Nowy numer 45/2018 Archiwum

Jeśli jest wola, czas się znajdzie

Na co dzień pracują w różnych zawodach i są specjalistami w różnorakich dziedzinach. Połączyło ich wspólne działanie w kierunku edukacji, wychowania i posługi potrzebującym.

Są najkrócej działającym Klubem Inteligencji Katolickiej, jednak nie oznacza to, że wszystkiego dopiero się uczą. Postawione już na początku zadania konsekwentnie przekuwają na konkretne działanie. – Naszym głównym celem jest praca na rzecz osób potrzebujących z terenu parafii i miasta. Każdy chce coś dać od siebie. A wspólne działanie motywuje i daje siłę do jeszcze większego zaangażowania – podkreśla Iwona Hetnar, wiceprezes KIK.

Wzorem św. Brata Alberta

Niecały rok temu proboszcz serbinowskiej parafii w Tarnobrzegu ks. Jan Biedroń zaproponował kilku osobom, aby założyć Klub Inteligencji Katolickiej. Rzucona propozycja spotkała się z pozytywnym odzewem kilkunastu osób. – Należymy do jednej parafii, ale z racji tego, że wykonujemy różne zawody i pracujemy w różnych miejscach i instytucjach, nie znaliśmy się tak blisko. Jednak chyba każdemu gdzieś chodziła myśl jakiegoś wspólnego działania i dlatego pomysł na założenie KIK-u padł na dobry grunt. W tej chwili jest nas 17 osób z dużym dynamizmem i chęcią działania na rzecz innych – mówi Ewa Lipińska-Mikrut, pełniąca funkcję prezesa. – Nie jest łatwo zachęcić innych do włączenia się we wspólne działanie. Chyba główną przyczyną jest to, że myślimy, iż mając wiele zajęć, nie będziemy mogli znaleźć czasu. Myślę, że warto spróbować poszukać tego czasu, spotkać się i dać coś z siebie innym. Bo jeśli jest w nas wola działania, to i czas się znajdzie bez trudu – dodaje pani Iwona. Zadania i plany wyznaczają wspólnie, tak aby każdy mógł znaleźć jakieś działanie dla siebie. – Za naszego patrona obraliśmy św. Brata Alberta, człowieka wykształconego, uzdolnionego, związanego ze sztuką, a jednocześnie wielkiego społecznika, bez reszty poświęconego najuboższym. Dlatego jednym z naszych kluczowych działań jest pomoc osobom ubogim, chorym, w podeszłym wieku i samotnym – dodaje Ewa Lipińska-Mikrut. Pierwszą dobroczynną akcją serbinowskiego KIK-u były odwiedziny pensjonariuszy jednego z parafialnych hospicjów przed świętami Bożego Narodzenia. Wcześniej wspólnie zorganizowali upominki dla każdego z podopiecznych. Taką samą akcję powtórzono przed Wielkanocą, odwiedzając kolejne parafialne hospicjum. – Były to niezapomniane chwile, które wzruszyły nie tylko pacjentów hospicjum, ale także każdego z nas. Wiele z tych osób jest nie tylko chorych, ale i samotnych, więc każde odwiedziny i miły gest są dla nich bardzo ważne. Niesamowicie wzruszające były słowa „będziemy się za was modlić”, które usłyszeliśmy od kilku chorych osób. Takie słowa są bezcenne i niezwykle mobilizują do dalszego działania – podkreśla Danuta Wójcikowska.

Triada słów i działań

Klub nie tylko służy charytatywnie, ale także działa na polu edukacyjnym i wychowawczym. – Od momentu powstania klubu sugerowałem, że powinniśmy iść drogą trzech słów: widzę, oceniam i działam. Jak zauważamy, przynosi to efekty. To właśnie dzięki zaangażowaniu nauczycieli z KIK-u uczniowie jednej ze szkół odwiedzili z kolędą pensjonariuszy hospicjów, co było niezwykłą lekcją dla młodych i niezwykle miłym i budującym wydarzeniem dla chorych i cierpiących. Dobro czynione z potrzeby serca ma inną wartość niż pomoc okazywana instytucjonalnie czy w ramach szeroko prowadzonych akcji. Tutaj najważniejszym aspektem jest spotkanie osób i czas poświęcony dla drugiego – dodaje ks. Jan Biedroń, proboszcz i inicjator powstania parafialnego KIK-u. – Podczas spotkań formacyjnych mogliśmy poznać postać sługi Bożego ks. Stanisława Sudoła oraz pielgrzymować do parafii, gdzie posługiwał. Uczestniczyliśmy także w pierwszym ogólnopolskim spotkaniu Klubów Inteligencji Katolickiej na Jasnej Górze. Byliśmy jednym z najmłodszych, to znaczy najkrócej działających klubów, ale mogącym pochwalić się szeroką działalnością – dodała pani prezes. Obecnie klub przygotowuje sesję naukową związaną z obchodzonym jubileuszem 200-lecia diecezji sandomierskiej. – Planujemy spotkanie poświęcone naszym lokalnym korzeniom, czyli początkom chrześcijaństwa na tym terenie, działalności edukacyjnej i charytatywnej prowadzonej przez administrację kościelną, ale także istnieniu Akademii Miechocińskiej i Republiki Tarnobrzeskiej. Zapraszamy 16 kwietnia do Zamku Tarnowskich na Dzikowie – dodała Ewa Lipińska-Mikrut.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy