Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bez oczywistych rozwiązań

Rozegrano ją w auli Wydziału Technologiczno-Mechanicznego Politechniki Rzeszowskiej w Stalowej Woli. Rywalizowało ponad stu młodych.

Byli to uczniowie gimnazjów i szkół podstawowych z Podkarpacia i woj. lubelskiego, którzy pomyślnie przebrnęli pierwszy, szkolny etap. Niestety, nie uczestniczył w niej ani jeden uczeń ze Stalowej Woli!

– Na drugim etapie olimpiady jej uczestnicy w ciągu trzech godzin musieli rozwiązać pięć zadań. Były to zdecydowanie zadania na myślenie, a nie zwykłe liczenie. Rozwiązania nie były oczywiste i szablonowe – wyjaśnia Andrzej Chmielowiec, prodziekan ds. studenckich Wydziału Technologiczno-Mechanicznego. Jednym z uczestników olimpiady był Bartosz Zięzio z Monasterza na Podkarpaciu. – Jest to mój drugi udział w olimpiadzie matematycznej. Za pierwszym razem mi nie poszło. Zadania są z reguły trudne, choć jestem dobry z matematyki. Przed olimpiadą bardzo dużo ćwiczyłem. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie dobrze – powiedział Bartek. Gdy uczniowie rozwiązywali zadania, ich nauczyciele słuchali wykładu o tym, jak zainteresować dzieci i młodzież matematyką. Prowadził go Tomasz Przybyłowski, członek Głównego Komitetu Olimpiady Matematycznej Juniorów. – Wielu nauczycieli nie potrafi przekazać pasji do matematyki swoim uczniom. A to jest kluczowa sprawa. Zajęcia w szkole i na kółkach zainteresowań powinny być zapalnikiem tej matematycznej pasji – twierdzi pan Tomasz. Wyniki olimpiady poznamy za miesiąc.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama