Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bestialstwo bez granic

Borów, wieś w gminie Annopol, w czasie drugiej wojny światowej był niepisaną stolicą Narodowych Sił Zbrojnych. W 1944 roku jego mieszkańcy zapłacili za to męczeńską śmiercią z rąk hitlerowskich oprawców.

Niemcy otoczyli Borów, Łążek Zaklikowski, Łążek Chwałowski, Szczecyn i Wólkę Szczecką 2 i 3 lutego, mordując w bestialski sposób – strzelając, kłując bagnetami i paląc – prawie 1,3 tys. osób, w tym co najmniej 300 dzieci. Życie stracił także proboszcz miejscowej parafii ks. Stanisław Skulimowski. Była to największa eksterminacja ludności wiejskiejw Polsce.

Tragiczne wyznanie

Do tej pory żyją jeszcze mieszkańcy wspomnianych miejscowości, którym udało się przeżyć, gdyż na czas zbiegli do lasu. Stanisława Ziółkowska przeżyła gehennę. Miała wówczas zaledwie 14 lat i musiała zaopiekować się czworgiem rodzeństwa, z których najmłodsze miało zaledwie sześć miesięcy.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama