Nowy numer 42/2019 Archiwum

Pod patronatem dominikanina

– Jarmark św. Jacka to najważniejsze doroczne wydarzenie w życiu naszej gminy – stwierdza Marek Goździewski, wójt Klimontowa.

W tym roku jarmark odbył się już po raz 22. Tradycyjnie rozpoczął się 15 sierpnia w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny gminnym dziękczynieniem za plony i tegoroczny chleb. – To jest niezwykły widok, kiedy po Mszy św. w kolegiacie pw. św. Józefa wielki korowód, wiedziony przez panie w ludowych strojach, niosące wieńce dożynkowe, sunie ulicami miasteczka na miejscowy stadion, gdzie odbywa się dalsza część uroczystości – opowiada wójt Klimontowa.

Jarmark został pomyślany jako trzydniowa impreza, tak by ostatni dzień przypadł we wspomnienie pierwszego polskiego dominikanina – św. Jacka Odrowąża. W miejscowym kościele podominikańskim, noszącym jego wezwanie, odbywają się bowiem uroczystości odpustowe. W tym roku Mszy św. koncelebrowanej przez goszczących w parafii księży oraz miejscowych duszpasterzy – ks. proboszcza Henryka Hendzla i ks. kan. Adama Nowaka przewodniczył proboszcz parafii Wyżne (diecezja rzeszowska) ks. Piotr Fortuna. W Eucharystii uczestniczyli mieszkańcy Klimontowa, pracownicy urzędu gminy z wójtem Markiem Goździewskim na czele. W homilii ks. P. Fortuna odniósł się do obchodzonego wspomnienia św. Jacka oraz miejsca, gdzie przez wieki modlili się ojcowie dominikanie, sprowadzeni tutaj w pierwszych dziesięcioleciach XVII w. przez Jana Zbigniewa Ossolińskiego, fundatora klasztoru i założyciela Klimontowa. – Święty Jacek przez wieki był najbardziej znanym w świecie polskim świętym. Obecnie pole pierwszeństwa oddaje św. Janowi Pawłowi II i św. s. Faustynie Kowalskiej. Naturalnie tę popularność zawdzięczał zakonowi dominikanów, którego był jednym z pierwszych członków. Zakonny habit przyjął wszak od samego założyciela, św. Dominika. Wszędzie, gdzie powstawały klasztory dominikańskie, współbracia szerzyli jego kult – mówił ks. Piotr Fortuna. Przytaczając jedno z najpopularniejszych podań o św. Jacku, opowiadające o uratowaniu Najświętszego Sakramentu i figury Matki Bożej podczas najazdu tatarskiego na Kijów, podkreślił, że choć jest to legenda, to doskonale oddaje istotę duchowości dominikanina. – Były nią kult Eucharystii i kult maryjny. I tak do dzisiaj św. Jacek w ikonografii przedstawiany jest z dwoma nieodłącznymi atrybutami – monstrancją lub puszką z komunikantami oraz rzeźbą Matki Bożej. Zebraliśmy się dzisiaj, by uczcić go i podziękować mu za opiekę, a najlepszą formą naszej wdzięczności będzie naśladowanie jego duchowości, czyli oddawanie czci Najświętszemu Sakramentowi i Maryi. Warto zatem zadać sobie pytanie: jaki jest mój szacunek dla Jezusa obecnego w Hostii? Bowiem gdy obserwuje się dzisiejszy świat, nieodparcie nasuwa się wrażenie, że coraz bardziej on zanika – zauważył ks. Piotr Fortuna. Po Mszy św. przed kościołem nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. W tym roku, zdaniem komisji konkursowej, najokazalej prezentował się wieniec sołectwa Nawodzice i on będzie reprezentował gminę na dożynkach powiatu sandomierskiego. Marek Goździewski przygotował dla wszystkich uczestników konkursu, czyli głównie kół gospodyń wiejskich, miłą niespodziankę. Będzie nią wyjazd do sanktuarium na Jasnej Górze zaplanowany na 2 września. – Chcę w ten symboliczny sposób podziękować osobom, zwłaszcza paniom, bo to głównie one napracowały się przy wykonaniu wieńców, za zaangażowanie się w konkurs i jarmark. Należy to docenić zwłaszcza dzisiaj, gdy można zaobserwować słabnące zainteresowanie integracją, życiem społecznym w swoich miejscowościach. Zresztą pierwsi organizatorzy jarmarku, jako jeden z jego celów, wskazywali na integrowanie naszej lokalnej społeczności – mówi Marek Goździewski. – Naturalnie głównym motywem było poszukiwanie pomysłu na promocję gminy. Wówczas z ideą jarmarku wyszedł ówczesny wójt Klimontowa Ireneusz Furmanek. Od początku jarmark miał być imprezą trzydniową i ten charakter przez 22 lata jej trwania utrzymywali wszyscy kolejni wójtowie. Jarmark swoją widowiskowością, licznymi atrakcjami, w tym m.in. występami znanych i cenionych zespołów wykonujących różne rodzaje muzyki, przyciąga coraz liczniejsze grono turystów, gości z ościennych miejscowości oraz byłych mieszkańców Klimontowa. – Staramy się, by w programie każdy znalazł coś dla siebie. Stąd różni wykonawcy. W tym roku gościliśmy np. Elektryczne Gitary, Enej oraz Tabu, zespół grający reggae – wyjaśnia wójt. Organizatorzy pomyśleli nie tylko o miłośnikach lżejszej muzyki. W kościele pw. św. Jacka wystąpili filharmonicy świętokrzyscy, którzy w swoim programie mieli m.in. kompozycje doby baroku. Jarmark św. Jacka jest zatem dobrym przykładem, że można przygotować i zaproponować mieszkańcom atrakcyją strawę duchową, nawet w tak niedużej miejscowości jak Klimontów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL