Nowy numer 50/2018 Archiwum

Wytoczone i wymalowane

Podczas imprezy ceramicy uchylali rąbka tajemnicy obróbki gliny, robienia z niej naczyń i ich ozdabiania.

Podczas warsztatów każdy mógł spróbować swoich sił na garncarskim kole. Z lepkiej i wyrobionej już gliny pod okiem doświadczonych garncarzy można było wytoczyć własny dzbanek, kubek czy talerzyk. Pomysł na weekend z garncarstwem powstał kilkanaście lat temu, gdy Barbara Nazarewicz, dyrektor Muzeum Regionalnego w Janowie Lubelskim, postanowiła ratować zamierającą tradycję garncarstwa w pobliskim Łążku Garncarskim. Warsztaty odbywają się w pracowni Adama Żelazko, który tracił już nadzieję, że ten fach przekazywany z pokolenia na pokolenie w jego rodzinie, znów się odrodzi. Dziś do Łążka co roku przyjeżdża grupa garncarzy, ceramików, by przekazywać młodym nie tylko tajemnice wyrobu gliny, ale i tworzenia z niej prawdziwych arcydzieł. – W tym roku na nasze spotkania garncarskie zaprosiliśmy nie tylko garncarzy, ale także osoby, które malują ceramikę. Chcemy w ten sposób pokazać, jak przez wieki tworzona była i przekazywana wiedza, cała kultura wyrobu ceramiki. Przy kołach garncarskich zasiadło 10 wytrawnych mistrzów garncarstwa, zaś przy sześciu innych stanowiskach panie malarki uchylały rąbka tajemnicy zdobienia wyrobów glinianych – mówiła Barbara Nazarewicz.

Odwiedzający garncarskie spotkania mogli pod okiem mistrzów sami spróbować sił w wytoczeniu glinianego naczynia. Garncarze chętnie tłumaczyli, jak sterować palcami, aby z kawałka gliny powstał kształtny kubek, miseczka czy dzbanek. Eugeniusz Urbaniak tłumaczył młodym, jak wykonać glinianego gwizdaka czy oryginalną okarynę. – Już od dziecka ciągnęło mnie do gliny. W szkole mówili, że mam zmysł artystyczny, dlatego gdy jedni lepili garnki i dzbanki, jak wylepiałem ptaszki i inne gliniane cudeńka. Jakiś czas temu jeden z archeologów spytał, czy mógłbym odtworzyć znaleziony instrument. Była to okaryna, jeden z najstarszych instrumentów glinianych. Udało się, nawet jeden muzykant, który gra na saksofonie, pochwalił, że wydaje dobry dźwięk. Dziś tą moją wiedzę przekazuję młodszym – opowiada pan Eugeniusz. – Przyjechaliśmy na te warsztaty całą rodziną. Dzieci chętnie nie tylko oglądają, jak powstają dzbany, ale same także próbują sił w garncarskim fachu. Ulepione przez nie naczynia będą świetną pamiątką z wakacji – powiedziała pani Marta, która przyjechała z Niska. Atrakcją tegorocznych spotkań są warsztaty malowania ceramiki, podczas których można poznać zarówno motywy zdobnicze ceramiki łążeckiej, jak i motywy zdobnicze charakterystyczne dla innych ośrodków garncarskich. – Od wielu lat mnie i męża pasjonuje garncarstwo. On wyrabia naczynia, a ja je ozdabiam. Wiele inspiracji czerpię z dawnych wzorów, które powstały właśnie tutaj, w Łążku. Są to motywy ptasie i wiele innych wzorów, którymi ozdabiano wyrabianą tutaj ceramikę. Zasada i metoda nie zmieniła się od wieków. Na wytoczony i wyschnięty przedmiot nakładamy dekorację angobą, czyli specjalną bardzo rzadką gliną często zabarwioną kolorem. Dawniej wykonywano to tzw. rożkiem garncarskim. Potem takie przyozdobione naczynie poddaje się pierwszemu wypałowi, potem nakłada się szkliwo transparentne i drugi raz wypala. Po takim procesie mamy już gotowy wyrób pięknie przyozdobiony – opowiadała Monika Jehn-Olszewska. W trzydniowym spotkaniu wzięło udział bardzo wiele grup dzieci i młodzieży nie tylko z okolic Janowa Lubelskiego. – Gościliśmy także osoby, które specjalnie biorą urlop, by tutaj przyjechać nawet z drugiego końca Polski. To cieszy, bo garncarstwo powoli wraca do łask wśród młodych fascynatów rękodzielnictwa – podsumowała Barbara Nazarewicz.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy