Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ratowali i denuncjowali

X Obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu na Podkarpaciu odbyły się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli.

Urząd Miasta zorganizował tam naukową sesję. Rozpoczęła się projekcją trzech filmów: "Zarażeni życiem” i „Dom” autorstwa uczniów z Samorządowego Liceum Ogólnokształcącego oraz - „Niemiecki obóz pracy dla Żydów w Stalowej Woli”, który nakręcili młodzi ludzie z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2.

Prof. dr hab. Elżbieta Rączy z Zakładu Historii Kultury Żydów Uniwersytetu Rzeszowskiego w ciekawej prelekcji zwróciła uwagę na postawy Polaków wobec Żydów podczas II wojny światowej. Były one bardzo różne: od skrajnego bohaterstwa po donosy, szantaże, udział w łapankach i morderstwach na nierzadko swoich sąsiadach.

Sympozjum   Sympozjum
Wzięła w nim udział liczna grupa młodzieży
Andrzej Capiga /Foto Gość

Bardzo pozytywnym przykładem była rodzinach Czajkowskich z Lipnika na Podkarpaciu, która w latach 1942 - 1944 w pomieszczeniach gospodarskich przechowywała żydowską rodzinę. Podobnie zachowały się siostry Podgórskie z Przemyśla, Stefania i Helenka; uratowały 13 osób.

O Żydach z przedwojennego Rozwadowa (dziś dzielnicy Stalowej Woli) mówiła z kolei Elżbieta Skromak z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. Zwróciła na uwagę na zgodne, pokojowe sąsiedztwo Żydów, którzy w 1921 roku stanowili ponad 66 proc. mieszkańców tego miasteczka i Polaków; razem prowadzili interesy i razem bawili się w polskich i żydowskich gospodach.

O tym jak potoczyły się losy żydowskiej społeczności w czasie niemieckiej okupacji opowiedziała Aneta Garanty z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. Zdaniem pani Anety lokalni Żydzi już przed wybuchem wojny wiedzieli o prześladowaniach swoich współbraci w Niemczech i Austrii. Działająca w Rozwadowie syjonistyczna organizacja organizowała bowiem spotkania z prelegentami z większych miast.

W czasie okupacji część rozwadowskich Żydów została zmuszona do przesiedlenia się do rosyjskiej strefy okupacyjnej. Ci co pozostali, kilkaset osób, wykonywali prace porządkowe na rzecz miasta lub przy budowie lotniska w Turbi. Ich domostwa i zakłady zostały ograbione.

Sympozjum   Sympozjum
Elżbieta Skromak mówiła i pokojowym sąsiedztwie Żydów i Polaków w Rozwadowie
Andrzej Capiga /Foto Gość

Najczarniejszym dniem w historii rozwadowskich Żydów był 21 lipca 1942 roku, kiedy to na rynku Niemcy rozstrzelali 32 osoby. Pozostałe zostały wywiezione do obozów.

W Stalowej Woli, w sierpniu 1942 roku, też powstał obóz dla Żydów, który niewolniczo pracowali w Zakładach Południowych. Obóz najpierw mieścił się na tzw. Młodyniu, a potem został przeniesiony do samych zakładów.

Sesja towarzyszyła wystawa pt. "Prywatna wojna doktorów Łazowskiego i Matulewicza".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama