Nowy numer 49/2020 Archiwum

Niezłomni najlepsi

Przez trzy dni 350 druhen i harcerzy świętowało urodziny twórców skautingu – Roberta Badena- -Powella i jego żony.

Zlot rozpoczął się koncertem Darka „Maleo” Malejonka i jego córki Kasi w PSP nr 12. Koncert odbył się w ramach projektu „Panny Wyklęte”. Motywem przewodnim tegorocznego złazu był bowiem Międzynarodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z tej okazji harcerze rozegrali też grę terenową „Tropem żołnierzy wyklętych”. – Każdy z 21 harcerskich patroli wcielił się w rolę oddziału żołnierzy wyklętych. Ich zadaniem było przeprowadzenie sabotażowej akcji polegającej na powieszeniu plakatu w widocznym miejscu. Plakat miał wzywać do walki z okupantem i podnosić na duchu – wyjaśnił komendant złazu ks. Kamil Dziurdź.

Patrole miały 4 godziny na wykonanie tego zadania. Dodatkowo przy ognisku w parku Miejskim musiały odbić z rąk Urzędu Bezpieczeństwa swojego dowódcę. – W grę zaangażowali się także policjanci i strażacy – dodał komendant. Zwycięzcami zostały patrole „Niezłomni”, „Jak nie my, to kto” oraz „Ogniki”.

Uczestnicy złazu spotkali się również z płk. Leszkiem Włodkiem – harcerzem, byłym żołnierzem AK, bohaterem Szarych Szeregów. Pan Leszek harcerzem został 80 lat temu, jako ośmiolatek. Swoimi wspomnieniami z tego okresu podzielił się z uczestnikami złazu. – W 1938 roku w Przemyślu zostałem przyjęty do gromady zuchowej o nazwie „Orlątka”. Chodziłem wtedy do szkoły powszechnej przy tamtejszym seminarium nauczycielskim. Gdy wybuchła wojna, zostaliśmy wszyscy powołani do pogotowia wojennego. Jako niepełnoletni przeszedłem wojskowe przeszkolenie w zakresie łączności, a nawet ukończyłem szkołę podoficerską. Wiele przeszedłem; byłem więziony przez Rosjan i Niemców. Po wojnie także przez Polaków; od 1949 roku do śmierci Stalina – zwierzył się młodym harcerzom Leszek Włodek.

Istotnym punktem złazu było uczestnictwo w harcerskiej Eucharystii w kościele pw. Opatrzności Bożej, której przewodniczył proboszcz ks. Krzysztof Kida, a współkoncelebrowali, mający harcerskie „papiery”, kapłani: ks. Kamil Dziurdź i ks. Mateusz Bajak. – 350 młodych ludzi, uczestników złazu, nie chce żyć byle jak, przeciętnie. Chcą od życia czegoś więcej. Założyciel skautingu gen. Robert Baden-Powell powiedział: „Cieszcie się tym, co jest wam dane, i uczyńcie z tego możliwie najlepszy użytek. Starajcie się widzieć dobrą stronę każdej rzeczy. Prawdziwe szczęście znajdziecie jednak w uszczęśliwianiu innych” – takie słowa generała przekazał harcerzom i pozostałym uczestnikom Mszy św. ks. Kamil Dziurdź.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama