Nowy numer 34/2019 Archiwum

Chorzy na Polskę

– Parę dni przed śmiercią wujek powiedział: „Chyba będę umierał, bo przyśnił mi się Marszałek” – mówi Elżbieta Chruściel.

Rzeczywiście kilka dni później jego ukochany wódz wezwał go do siebie na wieczną wartę. – Józef Piłsudski był dla wujka największym autorytetem, najukochańszym przywódcą, darzył go ogromną czcią. Można powiedzieć, że w jego domu panował kult Marszałka – Elżbieta Chruściel wspomina Władysława Busza, brata swego dziadka.

– Wstąpił do Legionów Polskich, mając zaledwie 16 lat. Poszedł w ślady swego starszego brata Michała, który służbę w Legionach rozpoczął już w sierpniu 1914 roku. Przez całe późniejsze życie był wierny ideałom głoszonym przez Marszałka. Władysław Busz służył w 3 kompanii 1 batalionu 1 Pułku Piechoty Legionów, biorąc wraz z nią udział w bitwie pod Kostiuchnówką w 1916 roku. Po odmowie złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Niemiec w 1917 roku, w związku z tzw. kryzysem przysięgowym, trafił do Przemyśla, a następnie został wcielony do armii austriackiej. W początkach listopada roku 1918 wstąpił do Wojska Polskiego, w którym służył do roku 1925, biorąc udział w walkach z Ukraińcami w Małopolsce Wschodniej w latach 1918–1919 oraz wojnie polsko-bolszewickiej. Po odejściu z wojska pracował w Kasie Urzędu Skarbowego w Tarnobrzegu, po wojnie zaś – w Hucie Stalowa Wola. Zmarł 3 marca 1985 roku. Okazją do wspomnień o mieszkańcach naszego regionu, służących w Legionach Polskich Józefa Piłsudskiego, był wykład dr. hab. Tadeusza Zycha, który znalazł się w kalendarzu Miejskiego Komitetu Obchodów 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości w Tarnobrzegu. Swoje wystąpienie naukowiec zatytułował „Żołnierze Niepodległej – tarnobrzescy legioniści”. – Do Legionów z naszej okolicy zgłosiło się 180 osób. Z samego Tarnobrzega – 42, z Dzikowa – 17. Prawdziwym fenomenem był jednak Radomyśl nad Sanem, z którego w szeregach wojska tworzonego przez Piłsudskiego służyło aż 56 ochotników, z czego zdecydowaną większość stanowili członkowie miejscowego oddziału Związku Strzeleckiego, który liczył 35 osób – zaznaczył T. Zych. Jako przykład gorącej, patriotycznej atmosfery panującej wśród polskiej młodzieży przytoczył list 19-letniej mieszkanki Miechocina, Zofii Nowak, która w piśmie z kwietnia 1916 roku, skierowanym do Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego w Piotrkowie Trybunalskim, usilnie prosiła o przyjęcie jej jako żołnierza w szeregi walczących Legionów. – Ta wiejska dziewczyna pisała: „Los Polski tak mi leży na sercu, że postanowiłam niezachwianie brać żywy udział w tej wojnie i przyczynić się moją nieznaczną osobą do wywalczenia wolności mojego narodu. […] Razem z tymi partnerami chcę walczyć i zwyciężać lub zginąć za wolność ojczyzny” – mówił historyk. – To byli ludzie, tak jak i ich wódz, „chorzy” na Polskę. Prelegent przypomniał, że w Tarnobrzegu stosunkowo szybko, bo już 26 sierpnia, powstał Komitet Powiatowy Naczelnego Komitetu Narodowego, powołanego w Krakowie 16 sierpnia 1914 roku. Na jego czele stanął marszałek powiatu tarnobrzeskiego Zbigniew Horodyński. Jedną z pierwszych decyzji komitetu było utworzenie delegatury Legionów Polskich, której kierownictwo powierzono Karolowi Adwentowskiemu, profesorowi Szkoły Realnej. Do powstających Legionów zgłaszała się masowo przede wszystkim młodzież, w tym również uczniowie tarnobrzeskiej Szkoły Realnej, którzy zamiast zasiąść w ławach szkolnych, postanowili walczyć o wolną Polskę. W gronie tym znaleźli się: Franciszek Boczek, Mieczysław Bzymek, Wojciech Chudy, Józef Grobel, Stanisław Krajewski, Franciszek Mrowec, Julian Mrozowski, Feliks Pałosz, Mieczysław Skoczek, Julian Sokulski, Franciszek Stańkowski, Józef Sudacki, Walenty Wiąckowski, Maksymilian Wiśniewski, Wincenty Wójtowicz, Stanisław Weiss, Mieczysław Zagórski, Julian Zdyrski oraz najmłodszy z tego grona, a także najmłodszy tarnobrzeski ochotnik – Józef Hradil, liczący sobie zaledwie 13 lat. – Pamięć o nich przekazuje kolejnym pokoleniom uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika, spadkobiercy i kontynuatora Szkoły Realnej, tablica pamiątkowa. Walczyli na różnych frontach, w różnych formacjach, niektórym przyszło ponieść najwyższą cenę – jak Mieczysławowi Bzymkowi, Stanisławowi Krajewskiemu czy Wincentemu Wójtowiczowi – mówił Tadeusz Zych. Mundury legionowe przywdziali także tarnobrzeżanie, którzy opuścili swe rodzinne strony, by kontynuować naukę na wyższych uczelniach lub innych szkołach średnich, jak Wojciech Brania, Tadeusz Niezabitowski, Tadeusz Kozakiewicz, Stanisław Tomaszewski, Jan Tracz, Józef Rawski, Eugeniusz Pawlas, który ostatnie egzaminy na wydziale medycznym zdawał jako żołnierz. Obok młodzieży gimnazjalnej i uniwersyteckiej w legionowych szeregach znaleźli się również stateczni mężowie i ojcowie – Kazimierz Gilarek, Andrzej Kosior, uczestnik najbardziej krwawych bitew legionów pod Rarańczą, Rokitną i Kaniowem, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Tarnobrzescy legioniści uczestniczyli w najważniejszych kampaniach i bitwach, które trafiły na karty podręczników historii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL