Nowy numer 31/2020 Archiwum

Z Ewangelią do Zambii

– Chrześcijanin, a w szczególności kapłan, ma wyruszać na nieprzetarte szlaki i nigdy nie zadowalać się tym, co osiągnął. Potrzeba nam wszystkim takiego wielkiego ducha, takiej radości wiary, o której mówi Ojciec święty Franciszek, bo wówczas Kościół będzie żywy i zdrowy – mówił ordynariusz.

Tym razem po ponad rocznym przygotowaniu w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie na placówkę w Zambii wyruszy ks. Paweł Marek. – Myśl o misjach przewijała się od dawna. W mojej rodzinnej parafii pracowali księża, którzy zainspirowali mnie do wyjazdu na misje. Wybór Zambii jako kraju, w którym chciałbym pracować, pojawił się pod wpływem osoby księdza kardynała Adama Kozłowieckiego.

Zafascynował mnie swoją wieloletnią i wytrwałą posługą właśnie w tym kraju – opowiada ks. Paweł. W świątyni w Skopaniu zebrała się cała lokalna społeczność. Jedni gratulowali i życzyli owocnej pracy na Czarnym Lądzie, inni ściskali paciorki różańca modląc się za misjonarza. Uroczystej Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Podczas homilii wyraził radość z tego, że od kilku lat systematycznie zgłaszają się kapłani, siostry zakonne i świeccy z diecezji sandomierskiej, którzy wyrażają chęć wyjazdu do pracy misyjnej. – Nie szukają ani własnej chwały, ani ucieczki z diecezji do lepszego świata. Są błogosławieństwem nie tylko dla młodych, lokalnych Kościołów, w których posługują, ale i dla nas w Polsce.

Ich przykład pociąga, owocuje większym zaangażowaniem w dzieło głoszenia Ewangelii. Bywa nieraz wyrzutem sumienia dla tych, którzy zadowalają się byle czym, ułożyli sobie wygodne życie zgodnie z zasadą: cieszmy się tym, co mamy – mówił bp K. Nitkiewicz. – Chrześcijanin, a w szczególności kapłan, powinien być pasjonatem w wypełnianiu swojego powołania. Musi podejmować w imię Chrystusa i przy Jego pomocy wielkie wyzwania, nawet jeśli ma świadomość własnych słabości – dodał bp K. Nitkiewicz. Na zakończenie Mszy św. biskup udzielił specjalnego błogosławieństwa i posłania ks. Pawła na misję w Zambii. – Wyjeżdżam do pracy w diecezji Lusaka, to także stolica Zambii. Prawdopodobnie będę pracował z ks. Wojciechem Ciesielskim z diecezji pelplińskiej, w parafii Kasimwa. Ale ta decyzja może się zmienić. Wszystko zależy od miejscowego biskupa, który pośle mnie w miejsce, gdzie będę najbardziej potrzebny – poinformował ks. Paweł. – Jadę pełen nadziei i z wiarą w sercu, że będę dobrym narzędziem w rękach Chrystusa – dodał misjonarz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama