Nowy numer 42/2018 Archiwum

Francuzom na ratunek

24-letnia Józefa Czaja („Ziuta”) i jej brat Jan („Powsinoga”), mieszkańcy Padwi Narodowej, harcerze i żołnierze AK, wiosną 1944 r. zostali zamordowani przez hitlerowców. 1 maja mieszkańcy miasta oddali hołd bohaterskiemu rodzeństwu, odsłaniając tablicę pamiątkową.

W maju 1944 r. ze stacjonującego w Padwi oddziału Wehrmachtu, w drodze na front wschodni, zbiegło dwóch Francuzów. Pomogli im w tym Józefa Czaja i jej brat Janek. – Niemcy zdawali sobie sprawę, że dezerterom pomógł ktoś miejscowy. Musieli mieć kontakty, by zniknąć w terenie i nie dać się złapać, pomimo całodniowej obławy i przeszukiwania zabudowań – mówi dr Jerzy Skrzypczak, autor książki pt. „Padew Narodowa pod okupacją niemiecką 1939–1944”. Konfidenci donieśli Niemcom. Rodzeństwo zostało aresztowane i wkrótce potem rozstrzelane. – Janek zginął na komendzie gestapo w Mielcu. Pochowano go nocą w Padwi pod cmentarnym murem, ale grabarz zapamiętał to miejsce.

Po wojnie mieszkańcy wybudowali na cmentarzu pomnik ku czci poległych podczas II wojny. Wujek został ekshumowany i tam przeniesiony. Ciocia Józefa została przeniesiona z więzienia w Mielcu do Rzeszowa, potem do Tarnowa, a ostatecznie do Krakowa na Montelupich i tam zginęła – wspomina Anna Wiącek z rodziny ofiar. – Niestety, nie wiemy, gdzie jest pochowana. Tato próbował znaleźć ją przez Czerwony Krzyż, ale do tej pory się nie udało. Po moim wujostwie zostały zdjęcia, listy i grypsy. Uratowani Francuzi, Edmund Klenck z Miluzy i Charles Roesch z Metz, dołączyli do partyzanckiego oddziału „Jędrusie”. Nosili pseudonimy „Edmund” i Jerzy”. Zaraz po wojnie Edmund Klenck, nie mogąc się pogodzić ze śmiercią „Ziuty”, wstąpił do zakonu salezjanów. W latach 70. ubiegłego wieku Padew Narodową odwiedził Charles Roesch, który był w Polsce z francuską reprezentacją w tenisie stołowym, którą trenował. 1 maja w Padwi uczczono rodzeństwo. Tablicę pamiątkową odsłoniła przedstawicielka rodziny Barbara Lipska na placu kościelnym, noszącym od teraz imię Józefy i Jana Czajów. Jej odsłonięcie poprzedziła Eucharystia w kościele pw. św. Antoniego z Padwy w Padwi Narodowej, której przewodniczył proboszcz ks. Janusz Filarowski, który też tablicę poświęcił. – Obydwoje oddali swoje życie za bliźniego. Są więc bohaterami. Przykładem do naśladowania. Dziś modlimy się do Boga, by za to, że oddali swoje młode życie, wynagrodził im w życiu wiecznym – powiedział proboszcz. – Uroczystości, które dziś przeżywamy, to nie tylko pamięć o naszych przodkach, ale też forma edukacji młodego pokolenia. Pokazania im, że wśród nas żyli ludzie, którzy heroicznie walczyli o niepodległość – podkreślił Robert Pluta, wójt gminy Padew Narodowa. Uroczystości zakończyła promocja książki dr. Jerzego Skrzypczaka, w której oprócz Józefy i Jana Czajów można także przeczytać o innych bohaterskich mieszkańcach gminy Padew Narodowa, w tym o małżeństwie Marii i Jana Domogałów, uhonorowanym medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy