Nowy numer 34/2019 Archiwum

Bohater ponadczasowy

– Dzisiaj, kiedy obserwujemy kryzys autorytetów, ale i wartości, które przez lata stanowiły swoisty azymut życiowy, kapitan Józef Sarna może stanowić wzór dla młodzieży – stwierdza Bogusława Jasińska, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 10 w Tarnobrzegu.

W tym roku 13 wrze- śnia minie 79. rocz- nica jego śmierci. Mimo upływu lat tarnobrzeżanie rokrocznie oddają mu hołd za bohaterską obronę ich miasta przed niemiecką inwazją. Pamięć o kapitanie szczęśliwie pielęgnują i starsi, i młodsi mieszkańcy miasta.

Patron bez skazy

– Zanim w tym budynku utworzono Gimnazjum nr 3, funkcjonowała tu Szkoła Podstawowa nr 5, która na patrona wybrała Józefa Sarnę, wówczas jeszcze w stopniu porucznika. Kiedy w 1999 r. powstał tutaj Zespół Szkół, zaczęliśmy się zastanawiać nad wyborem patrona. Postanowieniem rady rodziców, samorządu uczniowskiego i rady pedagogicznej pozostał nim nadal tarnobrzeski bohater września 1939 r. Pragnieniem wszystkich tych gremiów było kontynuowanie tradycji pozostawionych przez szkołę podstawową. Dlaczego? Dlatego, że jest to nasz lokalny bohater, dlatego, że w życiorysie kpt. Sarny nie znajdziemy żadnej skazy. Był zatem bardzo bezpiecznym patronem dla szkoły i jednocześnie pewnym wzorcem dla dzisiejszego młodego pokolenia. Poprzez jego biografię i postawę przedwojennych harcerzy, dla których hasło Bóg, Honor, Ojczyzna stanowiło główny moralny wyznacznik, można było łatwiej dotrzeć do młodzieży, ukazując jej wartości spychane do lamusa. Wartości, które przecież powinny być ponadczasowe. My chcieliśmy i chcemy nadal je kontynuować, nawet pomimo likwidacji gimnazjum – mówi Bogusława Jasińska, wieloletnia dyrektor Gimnazjum nr 3, obecnie wicedyrektor SP nr 10. Kapitan Józef Sarna nie stał się tylko papierowym patronem. Zarówno dyrekcja, jak i grono pedagogiczne uznały, że idee, którymi kierował się w swym życiu, winny być stale przypominane, ale nie tylko szkolnej społeczności, lecz szerzej. Nawiązanie współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Tarnobrzega zaowocowało corocznymi uroczystościami odbywającymi się w rocznicę bohaterskiej śmierci Józefa Sarny na cmentarzu wojskowym, gdzie znajduje się jego mogiła. We Mszy św. sprawowanej w intencji jego i innych żołnierzy września 1939 r., spoczywających na wojskowej nekropolii, uczestniczyło całe gimnazjum oraz wielu tarnobrzeżan, którym nazwisko kapitana było nieobce. Po Eucharystii uczniowie zaprezentowali krótki program artystyczny.

Gra miejska

W roku 2013 zrodziła się jednak myśl, by obchody te poszerzyć o dodatkową formułę. Nauczycielki historii Monika Kazimierska-Partyka i Mariola Świąder wyszły z pomysłem zorganizowania gry miejskiej, skierowanej do wszystkich tarnobrzeskich szkół. – Chodziło o przybliżenie nie tylko postaci kpt. Sarny, ale także innych wybitnych osobistości zasłużonych dla naszego miasta, jak również historii Tarnobrzega – wyjaśnia Bogusława Jasińska. – Chcieliśmy rozkręcić wiedzę o małej ojczyźnie i pokazać, że mimo iż Tarnobrzeg jest niewielkim miastem, ma jednak swoje dni chwały i wspaniałych obywateli, z których my – ich potomni – możemy być dumni. Takie nieszablonowe przybliżanie wzorców, godnych ze wszech miar naśladowania, z którymi dzisiaj jest problem, ma istotne znaczenie w kształtowaniu społecznych, obywatelskich postaw młodego pokolenia. Poprzez udział w grze łatwiej przyswoją i na dłużej zapamiętają ważne wydarzenia i ludzi, którzy odegrali istotną rolę w historii naszego miasta. – Pierwsza edycja gry miejskiej naturalnie musiała być poświęcona kpt. Józefowi Sarnie – zaznacza Mariola Świąder. – Uczestnicy musieli odwiedzić miejsca z nim związane. – Naturalnie wcześniej członkowie poszczególnych drużyn reprezentujących szkoły musieli zapoznać się z biografią Józefa Sarny, historią Tarnobrzega, by móc odpowiedzieć na pytania i wypełnić zadania, jakie przed nimi stanęły – dodaje Monika Kazimierska-Partyka. – W tym roku mamy już szóstą edycję gry, a z racji obchodzonej w tym roku 425. rocznicy lokacji miasta będzie w całości poświęcona historii Tarnobrzega od chwili jego powstania. Stąd też tegoroczne hasło brzmi: „Ab urbe condita”. – Uczestnicy będą musieli odwiedzić miejsca związane z ważnymi wydarzeniami w dziejach miasta, z wybitnymi i zasłużonymi dla niego postaciami. Naturalnie podobnie jak w poprzednich edycjach zadania są dostosowane do poszczególnych grup wiekowych, łatwiejsze dla uczniów szkół podstawowych, nieco trudniejsze dla klas gimnazjalnych i najtrudniejsze dla młodzieży ponadgimnazjalnej – podkreśla Mariola Świąder. – Drużyny czeka zatem podróż w czasie, podczas której będą musiały „pokonać dystans” od XVI do XX wieku, poruszając się po Tarnobrzegu niczym po planszy do gry – uzupełnia z uśmiechem Monika Kazimierska-Partyka. – Do zaliczenia będą mieć sześć punktów, gdzie oczekujący na nich agenci zadadzą pytania dotyczące danego miejsca lub osoby z nim związanej. W tym roku organizatorzy zrezygnowali przy ocenianiu z kryterium czasowego. Będzie zatem liczyć się tylko punktacja zdobyta przy rozwiązywaniu zadań. Na tegorocznych uczestników będzie czekać również mała niespodzianka. Przy zamkowej kordegardzie, stojącej przy wejściu do parku dzikowskiego, będą czekać najprawdziwsi sarmaci w strojach z epoki. – Od razu zapewniam, że uszu za błędne odpowiedzi obcinać nie będziemy. Zatem nie trzeba się nas obawiać – śmieje się Sławomir Partyka. – Po raz pierwszy jako Tarnobrzeska Chorągiew Rycerska „Leliwa” postanowiliśmy włączyć się w zabawę, bo gra miejska to nie tylko rywalizacja, edukacja, ale również doskonała zabawa. Wcielimy się zatem w rolę tzw. agentów, którzy będą egzekwować poprawne odpowiedzi od graczy. Łatwo nie będzie, ale uczestnicy mogą liczyć na nasze dobre serca.

Docenieni za pamięć

W swych działaniach kultywujących pamięć o kpt. Józefie Sarnie Gimnazjum nr 3 nie ograniczało się tylko do dorocznych uroczystości na cmentarzu wojskowym. Stale dbało także o miejsca z nim związane (obelisk stojący na Skalnej Górze, upamiętniający miejsce jego śmierci od niemieckich kul, oraz mogiła na żołnierskiej nekropolii). Wszystkie te poczynania zostały dostrzeżone i docenione, czego dowodem było uhonorowanie szkoły w 2007 r. medalem „Pro Memoria”, przyznawanym przez kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych osobom lub instytucjom szczególnie zasłużonym w kultywowaniu i podtrzymywaniu pamięci o bohaterach walczących o niepodległość Polski w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu. Wniosek o medal złożył kurator podkarpacki Maciej Karasiński. Uroczyste odznaczenie sztandaru szkoły odbyło się podczas konferencji podsumowującej program edukacji patriotycznej, realizowany na Podkarpaciu. Medal przypiął wicewojewoda Dariusz Iwaneczko. Doniosłą uroczystością dla gimnazjum było również pośmiertne uhonorowanie por. Józefa Sarny najwyższym tarnobrzeskim odznaczeniem – medalem Sigillum Civis Virtuti w 2008 r. oraz przyznanie sześć lat później awansu do stopnia kapitana, o co mocno zabiegało tarnobrzeskie Koło Związku Żołnierzy Wojska Polskiego z jego prezesem płk. Józefem Dąbrowskim. – To jest piękna i wspaniała chwila dla nas, członków związku, ale i dla mieszkańców miasta. Jesteśmy naprawdę dumni i szczęśliwi, że udało się nam wspólnie z władzami miasta i Wojskową Komendą Uzupełnień w Nisku wywalczyć pośmiertny awans dla naszego bohatera – mówił płk Józef Dąbrowski podczas uroczystości odbywającej się w 75. rocznicę śmierci Józefa Sarny. Akt nominacji na wyższy stopień z rąk zastępcy komendanta Wojskowej Komendy Uzupełnień w Nisku mjr. Daniela Chmielowca odebrała siostrzenica nowo mianowanego kapitana – Elżbieta Uczarczyk.

Tarnobrzeski Leonidas

Józef Sarna urodził się w Pilchowie w 1910 r. Do Tarnobrzega trafił w 1934 r. i został instruktorem w Powiatowej Komendzie Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego, a także Strzelcu i PW Hufca Szkolnego przy miejscowym gimnazjum. W chwili wybuchu II wojny wraz z harcerzami zorganizował obronę przeprawy przez Wisłę na wysokości Skalnej Góry. Wobec rosnącego zagrożenia nakazał harcerzom wycofanie się, a sam został z kilkoma żołnierzami i dwoma cekaemami. Zginął na swoim stanowisku w środę 13 września rano. Pochowany początkowo na wiślanej skarpie, późną jesienią został przeniesiony na cmentarz wojskowy. We Wszystkich Świętych 1939 r. odbyła się nad grobem por. Sarny uroczystość religijna, która przybrała charakter patriotyczny. I mimo niemieckiej okupacji w kolejnych latach była ona kontynuowana. Od kilkunastu lat płk Józef Dąbrowski i Koło Związku Żołnierzy Wojska Polskiego zabiegają o remont wojskowej nekropolii, w tym nagrobków obrońców z 1939 r., na mogiłach których nadal znajdują się betonowe krzyże z lat 70. z ówczesnym orłem bez korony. – Tyle lat upłynęło od upadku komunizmu, a na grobach naszych braci wciąż widnieje nieaktualne godło. To wstyd dla wszystkich – stwierdza płk Józef Dąbrowski. W ostatnich dniach pojawiło się jednak nadzieja, że coś się w tej kwestii zmieni, rozpoczęła się bowiem rewitalizacja kwatery z mogiłami żołnierzy polskich poległych m.in. w wojnie obronnej 1939 r. Znikają betonowe krzyże z orłem bez korony oraz stare zniszczone obramienia. W sierpniu pomalowane zaś zostały płyty na grobach żołnierzy rosyjskich i austriackich, którzy zginęli w I wojnie światowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL