Nowy numer 24/2018 Archiwum

Paczka od paczki

Jeden wpis na portalu społecznościowym poruszył małą lawinę.

Grupa nieznających się osób przygotowała w ramach Szlachetnej Paczki prezent dla jednej z tarnobrzeskich rodzin. – Zobaczyłam na Facebooku wpis Sławka Partyki, który jest moim kuzynem, zapraszający do przyłączenia się do ogólnopolskiej akcji zainicjowanej przez ks. Jacka Stryczka. Chodziło o przygotowanie paczki dla rodziny z Tarnobrzega, bardzo potrzebującej wsparcia.

Ponieważ w grupie siła, jak mówi powiedzenie, wysłałam zaproszenia do koleżanek i kolegów z pracy. W ten sposób wciągnęłam do przedsięwzięcia sześć osób – mówi pani Katarzyna. W efekcie na prośbę Sławomira Partyki odpowiedziało ponad 30 osób. – Większość uczestników nie znała się. Poznaliśmy się dopiero przy okazji kompletowania i pakowania rzeczy i sprzętu – wyjaśnia Sławomir Partyka. Jak zaznacza, bardzo ceni ideę zainicjowaną przez ks. Jacka Stryczka. Był już koordynatorem Szlachetnej Paczki, kiedy pracował w Zespole Szkół Społecznych im. Małego Księcia, i doskonale wie, co oznacza dla rodzin czy osób samotnych taka pomoc. – Ponieważ w pojedynkę trudno sprostać potrzebom rodzin zgłoszonych do akcji, postanowiłem wykorzystać Facebooka i przyznaję, że odkąd z niego korzystam, chyba po raz pierwszy zdarzyło się, że posłużył do czegoś naprawdę dobrego, a nie do wrzucania zdjęć z wakacji lub promowania siebie – zauważa S. Partyka. – Przyznaję, że wyboru rodziny dokonałem sam, a kierowałem się przede wszystkim możliwościami naszej grupy. Nie chciałem bowiem, aby doszło do sytuacji, że nie będziemy w stanie sprostać jej oczekiwaniom. Rodzina potrzebowała m.in. pralki i ubrań. Znalazła się również wzmianka o czapce lub sfinansowaniu wizyty u fryzjera dla mamy, a także o problemach stomatologicznych. – Udało się wszystko zgromadzić. Przyznaję, że nie spodziewałem się tak wielkiej życzliwości. Zdarzały się sytuacje, przy których kręciła się łezka w oku. Kupując pralkę, podałem adres magazynu. Sprzedawca zdziwił się, że nie domowy. Wyjaśniłem, w czym rzecz, opowiedziałem, że kompletujemy paczkę dla potrzebujących. Kiedy już pralka była zapakowana, pan obsługujący mnie zniknął na moment, po czym pojawił się z deską do prasowania i oświadczył: „To ode mnie”. Dla mamy kupiliśmy czapkę, a właścicielka jednego z salonów fryzjerskich podarowała karnet. Został również ustalony termin wizyty u stomatologa, który zadeklarował leczenie w ramach NFZ – wymienia pan Sławomir. – Dzięki akcji Sławka powstała nieformalna grupa ludzi, którzy nie pozostają obojętni na los innych. Kończąc pakowanie, stwierdziliśmy, że naszym hasłem będzie: „Dobro powraca”. Stwierdziliśmy wszyscy, że także w przyszłym roku obdarzymy dobrem kolejną tarnobrzeską rodzinę – dodaje pani Katarzyna. Paczka przygotowana przez tarnobrzeżan trafiła przed świętami do wybranej rodziny.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma