Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jadą bez strachu

- Nie bierzemy takiej opcji, aby opuścić spotkanie młodych w Krakowie. Gdy ktoś pyta, czy jadę na ŚDM, dziwię się, bo dla mnie to oczywiste. Nie może mnie tam zabraknąć - odpowiada Piotr, wolontariusz z parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku.

Młodzi z Niska z parafii św. Jana Chrzciciela zmontowali już grupę i zapisali się już w systemie rejestracyjnym. Teraz zostało im oczekiwanie na przydział noclegowy, pakowanie i wyjazd.

- Młodzi od początku swoje tegoroczne wakacje planowali z uwzględnieniem wyjazdu na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa. Oczywiście najpierw włączymy się Dni w Diecezji. Planujemy wyjazd na Dzień Wspólnoty do Sandomierza i na koncert zespołu Piotra Rubika do Stalowej Woli. Ważną kwestią jest to, że młodzi otrzymali pomoc finansową z diecezji i z parafii, to pozwoliło obniżyć koszty uczestników - poinformował ks. Jarosław Raczak, wikariusz parafii.

Z niżańskiej parafii pojedzie 20 osób   Z niżańskiej parafii pojedzie 20 osób
Wybierają się do Krakowa
ks. Jarosław Raczak
Grupa z Niska liczy 20 osób. Jest wśród nich kilku gimnazjalistów, młodzież ze szkół średnich oraz studenci i młodzież już pracująca.

Kilka osób z niżańskiej grupy będzie zaangażowanych jako wolontariusze podczas dni w Krakowie.

- Każdy z nas czuje się młody niezależnie od wieku. I jedziemy spotkać podobnych nam ludzi, młodych i wyznających te same wartości - mówiła jedna uczestniczek wyjazdu.

- Do tego czasu przygotowywałem się razem z moimi koleżankami i kolegami w czasie comiesięcznych czuwań i nie wyobrażam sobie, że mogłoby mnie w tym czasie zabraknąć w Krakowie. Mam nadzieję na przeżycie wspaniałego czasu radości, zabawy, modlitwy i formacji. Będzie tam nas naprawdę wiele, więc jestem pewien, że będzie to fantastyczne spotkanie - dodaje Piotr, wolontariusz ŚDM.

- Do Krakowa jedziemy na cały tydzień, aby poczuć klimat Światowych Dni Młodzieży, wziąć udział w katechezach, festiwalu młodych, wystawach i koncertach, spotkać się z papieżem. Ale myślę, że głównym celem naszego wyjazdu jest chęć dawania świadectwa i przyłączenia się do tego „wielkiego rabanu”, o który prosił nas, młodych Papież Franciszek. Te dni, to także możliwość doświadczenia żywego Kościoła, który jest na całym świecie. Dzielenie się wiarą we wspólnocie - mówił Hubert, lider grupy.

- Choć do wyjazdu zostało jeszcze trochę czasu, już zaczęłam powoli spisywać sobie rzeczy, które muszę zabrać do Krakowa, żeby o niczym nie zapomnieć. Zabiorę ze sobą tylko co niezbędne. Podstawą jest karimata i śpiwór, gdyż będziemy zakwaterowani w warunkach pielgrzymkowych. Nikt z nas nie liczy na żadne wygody, przecież i tak większość czasu spędzimy integrując się z innymi. Wybieramy pakiet, w którym nocleg zostanie nam przydzielony przez organizatorów, więc nie musimy się o to martwić - poinformowała Karolina. - Naszym środkiem transportu będzie pociąg, pozwoli nam to uniknąć korków i szybko dotrzeć na miejsce Już nie mogę się doczekać 25 lipca - dnia wyjazdu - dodaje.

- Tym razem Światowe Dni Młodzieży mamy na wyciągnięcie ręki, tu na miejscu. Może się to już nie powtórzyć. Nie musimy lecieć na inny kontynent by przeżyć wspaniałą przygodę. Nie można zmarnować takiej okazji - tłumaczy Cezary.

Młodzi z parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku już odliczają dni do wyjazdu. A Ty? Zarejestrowałeś się na wyjazd do Krakowa? Nie może Cię tam zabraknąć!

Rejestracja grup: http://sdmsandomierz.pl/rejestracja-grupowa-na-sdm-krakow/

Rejestracja indywidualna: http://sdmsandomierz.pl/rejestracja-indywidualna-na-sdm-krakow/

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama