Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jagiełło w Sandomierzu

Stary Rynek zamienił się w średniowieczny plac targowy oraz dziedziniec królewski. Zaprezentowano pokazy tańca dworskiego i rekonstrukcje historyczne. Rycerze starli kopie w średniowiecznym turnieju.

Przez dwa dni sandomierskie Stare Miasto wyglądało jak średniowieczny jarmark. Liczne kramy oferujące dawne jadło i wyroby tradycyjne stały obok stoisk z dawną biżuterią czy ceramiką. Można było nabyć kunsztownie wykonane wyroby z drewna, szkła oraz naturalnych materiałów. Największą atrakcją dla tłumu turystów i miejscowych były rekonstrukcje historyczne przygotowane przez Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Punktem kulminacyjnym było wkroczenie do miasta króla Władysława Jagiełły wraz z wojskami sandomierskimi po wojnie z zakonem krzyżackim w 1410 roku. Podczas historycznego pokazu król uhonorował miejscowego rycerza Zawiszę Czarnego z Garbowa za odwagę i poświęcenie podczas bitwy. Odbył się także pokaz walk wojsk pieszych oraz musztry i tańca dawnego.

Na miejscu król zarządził Turniej Rycerski o Pierścień Kasztelana, w którym rywalizowali rycerze: Zawisza Czarny z Garbowa, Mszczuj ze Skrzynna, Dobiesław z Oleśnicy, Krystyn z Ostrowa, Jan Farurej z Garbowa i Powała z Taczowa. Turniej zakończył się paradą rycerzy i ich znakomitych rumaków. – Co roku prezentujemy charakterystyczną formację dawnego wojska polskiego. Tym pokazem przybliżyliśmy widzom technikę i umiejętności, jakimi musieli się wykazać rycerze z czasów bitwy pod Grunwaldem. Myślę, że jest to wspaniała lekcja historii, szczególnie dla najmłodszych – komentował Karol Bury, kasztelan Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Drugiego dnia zaprezentował się zespół tańca dawnego, który nie tylko pokazał dworskie układy taneczne, ale także zapraszał do wspólnej zabawy przybyłych na rynek widzów. – Jesteśmy po raz pierwszy na tej imprezie. Jest naprawdę bardzo udana. Dzieci są pełne wrażeń. Zwiedziły osadę średniowieczną, obejrzały pokazy rycerskie. Oczywiście nie obyło się bez zakupu drewnianych mieczy i tarcz obronnych i już wyobrażam sobie domowe walki naszych chłopców – mówiła Anna, turystka z Łodzi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama