Nowy numer 47/2020 Archiwum

Pionierzy w sieci

Jeszcze w tym roku ruszy portal „Stalowowolanie”.

Co będzie zawierał? Kto znajdzie w nim coś dla siebie? Czy można jeszcze włączyć się w jego tworzenie, opowiadając historię swojej rodziny?

Odpowiedzi na te i inne pytania można było usłyszeć podczas kolejnego spotkania z cyklu „Szanujmy wspomnienia”, które odbyło się w Sali im. Norblina w Domu Gościnnym „Hutnik” Stalowej Woli.

- Portal „Stalowowolanie” to uwieńczenie cyklu spotkań „Szanujmy wspomnienia”. Będziemy tam mogli znaleźć historie opowiedziane przez mieszkańców Stalowej Woli, potomków stalowowolskich pionierów lub osób, które przyjechały w późniejszym okresie. Jego formuła będzie bardzo otwarta, a my chcemy pokazać, co wnieśli ludzi przybywający do tego miasta w różnych okresach - powiedziała Anna Garbaczowa, prowadząca cykl spotkań „Szanujmy wspomnienia”.

Efektem dotychczasowych spotkań była wystawa zdjęć oraz album, w którym swoimi wspomnieniami podzieliło się prawie 50 osób.

- Początkowe spotkania miały na celu zebraniu materiału, czyli wspomnień i zdjęć, do wystawy i albumu. Potem zorganizowaliśmy spotkanie pionierów. Jedno ze spotkań dotyczyło też Pława, wioski nierozerwalnie związanej ze Stalową Wolą. Na portalu „Stalowowolanie” będzie zakładka poświęcona tej wchłoniętej dawno temu przez Stalową miejscowości - dodał Marek Wiatrowicz z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

Szanujmy wspomnienia   Szanujmy wspomnienia
Dzisiejsze spotkanie było poświęcone portalowi "Stalowowolanie"
Andrzej Capiga /Foto Gość
Halina Karbowska przyjechała do Stalowej Woli z mamą i rodzeństwem 31 sierpnia 1939 r.

- Mój tato Eugeniusz Wilczyński był przedwojennym inżynierem, który skończył lwowską politechnikę. W Stalowej Woli, chyba rok wcześniej, dostał pracę w Zakładach Południowych. Miałam wtedy trzy lata. Na początku dostaliśmy jednopokojowe mieszkanie przy Urzędzie Miasta. Potem przenieśliśmy się do większego. Rodzice spoczywają na cmentarzu komunalnym w Stalowej Woli. Tato zmarł w 1951 r., gdy miał zaledwie 45 lat - zwierzyła się pani Halina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama