Nowy numer 48/2020 Archiwum

Powiew Ducha Świętego

Cztery siostry dominikanki – Rozalia, Ida, Nikodema i Oktawia – złożyły wieczystą profesję.

Uroczystość wieczystej profesji odbyła się tradycyjnie w kościele parafialnym w Tarnobrzegu-Wielowsi, gdzie znajduje się macierzysty klasztor, założony przez sługę Bożą matkę Kolumbę Białecką.

– Dzisiaj nasza dominikańska rodzina świętuje uroczystość św. ojca Dominika, który przed wiekami założył Zakon Kaznodziejski. W kilka wieków później matka Kolumba Białecka, wiedziona tą samą co i on troską o zbawienie grzeszników, powołała w Wielowsi do życia Zgromadzenie Sióstr św. Dominika. W kolejnych latach zakon rozrósł się na cztery kontynenty. Dowodem żywotności dominikańskiego charyzmatu są siostry pragnące złożyć śluby wieczyste – mówiła na początku Mszy św. przełożona generalna dominikanek s. Aleksandra Zaręba. Eucharystii, sprawowanej przez kilkunastu kapłanów, przewodniczył o. Ryszard Bożek CSsR, który poprowadził także kilkudniowe rekolekcje przygotowujące siostry do wieczystej profesji. – Dobrze, że wieje, bo wiatr to symbol Ducha Świętego – zauważył na początku homilii, nawiązując do aury. – To wszystko, co się dzisiaj dokonuje, dzieje się z mocy Ducha Świętego. Czy jesteście w stanie uchwycić wiatr? Nikt nie potrafi go złapać, bo ma niesamowitą moc. Drogim siostrom życzę, by w mocy Ducha Świętego wypowiedziały swoje „tak”. Po odśpiewaniu Litanii do Wszystkich Świętych nastąpił najważniejszy moment uroczystości, podczas którego siostry: Rozalia Izabela Grzelak, Ida Sylwia Kras, Nikodema Marta Włodarczyk i Oktawia Katarzyna Durlak złożyły na ręce s. Aleksandry Zaręby wieczyste śluby zakonne. W tej doniosłej chwili towarzyszyli im najbliżsi, mieszkańcy osiedla Wielowieś oraz zaprzyjaźnieni z miejscowym klasztorem uczestnicy Domu Dziennego Pobytu w Tarnobrzegu, którzy przygotowali, wzorem poprzednich lat, miłą niespodziankę dla nowych sióstr. Każdej z nich wręczyli symboliczne białe mieczyki. – W ten sposób pragniemy podziękować siostrom dominikankom za ich serdeczność, otwartość i spotkania, które na zawsze zapadły nam w pamięci. Pomiędzy klasztorem a naszym domem zrodziła się prawdziwie rodzinna więź – wyjaśnił Krzysztof Kowalczyk, kierownik DDP.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama