Nowy numer 25/2018 Archiwum

Dziewczynka znikąd

Krystyna była bardzo skrytą, wtedy chyba 8-letnią dziewczynką; nic o sobie nie mówiła, nawet przez sen.

Pewnego ranka podczas II wojny światowej, a był to koniec 1942 r. lub początek 1943 r., Walentyna Gietka, wówczas 6-letnia dziewczynka, obudziła się rano i ze zdziwieniem zobaczyła, że w jej pokoju na piętrze domu w Rudniku nad Sanem oprócz dwóch sióstr, Haliny i Zosi, śpi nieznajoma dziewczynka.

Na imię miała Krystyna (nazwisko – Drachust, ale pisownia nie jest pewna). Tak przynajmniej powiedzieli rodzice. Pani Walentyna dopiero niedawno dowiedziała się, jakim sposobem w ich domu zjawiła się Krystyna. Wtedy nie dopytywała, bo podczas wojny było czymś normalnym, że ludzie nagle pojawili się i znikali. – Mój wujek, Feliks Gołębiowski, był zawiadowcą stacji w Rudniku nad Sanem. Na przełomie 1942 i 1943 r. na stacji w węźle kolejowym w Rozwadowie (dzisiejsza Stalowa Wola) kolejarze zatrzymali pociąg z dziećmi. Pociąg zmierzał do obozu koncentracyjnego w Majdanku koło Lublina. Kolejarzom udało się uratować część dzieci, umieszczając je w zaprzyjaźnionych domach. I to właśnie wujek Feliks prawdopodobnie przyprowadził Krystynę, za zgodą moich rodziców oczywiście, do naszego domu – opowiada Walentyna Gietka. Krystyna była bardzo skrytą, wtedy chyba 8-letnią dziewczynką; nic o sobie nie mówiła – jak mówi pani Walentyna – „nawet przez sen”. – Oprócz tego zachowywała się normalnie, bawiła się z nami. Nas to wówczas nie dziwiło. Nie pytałyśmy, a ona nie mówiła –  dodaje pani Walentyna. W 1944 r. Krystyna w Rudniku poszła nawet do pierwszej komunii. Dziewczynka mieszkała w Rudniku do końca wojny. Potem wyjechała do Niemiec, skąd w 1946 r. lub rok później przysłała list, ale skonfiskowała go bezpieka. Potem nie było już z nią żadnego kontaktu. Walentyna Gietka nikomu do tej pory nie opowiadała tej historii. Ma nadzieję, że może ktoś rozpozna na zdjęciu dziewczynkę, może zna jej dalsze losy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma