GN 42/2019 Archiwum

Zawsze o nas pamiętał

Uroczystości pogrzebowe najmłodszego syna ostatnich właścicieli Dzikowa, Róży i Artura Tarnowskich, rozpoczęły się w jego rodzinnym domu – zamku w Dzikowie.

Modlitwę przy urnie z prochami Pawła Zdzisława Tarnowskiego, wystawionej w zamkowej kaplicy, poprowadził o. Marek Grzelczak OP, przeor klasztoru ojców dominikanów w Tarnobrzegu. Słowo pożegnalne wygłosiła wdowa Yolande Tarnowska. Mówiła o ogromnej miłości swego męża do ojczyzny, a zwłaszcza rodzinnego Tarnobrzega, zawsze bliskiego jego sercu.

– Jestem ogromnie dumna z tego, co robił mąż, z jego zaangażowania i troski, by zjednoczyć całą rodzinę, rozsianą po świecie. Jego dziełem jest powołanie Związku Rodu Tarnowskich, któremu przez wiele lat prezesował, a nie tak dawno oddał jego stery swemu następcy, Pawłowi Janowi Tarnowskiemu. Jestem Włoszką, jednak dzięki mężowi i wielu wspólnie przeżytym latom czuję się Polką – wyznała Yolande Tarnowska. Po modlitwie w zamkowej kaplicy kondukt pogrzebowy przeszedł do sanktuarium Matki Bożej Dzikowskiej, gdzie Mszę św. pogrzebową sprawował o. Marek Grzelczak. Urnę, w asyście Aleksandra i Jacka Tarnowskich, niósł Tomasz Tarnowski. Prochy śp. Pawła Zdzisława spoczęły obok urny jego starszego brata Marcina, zmarłego w 2009 r. W uroczystościach uczestniczyli żona z dziećmi, siostra Maria i brat Jan Artur z rodzinami oraz bliżsi i dalsi krewni, siostry służebniczki starowiejskie wraz ze swymi podopiecznymi z Domu Pomocy Społecznej w Mokrzyszowie, uczniowie i dyrekcja Szkoły Podstawowej w Tarnowskiej Woli, przedstawiciele Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnobrzegu oraz liczne grono tarnobrzeżan, którzy pragnęli oddać hołd Pawłowi Zdzisławowi w podzięce za wszystkie jego starania, pomoc i nieustanne zainteresowanie sprawami miasta. – Pan Paweł i jego brat Jan jednoznacznie podkreślali, że kolekcja, odzyskiwana przez rodzinę Tarnowskich, powinna znaleźć się w Dzikowie. Dla muzeum śmierć pana Pawła jest ogromną stratą, bo odchodzi kolejny przedstawiciel pokolenia związanego z tym miejscem, którym nie tylko się interesował, ale wręcz żył jego sprawami – wspomina Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega. Wiele ciepłych słów o zmarłym padło ze strony sióstr służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej, prowadzących Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Intelektualnie w Mokrzyszowie. – Stale interesował się naszym domem. Wspierał na miarę swoją i Związku Rodu Tarnowskich możliwości. Jesteśmy panu Pawłowi, jak i całej rodzinie ogromnie wdzięczni, bez takich ludzi nie byłoby naszego domu. Przecież to jego dziadkowie – Zofia z Potockich i Zdzisław Tarnowscy – zakładając w 1915 r. ochronkę, dali początek jego istnieniu. Potem przez lata opiekowali się ochronką, podobnie jak czynili to ich następcy. Pamiętali o nas również pan Paweł i jego rodzeństwo. Stąd ten piękny gest, by zamiast kupować kwiaty i wieńce, uczestnicy uroczystości pogrzebowych złożyli dowolny datek na rzecz naszego domu – mówiła ze wzruszeniem s. Teresa Bełza, dyrektorka DPS. Paweł Zdzisław Tarnowski urodził się w Dzikowie 20 stycznia 1934 r. jako najmłodsze dziecko Róży z Zamoyskich i Artura Tarnowskich. Rodzinny dom, wraz z matką i rodzeństwem, musiał opuścić w 1944 r. po przejęciu rządów przez władze komunistyczne. W 1946 r., po przekroczeniu zielonej granicy, dotarli do Brukseli, gdzie oczekiwał ich Artur Tarnowski, zwolniony z oflagu pod koniec wojny. Ostatecznie w 1951 r. cała rodzina wyjechała do Kanady, gdzie na swoje nowe miejsce zamieszkania obrała Montreal. Paweł Zdzisław Tarnowski, który był inicjatorem i wieloletnim prezesem Związku Rodu Tarnowskich, zabiegał o to, by rodzina aktywnie wspierała lokalne, tarnobrzeskie instytucje i organizacje. Pomoc kierowali m.in. do DPS w Mokrzyszowie, Szkoły Podstawowej w Tarnowskiej Woli i PWSZ w Tarnobrzegu (ufundowali stypendium dla najlepszych studentów). Większość starań skierowana była siłą rzeczy do Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega, gdzie rodzina stopniowo deponowała odzyskiwane zbiory. Wielkie wzruszenie śp. Paweł Tarnowski przeżywał w 2015 r., kiedy podczas zjazdu rodowego został otwarty Gabinet Miniatur. Mówił wówczas: „Jest to dla nas piękny i radosny dzień, bo Dzików ponownie staje się dla całej naszej rodziny miejscem, gdzie znów bije jej serce. Jeśli ja i mój brat za swojego życia nie zdołamy doprowadzić do odzyskania naszych dóbr i przekazania ich do muzeum, to później nikt inny nigdy tego nie uczyni”. Paweł Zdzisław Tarnowski zmarł w Calgary pięć dni po swoich 81. urodzinach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL