1m 5s

Szopki pod „Adasiem”

Ponad 10 lat temu za sprawą Kazimierza Wiszniowskiego w Tarnobrzegu narodził się zwyczaj robienia tradycyjnych szopek krakowskich.

Marta Woynarowska

|

14.12.2017 00:00Gość Sandomierski 50/2017

dodane 14.12.2017 00:00
0

Pan Kazimierz swoim pomysłem pozytywnie zaraził kilka szkół i placówek opiekuńczych, które na dobre połknęły bakcyla. – Myliłby się ktoś, kto sądzi, że chodzi tylko o samo wykonanie szopki. Clou idei jest bowiem udział w słynnym Konkursie Szopek Krakowskich. Przecież gdy zrobi się takie cudeńko jak bajecznie kolorowa, misterna szopka, to należy się tym chwalić i prezentować, a kto wie, może nawet zdobywać za swój trud i cierpliwość nagrody – tłumaczy Kazimierz Wiszniowski, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej, wielki społecznik, wieloletni wychowawca młodzieży, człowiek dusza, który każdego przytuliłby do serca. Pomysł zaangażowania dzieci i młodzieży do robienia szopek zrodził się z miłości pana Kazimierza do Krakowa, miasta jego dzieciństwa i młodości.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5