019 Archiwum

Symbole trwania

Tarnobrzeski artysta plastyk Grzegorz Gerba opowiada o źródłach inspiracji i swym zamiłowaniu do grafiki.

Marta Woynarowska: W tarnobrzeskiej Bibliotece Pedagogicznej można było obejrzeć wystawę Pańskich prac, które dotyczyły jednego tematu. Wszystkie ukazywały kościoły lub kaplice z Tarnobrzega i jego okolic, a zwłaszcza jeden ich element.

Grzegorz Gerba: Właściwie wystawa zaistniała dość przypadkowo. Biblioteka od kilku lat organizuje Tydzień Historyczny, w czasie którego można wysłuchać referatów dotyczących historii naszego miasta, regionu. Pomyślałem sobie, że skoro ten rok jest wyjątkowy, bo mamy 100. rocznicę odzyskania wolności, może warto byłoby wystawić swoje prace ukazujące symbole trwania naszego narodu i zarazem świadków wiary naszych przodków – zabytkowe kościoły z naszego regionu.

Swoją uwagę skupiłem na wieżach. To one, zwieńczone krzyżem, są najbardziej widocznym elementem kościelnej architektury, swoistym drogowskazem w sensie dosłownym, ale przede wszystkim duchowym. Wskazują nam, żyjącym, że celem naszej drogi powinno być niebo. Wertykalna forma tej architektury przypomina, że wieże są łącznikiem pomiędzy nami a światem, do którego zmierzamy. W prezentowanych grafikach starałem się zatrzymać ulotne wrażenia, jakich doświadczyłem, idąc lub jadąc z podniesioną głową i patrząc gdzieś ponad dachy domów, bloków, na wieże sanktuarium Matki Bożej Dzikowskiej, strzelistą sygnaturę kościoła w Miechocinie. Nietrudno rozpoznać również piękną neobarokową bryłę świątyni w Chmielowie czy – będącą niczym tatrzańskie wierchy – masywną bryłę dachu kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Nowej Dębie.

Pańską twórczość zdominowała jedna technika – grafika. Dlaczego?

Bo białe i czarne. (uśmiech) Bo dobrze czuję się w tych barwach. Nie byłem i nie jestem kolorystą, stroniłem i stronię od koloru, ponadto nie czuję się dość mocny w malarstwie. Jeszcze podczas nauki w Liceum Plastycznym w Nowym Wiśniczu jeden z profesorów stwierdził: „Gerba, z ciebie będzie dobry rysownik”. Rysunek tuszem, piórkiem, patykiem, lawowany pędzlem pozwolił mi na osiągnięcie poszukiwanych efektów formalnych. To wszystko, połączone z faksymilowym opracowaniem matrycy, dało widoczny dzisiaj efekt. Moje poszukiwania waloru, kontrastu, linii, plamy i dynamiki trwają. Grafika, zwłaszcza technika linorytu, należąca do moich ulubionych, na dobre zaś zagościła podczas przygotowywania dyplomu w krakowskiej uczelni, który wyszedł mi całkiem nieźle. I tak zostało.

Nawiązując do słów Pańskiego profesora, chciałam zapytać, jakie znaczenie ma rysunek dla malarza, grafika.

Rysunek to podstawa, od niego wszystko się zaczyna. Chcąc dobrze malować, trzeba dobrze rysować. Każdy dobry malarz, kolorysta jest jednocześnie doskonałym rysownikiem. W malarstwie nie można chodzić na skróty, myśląc, że kolor pokryje braki rysunkowe. Nie – mimo najbardziej usilnych starań to widać, zwłaszcza dla wprawnego oka. Bez opanowania warsztatu i umiejętności szkicowania można być tylko rzemieślnikiem, owszem, dobrym w swym fachu, ale nie artystą. Kiedyś każdy student sztuk pięknych musiał obowiązkowo prowadzić szkicownik, z czego był rozliczany. Zwyczaj ten, dzisiaj już zarzucony, miało wielu dawnych malarzy. Kiedyś zaś artyści nie rozstawali się ze szkicownikami, w których, niczym pisarze, poeci, zapisywali rysunkiem malarskie metafory, utrwalając ulotne wrażenie, później wykorzystywane w większych pracach lub będące inspiracją do ich powstania. Dzisiaj te wszystkie szkicowniki są nieocenionym źródłem dla badaczy twórczości konkretnych malarzy. Szkoda, że zwyczaj ten zaniknął, bo każdy z nas, artystów, powinien mieć umiejętność szybkiego notowania spostrzeżeń z najbliższego otoczenia, chwytania rodzących się koncepcji.

Czy czarno-biały rysunek lub grafika mogą oddać widziany, kolorowy świat?

Obraz to nie tylko barwa, ale i kadr, proporcje, ekspresja, posługiwanie się walorem. Do oddania dramatyzmu, zachwytu i wielu innych uczuć, przeżyć nie potrzeba całego zestawu barwnych pigmentów. Wystarczy często tylko czarna kreska. W rysunku, jak i w grafice, jest cała gama kolorów, od bieli, przez wszystkie odcienie szarości, po najgłębszą czerń. To też są kolory.

Grzegorz Gerba

ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu, a następnie Wydział Sztuki Akademii Pedagogicznej w Krakowie, gdzie dyplom zdobył w pracowni prof. Jana Bujnowskiego. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików, oddział w Rzeszowie. Swoje prace prezentował na kilkudziesięciu wystawach zbiorowych i indywidualnych, brał udział w wielu przeglądach, w tym m.in. w sandomierskich „Porównaniach”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama