Nowy numer 31/2020 Archiwum

Chcieliby więcej

– Najpiękniejszym podziękowaniem dla mnie był uśmiech malutkiego Aleksandra – mówi Piotr Mazur.

Wostatni dzień ubiegłego roku do Urzędu Miasta Nowej Dęby wpłynął niecodzienny list. W imieniu wiernych z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Gródku Jagiellońskim na Ukrainie serdeczne podziękowania dla mieszkańców miasta za okazaną im pomoc złożył tamtejszy proboszcz ks. Michał Bajcar. „Jest to ogromne szczęście odczuwać, że człowiek nie jest sam w takich okolicznościach. Wielkie i serdeczne Bóg zapłać za wrażliwe serce i szczodrobliwość” – pisał w liście ks. M. Bajcar.

Tona serc

Do Polaków mieszkających w Gródku, Komarnie i okolicy trafiło ponad 1,3 ton darów ofiarowanych głównie przez mieszkańców Nowej Dęby, gdzie przeprowadzana była okolicznościowa zbiórka w miejscowych sklepach. – Po raz drugi zorganizowaliśmy akcję pomocy dla Polaków mieszkających na Ukrainie, a znajdujących się w bardzo trudnej sytuacji materialnej – informuje Piotr Mazur, należący do nieformalnej grupy Nowodębscy Patrioci, tworzonej wraz kilkunastoma przyjaciółmi. – Zbieraliśmy przede wszystkim żywność, ale nie tylko. Do naszej akcji dołączyły także osoby spoza Nowej Dęby, m.in. z Sandomierza, Szkolne Koło Caritas z Gimnazjum w Majdanie Królewskim oraz Katolicka Szkoła Podstawowa im. św. Jana Pawła II w Tarnobrzegu, dostarczając także zabawki dla dzieci oraz książki, które wzbogacą zbiór biblioteki polskiej w Gródku.

– Ponieważ zawsze jesteśmy bardzo otwarci na pomoc ludziom potrzebującym zarówno z naszego regionu, jak i tych mieszkających poza granicami Polski, postanowiliśmy włączyć się w przedsięwzięcie nowodębian – wyjaśnia Joanna Szmuc, dyrektor KSP w Tarnobrzegu. – Przyznaję, że o ich akcji dowiedziałam się poprzez prywatne kanały, udało mi się zdobyć numer telefonu do pana Piotra i zaoferowałam mój prywatny udział. Kiedy powiedziałam o tym kolegom i koleżankom uczącym w szkole, postanowiliśmy gremialnie włączyć się w akcję nowodębskiego komitetu.

Czekoladowy mikołaj

Uczniowie katolika przygotowali dla swoich rówieśników z Ukrainy książki głównie polskich autorów, a także podręczniki do nauki języka polskiego. Naturalnie nie zapomnieli o tym, co dzieci lubią najbardziej, czyli o słodkościach. I kiedy członkowie Nowodębskich Patriotów osobiście doręczali paczki mieszkańcom Gródka i Komarna, okazało się, że nie zabawki, ale czekoladowe mikołaje budziły na twarzach dzieci największy uśmiech. – Szczególnie wzruszył mnie półtoraroczny Aleksander, który zachwycił się słodkim mikołajem, a nie pięknym autkiem, ubrankami – opowiada Piotr Mazur. – A to przecież kawałek czekolady, który u nas kosztuje zaledwie złotówkę, więc każdy może sobie na niego pozwolić. Tymczasem dla jego rodziny jest to wydatek ponad jej możliwości finansowe. Chłopczyk wzruszył mnie tym bardziej, że sam mam 10-miesięczną, więc nieco młodszą od niego, córeczkę. Za każdym razem, kiedy jedziemy z darami – w czerwcu ubiegłego roku zorganizowaliśmy prezenty z okazji Dnia Dziecka – odwiedzamy osobiście tę rodzinę. Mieszkają w maleńkiej, drewnianej, pochylającej się coraz bardziej chatce. W sieni nie ma nawet podłogi, tylko zwykłe klepisko, zaś pomieszczenie, w którym mieszka babcia i jej wnuczka z synkiem, jest tak maleńkie, że trudno się w nim poruszać. Trudno sobie nawet wyobrazić, w jakiej biedzie oni żyją.

Kresowy wideoklip

Sprawne przeprowadzenie akcji było możliwe również dzięki zaangażowaniu burmistrza Nowej Dęby Wiesława Ordona, który udostępnił samochody do transportu darów do Przemyśla. – Tam przepakowaliśmy je do auta Polaka z Gródka, który przewiózł je na Ukrainę – wyjaśnia pan Piotr. – Chciałbym podkreślić, że wszystkie organizowane akcje mają umocowanie prawne. Dlatego przystępując do zbiórki, wystąpiliśmy o zgodę do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji jako Komitet Społeczny „Nowodębianie – Rodakom na Kresach”. Przedstawiciele komitetu ze swojej wizyty na Ukrainie nakręcili film, który stał się kanwą do powstania krótkiego wideoklipu, prezentowanego na stronie internetowej Urzędu Miasta Nowa Dęba oraz na portalu YouTube.

Ofiarni młodzi

Nowodębscy Patrioci to nieformalna grupa zrzeszająca dobrych przyjaciół, przede wszystkim ludzi młodych. – Mamy od 25 do 30 lat – mówi Piotr Mazur. – Połączyło nas to samo podejście do kwestii patriotyzmu, miłości do ojczyzny, do trudnej, acz chwalebnej przeszłości naszego kraju. Ponieważ wiąże się to z pamięcią o rodakach, którzy po wojnie zostali na Kresach, postawiliśmy pomagać tym najbardziej potrzebującym. Dzięki portalom katolicko-patriotycznym poznaliśmy ks. Michała Bajcara, często publikującego na nich swoje teksty. Dodatkowo Komarno jest miastem partnerskim Nowej Dęby. I tak zrodził się pomysł, by pomóc Polakom z Gródka Jagiellońskiego i Komarna. Nowodębscy Patrioci mają na swoim koncie nie tylko akcje charytatywne dla rodaków na Ukrainie. Pragnąc oddać hołd i utrwalić pamięć o polskich bohaterach, zorganizowali m.in. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych, obchody zbrodni wołyńskiej. – Chcielibyśmy zrobić dużo więcej, ale praca i obowiązki rodzinne pochłaniają dużo czasu – zwierza się pan Piotr. – Niemniej staramy się każdą wolną chwilę przeznaczać na działalność patriotyczno-charytatywną.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama