Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie zabierzemy wam łez i żalu

– Dzisiejszy dzień, nasza modlitwa to najlepszy moment, by rodzicom, którzy utracili dziecko, powiedzieć: jesteśmy z wami, pamiętamy o was – powiedział ks. Mariusz Kozłowski.

Zbiorowy pogrzeb siedmiorga dzieci utraconych, które nie zostały odebrane przez rodziców ze szpitali w Stalowej Woli, odbył się na cmentarzu komunalnym. Zanim jednak małą białą trumienkę włożono do nowego grobu dziecka utraconego, w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej odprawiona została Eucharystia, której przewodniczył diecezjalny duszpasterz rodzin ks. Tomasz Cuber. Słowo Boże do rodziców, którzy przeżyli tę traumę, ale też do personelu medycznego szpitala wygłosił ks. Mariusz Kozłowski, proboszcz parafii pw. św. Jana Pawła II w Stalowej Woli. – Pan Bóg zdecydował inaczej, postanowił, że potrzebuje tych dzieci u siebie, po swojej prawicy, chce, by były one świadectwem Jego miłosierdzia. Dzisiejszy dzień, nasza modlitwa to najlepszy moment, by rodzicom, którzy utracili dziecko, powiedzieć: jesteśmy z wami, pamiętamy o was. Nie jesteśmy w stanie zabrać wam żalu i łez, ale w cichej modlitwie wspieramy was. Jestem pewny, że mamy wspaniałych orędowników w niebie – zapewnił ks. Mariusz.

W Stalowej Woli rodzicie, którzy utracili dziecko, są pod ciągłą opieką Katolickiego Centrum Pomocy Rodzinie w Stalowej Woli. Raz do roku centrum organizuje dla nich dni skupienia. Zdaniem Jadwigi Zynwali z KCPR w Stalowej Woli takie spotkania pozwalają rodzicom, którzy utracili dziecko, szybciej dojść do siebie po przeżytej traumie, podpowiedzieć im, jak mogą sobie z tą rodzinną tragedią poradzić. – Zazwyczaj nie jesteśmy przygotowani na śmierć dziecka. Raczej czekamy na nowe życie i wielką radość. Rodzice z tą tragedią zostają najczęściej sami. Bliscy z reguły nie bardzo potrafią im pomóc, bo albo są zaskoczeni tą sytuacją, albo też nie wiedzą, jak to zrobić. Przede wszystkim trzeba o tym fakcie rozmawiać, mówić o żałobie, bo po każdej stracie trzeba ją przeżyć – radziła Elżbieta Lach, pracownik stalowowolskiego Ośrodka Wsparcia i Interwencji Kryzysowej, zajmująca się grupą wsparcia dla osób w żałobie. W kondukcie żałobnym maszerowali rodzice, dzieci, księża ze stalowowolskich parafii oraz pracownicy stalowowolskiego szpitala wraz z jego dyrektorem Edwardem Surmaczem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama