Nowy numer 48/2020 Archiwum

Patrzył za linię horyzontu

W Tarnobrzegu został oficjalnie odsłonięty mural ku czci mjr. Hieronima Dekutowskiego.

Jest to scena przedstawiająca walkę, jaką nasz oddział stoczył 24 maja 1944 r. w lesie krężnickim z Niemcami – mówił podczas uroczystości płk Marian Pawełczak ps. Morwa, jeden z podkomendnych mjr. Dekutowskiego, ps. Zapora. – Pomiędzy Chodlem a Bełżycami zaczailiśmy się w lesie wzdłuż drogi na kolumnę 16 wozów. Pod jeden z kamieni podłożyliśmy minę, ale hitlerowcy nauczeni doświadczeniem ominęli go. Jechali również utrzymując między samochodami większą odległość. W pewnym momencie jeden z Niemców obserwujący teren wzdłuż drogi krzyknął: „Achtung! Bandit!”, ostrzegając pozostałych. Zaczęła się wymiana ognia trwająca ponad 2 godziny. Zginęło czterech naszych kolegów, Niemców padło 44, a 13 wzięliśmy do niewoli. Była to nasza zapłata za ich bestialstwa wobec ludności lubelskich wsi, od której rabowali resztki zboża – opowiadał mjr Pawełczak. Odsłonięcie muralu, znajdującego się na bloku przy ul. Wyspiańskiego 24, odbyło się 17 września.

– To data nieprzypadkowa, która dla historii państwa polskiego i dla losów Dekutowskiego jest bardzo ważna. 17 września 1939 r. Związek Sowiecki zdradziecko napadł na Polskę, broniącą się przed agresją niemiecką. Tego dnia losy wojny obronnej zostały przesądzone. 17 września to również data, kiedy do okupowanej Polski cztery lata później został zrzucony jako cichociemny Hieronim Dekutowski – mówił Tadeusz Zych. – Zaś 16 września 1947 został aresztowany przez UB, rozpoczynając swoją najtrudniejszą i najtragiczniejszą wędrówkę, której kresem była haniebna i zdradziecka śmierć zadana z rąk komunistycznych oprawców. Kim był i dlaczego dzisiaj stoimy przed jego muralem? Przede wszystkim był tarnobrzeżaninem. Tym, kim był przez całe swoje życie, osiągnął dzięki temu miastu i ludziom, których tu spotkał. Tu otrzymał miłość rodziny, tu zdobywał wiedzę i tu został ukształtowany przez nauczycieli gimnazjum i przynależność do Sodalicji Mariańskiej. Stąd wyruszył w swój żołnierski bój. Tadeusz Zych pytał, wskazując na widniejącą za jego plecami postać „Zapory”, czemu ma służyć i do czego potrzebny jest mural? – Tak jak Kościół katolicki potrzebuje świętych i błogosławionych, po to, by dawać wskazówkę wszystkim wiernym, tak każde państwo i każdy naród potrzebuje swoich bohaterów. Ludzi będących symbolami, ukazującymi, jak temu państwu i społeczeństwu należy służyć. Ludzi, którzy są swoistymi punktami odniesienia dla postaw i zachowań dla nas współczesnych – podkreślił T. Zych. Odsłonięcie muralu poprzedziła Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Dzikowskiej, sprawowana przez o. Marka Grzelczaka OP, przeora klasztoru, oraz o. Wojciecha Kroka OP w intencji mjr. Dekutowskiego. W homilii o. Marek Grzelczak, mówiąc o postaci tarnobrzeskiego bohatera, zwrócił uwagę na rozumienie pojęcia ojczyzna. – Gdzie jest nasza ojczyzna? – pytał dominikanin. – Czy tu, gdzie jest nam dobrze, miło? Nie. Żeby dojrzeć ojczyznę, należy mieć przenikliwy wzrok, który sięgnie poza linię horyzontu. Tam bowiem znajduje się ojczyzna. Tak patrzył Hieronim Dekutowski, który swą miłość do Polski oparł na solidnej podstawie, miłości do Boga i Matki Bożej. Przeszedł dobrą formację, przynależąc razem ze swym ojcem do Sodalicji Mariańskiej, z której w swym dorosłym życiu czerpał tak potrzebną mu odwagę – podkreślił o. Marek Grzelczak. – Odwaga i męstwo płyną bowiem z miłości. Trzeba mocno kochać, by być odważnym i gotowym na poświęcenie, tak jak mjr Dekutowski. W uroczystości uczestniczyli podkomendni mjr. „Zapory”: płk Marian Pawełczak „Morwa”, mjr Zbigniew Matysiak „Kowboj”, mjr Marian Chmielewski „Pomidor”, mjr Miron Borejsza „Błysk”, mjr Jerzy Krupa „Burza” oraz mjr Jan Jabłoniec „Fiat”, władze miasta z prezydentem Grzegorzem Kiełbem na czele, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, harcerze, strzelcy oraz uczniowie tarnobrzeskich szkół. Uroczystość zakończyła się żołnierskim poczęstunkiem przygotowanym w Zespole Szkół im. ks. Stanisława Staszica, popularnie zwanym „Górnikiem”. Mural mógł powstać dzięki dotacji Ministerstwa Obrony Narodowej, samorządu województwa podkarpackiego oraz datek osób prywatnych, jakie otrzymała Fundacja im. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama