Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wierzyć, kochać, przebaczać

Relikwie z kości bł. Edmunda Bojanowskiego wprowadzono do świątyni Źródła Bożego Miłosierdzia w Stalowej Woli.

Zinicjatywą ich sprowadzenia wyszła działająca przy parafii rodzina bł. Edmunda Bojanowskiego. Pomysł z radością zaaprobował proboszcz ks. Marian Balicki i wystosował prośbę do domu generalnego Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny w Dębicy o użyczenie relikwii. Relikwie zostały uroczyście wprowadzone do świątyni 17 września podczas Mszy św. o 12.15 przez przedstawicielki zgromadzenia, siostry Savię Alinę Bezak (delegatkę generalną), Eudoksję Zofię Twardowską (prowincjalną tarnowską) i Marię Haščákovą (wikarię prowincjalną). – Bądźmy miłosierni nie tylko w słowach, ale w czynach – zaapelowała do wiernych w słowie Bożym s. Ewa Kitlińska, założycielka i prowadząca rodzinę bł. Edmunda przy świątyni Źródła Bożego Miłosierdzia w Stalowej Woli. Tak jak bł. Edmund Bojanowski, założyciel naszego zgromadzenia, który z czułością, współczuciem i troską pochylał się nad każdym potrzebującym, cierpiącym, samotnym. Swoim życiem przekonywał, że warto, że trzeba wierzyć, kochać, przebaczać, bo tylko wtedy będziemy szczęśliwi. W 1850 r. bł. Edmund przy pomocy przyjaciół otworzył ochronkę dla sierot. Zatrudnił trzy wiejskie dziewczęta, które zapoczątkowały Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny. Dzisiaj liczy ono około 3 tys. sióstr pracujących na wszystkich kontynentach, niosąc pomoc potrzebującym, w tym szczególnie dzieciom, ubogim i chorym.

– Relikwie zobowiązują. Członkowie rodziny bł. Edmunda postanowili więc, by przed każdą Mszą św. 7. dnia każdego miesiąca odprawiać nabożeństwo ku czci bł. Edmunda, serdecznie dobrego człowieka, jak o nim mówiono – zapewniła s. Ewa. Rodzina bł. Edmunda Bojanowskiego zawiązała się przy świątyni Źródła Bożego Miłosierdzia 10 lat temu. Obecnie liczy około 40 osób, w tym sporo małżeństw i bardzo wielu młodych, którzy nie tylko się modlą i pogłębiają swoją wiarę, ale także starają się pomagać będącym w potrzebie, najczęściej ubogim. Rodzina bł. Edmunda bardzo czynnie włącza się też w życie parafii. Można powiedzieć, że jej członkowie wprost kipią od pomysłów. – Odwiedzają chorych, robią im upominki, troszczą się o wystrój kościoła, angażują się w organizację kolonii i zimowisk, pozyskując na ten cel pieniądze, urządzając kiermasze i pikniki – wylicza s. Ewa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama