Nowy numer 48/2020 Archiwum

Bezdomna orkiestra

Nadsańska Orkiestra Kameralna istnieje wprawdzie od 2009 r., ale dopiero teraz wypłynęła na szerokie wody. Zespół znalazł w końcu dla siebie niszę na rynku. Są nią patriotyczne pieśni i piosenki.

Orkiestrę tworzą młodzi ludzie, najczęściej uczniowie lub absolwenci szkół muzycznych ze Stalowej Woli, Niska i Leżajska. Jej kierownikiem, a zarazem dyrygentem jest Edward Horoszko, były dyrektor Niżańskiego Centrum Kultury „Sokół” w Nisku. – Rok temu dziewczęta z zespołu zasugerowały, by zagrać w Stalowej Woli 1 sierpnia, podczas uroczystości związanych z obchodami 71. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Koncert musiał się spodobać, gdyż w tym roku znowu zostaliśmy zaproszeni. Zespół jest kameralny głównie z nazwy. Orkiestra kameralna kojarzy się z samymi smyczkami. U nas mamy całą gamę instrumentów dętych, dwa flety, dwa klarnety i dwie trąbki plus puzon, waltornię i werble.

Pozwala to nam na wykonywanie różnorodnego repertuaru – mówi Edward Horoszko. Orkiestra przede wszystkim wykonuje utwory patriotyczne, ale także religijne, klasyczne, a nawet rozrywkowe. – W naszym repertuarze mamy również narodowe pieśni naszych sąsiadów, czyli na przykład Węgrów, Czechów, Ukraińców i Słowaków – dodaje dyrygent. Nadsańska Orkiestra Kameralna liczy obecnie około 30 osób. Nieodłączną jej częścią jest grupa wokalna Pałacyk Michla, która swoją nazwę wzięła z jednej z najbardziej znanych piosenek powstania warszawskiego. Członkowie orkiestry wybrali spośród siebie pięcioosobowy zarząd, na którego czele stoi Olga Ostasz z Niska, studentka ostatniego roku stomatologii. Zasadniczym celem zarządu jest znalezienie siedziby oraz sponsora dla zespołu. – Chcemy przede wszystkim skupić młodych ludzi, którzy chcieliby ciekawie, a zarazem pożytecznie spędzić swój wolny czas, bawić się z nami muzyką. Ponieważ promujemy muzykę patriotyczną, możemy w nich także krzewić narodowego ducha. Teraz staramy się też o jakiś lokal, gdzie moglibyśmy ćwiczyć. No i o finansową pomoc, gdyż każda próba czy też występ to koszty, które na razie sami ponosimy – mówi pani Olga. Orkiestra chciałby ściślej związać się z Miejskim Domem Kultury w Stalowej Woli, gdyż większość jej członków to właśnie mieszkańcy tego miasta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama