Nowy numer 4/2023 Archiwum

Modnym szlakiem

– Chcieliśmy zwrócić uwagę na mocno obecne na Podkarpaciu dziedzictwo Centralnego Okręgu Przemysłowego, którego rocznicę powstania obchodzimy w tym roku – mówi Anna Brzechowska-Rębisz, dyrektor Biura Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.

marta.woynarowska@gosc.pl 80 lat temu, dzięki determinacji Eugeniusza Kwiatkowskiego, ówczesnego ministra skarbu i wicepremiera do spraw ekonomicznych, zapadła decyzja o realizacji największego, po budowie portu w Gdyni, przedsięwzięcia gospodarczego II Rzeczypospolitej – Centralnego Okręgu Przemysłowego. Zgodnie z zamierzeniami twórców objął on południowo-centralne tereny ówczesnej Polski, które miały zapewnić bezpieczeństwo dla lokowanego na nich przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego. Powstałe wówczas inwestycje przetrwały II wojnę światową i choć zmieniały nazwy, właścicieli, profil, działają do dzisiaj. I to one oraz wyrosłe na ich bazie osiedla, czy wręcz miejscowości, stały się głównymi atrakcjami otwartego w tym roku Szlaku COP.

Geneza

– Pomysł kiełkował od dłuższego czasu. Zdawaliśmy sobie sprawę, jak ważną rolę odegrał w rozwoju naszego regionu i z jak wielkim potencjałem mamy do czynienia – mówi Anna Brzechowska-Rębisz. – Poza tym w ostatnich latach widoczny jest znaczący wzrost zainteresowania turystyką kulturową i industrialną. Pracownicy prowadzonych przez nas punktów informacji turystycznej często spotykają się z pytaniami o atrakcje, które w powszechnym rozumieniu z tym określeniem nie mają nic wspólnego. Ponadto wiele osób interesuje się architekturą. Ludzie coraz chętniej w czasie wypoczynku, wojaży po kraju chcą się uczyć, poznawać i wzbogacać swoją wiedzę. Ponieważ w tym roku obchodzimy 80. rocznicę powołania COP, był to idealny moment na utworzenie szlaku prowadzącego jego śladami. Projekt PROT uzyskał w ubiegłym roku dofinansowanie, które pozwoliło przekuć plany na realne działanie. Wielką orędowniczką opracowania szlaku COP była dyrektor Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli Lucyna Mizera. – Przyznaję, że pani dyrektor bardzo mocno nas dopingowała do podjęcia się realizacji projektu, była jego autentycznym spiritus movens.

Informacje

Obecnie na szlaku znalazło się 10 miejscowości: Rzeszów, Nowa Sarzyna, Nowa Dęba, Stalowa Wola, Skopanie, Mielec, Pustków, Pustynia, Dębica oraz Sędziszów Małopolski. W każdej z nich opracowane zostały ścieżki zwiedzania przeznaczone dla turystów pieszych oraz rowerzystów. Informacje o przebiegu trasy znajdują się na specjalnych tablicach informacyjnych usytuowanych w centralnych punktach miast, ale także w internecie pod adresem: cop.podkarpackie.travel, gdzie można znaleźć wszystkie potrzebne wiadomości na temat szlaku. – Strona ta dostępna jest również w wersji mobilnej na urządzenia przenośne, czyli np. smartfony. Niewątpliwie dużą zaletą jest powiązany z nią audioprzewodnik, dzięki któremu turyści poznają wiele interesujących historii – dodaje dyrektor PROT. – Jest on udostępniony w wersji offline, którą można ściągnąć na komputer i nagrać na jakieś inne urządzenie służące do odtwarzania, ale istnieje również możliwość odsłuchania go w telefonach komórkowych posiadających dostęp do internetu. Dzięki temu, spacerując i oglądając dane obiekty, otrzymujemy porcję informacji na ich temat. Naturalnie turyści mają do dyspozycji również klasyczne przewodniki i mapy dostępne w punktach informacji turystycznej.

Atrakcje

Chociaż COP nieodmiennie większości osób kojarzy się z zakładami przemysłowymi, to jednak wśród wielu obiektów ujętych na mapie szlaku są budynki mieszkalne czy użyteczności publicznej. Wszak wraz z budową wielkich fabryk i hut rozwijały się lub wyrastały zupełnie nowe osiedla mieszkaniowe i miasta, jak chociażby Stalowa Wola czy Nowa Dęba. – Z pewnością ten aspekt, zwracający uwagę na architekturę dwudziestolecia międzywojennego, zainteresuje zwłaszcza osoby zajmujące się historią sztuki lub zwyczajnie lubiące ją – zauważa Anna Brzechowska-Rębisz. – Prezentujemy szereg obiektów zbudowanych w stylu modernistycznym, w typowym nurcie funkcjonalizmu, ale również wykazujące ewidentny wpływ art déco, tak charakterystyczny dla lat 1919–1939. Prawdziwą perłą są stalowowolskie budynki hotelu Hutnik oraz Naczelnej Dyrekcji Zakładów Południowych, czyli dzisiejszej Huty Stalowa Wola, które zadowolą niejednego znawcę historii architektury. Atrakcją o zupełnie odmiennym charakterze jest możliwość zwiedzenia dwóch przedsiębiorstw – największej w Polsce i jednej z największych w Europie Fabryki Firanek „Wisan” w Skopaniu oraz Wytwórni Filtrów PZL w Sędziszowie Małopolskim.

Domy i zakłady

W Stalowej Woli oraz Nowej Dębie można zobaczyć w sumie kilkadziesiąt obiektów, jeśli domy i bloki dawnych kolonii dyrektorskich, urzędniczych i robotniczych zostaną policzone każdy z osobna. W hutniczym mieście obok wspomnianych osiedli pracowników niegdysiejszych Zakładów Południowych warto zwrócić uwagę na siedzibę ich dyrekcji czy dawny Dom Gościnny, dzisiaj hotel „Hutnik”, zaprojektowane najprawdopodobniej przez Jana Bitnego-Szlachtę. Zwiedzanie szlaku w Nowej Dębie jego autorzy proponują zacząć od wieży ciśnień, znajdującej się w otoczeniu lasu, powstałej w latach 1937–1939 na potrzeby Wytwórni Amunicji nr 3. Na mapie zostały także ujęte willa dyrektorska, mostek na potoku Bystrzyk, którego balustrada zawiera motywy okrętowe, a także odkryty basen z interesującą w swej formie skocznią, opartą na wzorze koła ratunkowego lub, jak dodają autorzy przewodnika, armaty. Wszystko zależy od perspektywy, z jakiej obiekt jest oglądany. Uwadze turystów polecane są ponadto zabudowania kolonii majsterskiej oraz budynki urzędnicze i inżynierskie. Długość trasy stalowowolskiej wynosi 7 km, a nowodębskiej jest nieco krótsza i liczy 5,8 km. Na szlaku znalazły się dwa zakłady, które zgodziły się udostępnić swoje budynki dla zwiedzających. Jednym z nich jest Fabryka Firanek „Wisan” SA w Skopaniu. Na jej terenie znajdują się budynki wzniesione tuż przed wybuchem II wojny światowej przez Spółkę Akcyjną Pabianickich Fabryk Wyrobów Bawełnianych „Krusche i Ender”, która zamierzała ulokować tu fabrykę mającą wytwarzać materiały techniczne, związane także z obronnością kraju, w tym m.in. kordy samochodowe, motocyklowe, rowerowe, płótna kordowe, pasowe, hamulcowe, namiotowe, tornistrowe, tkaniny balonowe. Produkcja tych elementów była istotna dla państwa polskiego, albowiem dotychczas musiało je importować od producentów zagranicznych. Do września 1939 r. zdążono wznieść trzy budynki mieszkalne: dyrektorski, majsterski oraz dla mechaników, zaprojektowane prawdopodobnie przez inż. Józefa Szwarka, a także halę produkcyjną, magazyn oraz portiernię. Na szczególną uwagę zasługują, jak podkreślają autorzy opracowujący szlak, domy mieszkalne odznaczające się bardzo ciekawą i oryginalną bryłą oraz detalami, które bez zmian zachowały się do dzisiaj.

Plany

– Otwarty od tego roku Szlak COP traktujemy jako dopiero początek szerszego planu. Mamy bowiem nadzieję, że do dwóch zakładów, które zdecydowały się wpuścić na swój teren turystów, dołączą kolejne. Chociaż naturalnie zdajemy sobie sprawę, że nie jest to łatwe z różnych względów, w tym także bezpieczeństwa zwiedzających – mówi Anna Brzechowska-Rębisz. Twórcy szlaku zamierzają dołączać kolejne miejscowości, obiekty położone już nie tylko w województwie podkarpackim, ale również w ościennych, w tym m.in. świętokrzyskim, które znalazły się w obszarze działań objętych COP-em. – W tym roku udało się nam pozyskać fundusze na niewielki projekt ukierunkowany na promocję COP w Rzeszowie. Już w sierpniu ruszą specjalne spacery Szlakiem COP w stolicy Podkarpacia, podczas których będzie można bezpłatnie zwiedzić jego rzeszowską część – wyjawia dyrektor PROT. Przygotowanie tak szeroko zakrojonego przedsięwzięcia nie byłoby możliwe, gdyby nie życzliwość wielu instytucji. – Najmocniej współpracowaliśmy z samorządami, które deklarowały chęć przystąpienia do projektu. Mam nadzieję, że teraz, kiedy szlak ruszył, nadal będą nas wspierać w promocji i jego ożywianiu. Ponadto pragnę podkreślić ogromną rolę, jaką w powstaniu szlaku i w ogóle w narodzinach pomysłu na jego utworzenie odegrało Muzeum Regionalne w Stalowej Woli, z jego dyrektorką Lucyną Mizerą na czele – podkreśla Anna Brzechowska-Rębisz. – Co istotne, jest szansa, że właśnie w Stalowej Woli powstanie muzeum poświęcone w całości Centralnemu Okręgowi Przemysłowemu. W tej chwili stalowowolskie muzeum oczekuje na informację, czy otrzyma dotację, gdyż jest to bardzo duży projekt, wymagający równie dużych nakładów finansowych. Z powstałym i, jak wynika z deklaracji PROT, wciąż rozwijanym Szlakiem COP uczestniczące w nim gminy wiążą nadzieje na zwiększenie zainteresowania ich miejscowościami i przyciągnięcie turystów. Miasta, które zostały w nim ujęte, położone są głównie w północnej części województwa podkarpackiego uznawanej za mało atrakcyjną pod względem turystycznym. Pracownicy PROT i samorządy liczą, że wypromowanie szlaku i pokazanie turystom czegoś nowego i zupełnie odmiennego od tradycyjnych atrakcji typu: zamki, pałace, muzea, jeziora, góry, ściągnie wielu zainteresowanych zabytkami industrialnymi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy