GN 49/2018 Archiwum

Zwyczajni - niezwyczajni

Jan Olechowski, kawaler Orderu Virtuti Militari, Jadwiga Zarugiewiczowa, ks. Bronisław Mirecki i jego siostra Maria Mirecka-Loryś to jedni z wielu jeszcze mniej znanych, niżańskich bohaterów niepodległościowych walk.

Jadwiga Zarugiewiczowa to symboliczna matka Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie, która od maja 1944 do 1952 r. przebywała z mężem Wacławem w Nisku. - Prawdopodobnie jest syn, też Wacław, uczestnik walk wrześniowych, uczęszczał w latach 1928-1032 do wojskowej szkoły w Nisku - powiedział pan Mieczysław Barnat, regionalista.

Ks. Bronisław Mirecki, uczeń niżańskiego gimnazjum, to z kolei uczestnik bitwy polsko - bolszewickiej pod Zagórzem. W czasie okupacji ks. Bronisław współpracował z AK. UPA wydała na niego wyrok śmierci. Był proboszczem w Podwołoczyskach (dzisiejsza Ukraina), niedaleko polsko - sowieckiej granicy. Bolszewicy wysadzili jego kościół a jemu na 15 lat zakazali duszpasterskiej pracy. Zmarł w 1986 roku w Hałuszczyńcach na Ukrainie. Na jego grobie widnieje taki oto napis: „W trudnych czasach poświęcił się, nie opuścił nas i został z nami na zawsze”. O patriotycznej postawie ks. Bronisława pamiętał Jan Paweł II, który z okazji jego złotego jubileusz kapłaństwa przysłał mu okolicznościowy telegram.

Maria Mirecka-Loryś po wojnie pomagała Polakom na Kresach   Niepodległość
Maria Mirecka-Loryś po wojnie pomagała Polakom na Kresach
Ks. Tomasz Lis

Maria Mirecka-Loryś była zaś komendantką Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet w powiecie niżańskim, później całego NOWK Okręgu Rzeszowskiego. Zaraz po wojnie została aresztowana na dworcu kolejowym w Nisku, więziona w Rzeszowie, Warszawie, Krakowie. Zagrożona ponownym aresztowaniem wyjechała potajemnie z Polski. Ostatecznie osiadła w USA. Najważniejszą jej misją w okresie pokoju była pomoc dla Polaków na Kresach. W 1943 roku z akademicką młodzież przebywała na Jasnej Górze.

- Było nocne czuwanie, uczestniczyło 36 osób. W nocy odsłonięto cudowny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a my składaliśmy ślubowania. Na drugi dzień była Msza św., złożyliśmy podpisy. To wszystko zostało zamknięte w skarbcu. Był tam też Karol Wojtyła. Gdy został papieżem, przysłał mi kopię tamtych podpisów - wspomina ten niezapomniane chwile pani Maria.

O tych wspaniałych ludziach dowiadujemy dzięki projektowi „Niepodległość jest w nas”. Realizuje go Niżańskie Centrum Rozwoju w Nisku.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy