Nowy numer 44/2020 Archiwum

Gorzko-słodki sezon

Spotkanie pod hasłem „Stalowa pszczoła nie istnieje” zgromadziło ponad 300 uczestników z kilku województw.

Impreza odbyła się w stalowowolskim Wydziale Mechaniczno-Technologicznym Politechniki Rzeszowskiej. – Lista uczestników konferencji wypełniła się szybko. To tylko utwierdza w przekonaniu, że pszczelarzom potrzeba takich wydarzeń – mówi Mariusz Sołtys, wicestarosta stalowowolski. Jednym z uczestników był Stanisław Marut z Bojanowa, który ma pasiekę z 50 rodzinami. –Tegoroczny sezon był bardzo słaby. Jedynie miodu gryczanego nie zabraknie. Wszystkiemu winna pogoda; było zbyt zimno na wiosnę. Doszło do tego, że musiałem dokarmiać pszczoły, bo z głodu padały – wyjaśnia pan Stanisław. W ubiegłym roku Stanisław Marut zebrał około 900 kg miodu, w tym będzie to znacznie mniej, co już odbija się na cenach. Za jednolitrowy słoik miodu gryczanego lub rzepakowego trzeba bowiem płacić średnio od 30 do 35 złotych, za wrzosowy nawet 70! Na słabsze zbiory narzekał także Andrzej Bielecki z Agatówki posiadający aż 100 pszczelich rodzin.

– Zamiast wydajności 5 kg z rodziny, mam tylko 2. Konsumenci ten nieurodzaj na pewno odczują po kieszeni – dodał pan Andrzej, który zachęcał do kupowania miodu nawłociowego ze względu na jego walory zdrowotne i smakowe oraz wrzosowego, mercedesa wśród miodów. – Cena jego jest wysoka, bo jest trudny do pozyskania i dużo przy nim pracy – wyjaśnił hodowca z Agatówki. W programie forum były między innymi interesujące dla hodowców pszczół wykłady i prelekcje z naukowcami, jak i lekarzami weterynarii oraz specjalistami z Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach. Jak zawsze wydarzeniu towarzyszył kiermasz, gdzie można było kupić miody z lokalnych pasiek oraz inne wyroby pszczele, jak kosmetyki, świece i figurki z wosku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama