Nowy numer 48/2020 Archiwum

Skarby z Rapperswilu

Tropiąc ślady tarnobrzeżan, tym razem badacz dotarł aż do Szwajcarii.

W XIII-wiecznym raperswilskim zamku, stojącym nad brzegiem Jeziora Zuryskiego, od 41 lat przechowywany jest niezwykle cenny skarb polskiej kultury – 108 miniatur wchodzących niegdyś w skład kolekcji dzikowskiej.

– Nie mogłem w serii „Tarnobrzeskich śladów” pominąć tak ważnego miejsca jak Muzeum Polskie w Rapperswilu. To w nim w 1977 r., po odmowie komunistycznych władz Polski utworzenia muzeum w Dzikowie, Artur Tarnowski zdecydował się złożyć część dzikowskich miniatur – wyjaśnia Piotr Duma. – Trafiły do niego w 1946 r. dzięki siostrzenicy, która przywiozła je z Polski do Niemiec. Pozostałe znalazły się po wojnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, a dzisiaj, jako depozyt rodziny Tarnowskich, stanowią ozdobę Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega. Część wojny, do 1941 r., przeleżały zdeponowane w lwowskim Ossolineum, dokąd przewiózł je już w trakcie kampanii wrześniowej 1939 r. Artur Tarnowski. Po wkroczeniu Niemców do Lwowa latem 1941 r. Róża Tarnowska, żona Artura, na jego prośby słane w listach z obozu jenieckiego, podjęła udane starania o powrót kolekcji do Dzikowa.

Dzieje dzikowskich miniatur, ich twórców, a także piękną, ale często trudną historię Muzeum Polskiego w Rapperswilu, można poznać dzięki lekturze II tomu serii „Tarnobrzeskich śladów” autorstwa Piotra Dumy. – Zabiegi Artura Tarnowskiego o utworzenie muzeum w Dzikowie i jego późniejsza decyzja o przekazaniu miniatur do Raperswilu to przykład pięknej postawy, godnej prawdziwego patrioty. Po decyzji o pozostaniu na emigracji i dołączeniu do niego rodziny, która z niczym opuściła Dzików, a później kraj, żył w biedzie. A mimo to nie zdecydował się na sprzedaż dzikowskiego skarbu, który zapewniłby im godziwy byt – zauważa Piotr Duma.

Obok dziejów kolekcji miniatur można poznać nieznane fakty z przeszłości pałacu Tarnowskich w Warszawie, przespacerować się stołecznym szlakiem Stanisława Jachowicza, odszukać „tarnobrzeski ślad” na wielkich płótnach Jana Matejki – „Unia lubelska” i „Batory pod Pskowem”, a także odkryć niezwykłe zrządzenie losu, które doprowadziło do małżeństwa Urszuli Ustrzyckiej z Rafałem Tarnowskim. Warto także zapoznać się z rozdziałem poświęconym kościołowi w Chrobrzu, gdzie autor rozpoczął wielką przygodę szukania tarnobrzeskich śladów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama