Nowy numer 47/2020 Archiwum

Skrzydła u policyjnych ramion

- Największą radość sprawia widok ludzi trzymających się za ręce - stwierdza asp. szt. Andrzej Barnaś.

Policjant z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu został uhonorowany SOW-ikiem 2015. Komisja konkursowa postanowiła przyznać nagrodę asp. szt. Andrzejowi Barnasiowi za szczególny wkład i zaangażowanie w pracę na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie w województwie podkarpackim. Wraz z tarnobrzeskim funkcjonariuszem SOW-ika przyznano mł. asp. Joannie Garbacik z Komendy Powiatowej Policji w Jaśle.

– Jak każde wyróżnienie także ta nagroda stanowiła pewne zaskoczenie, gdyż do konkursu zostało zgłoszonych sporo osób. Dlatego tym większa jest moja radość, że w tłumie wielu innych, wspaniałych ludzi, została dostrzeżona i doceniona moja skromna osoba. Nagrodę tę odbieram nie tylko jest dowód uznania dla mnie, ale również dla ludzi, z którymi wspólnie staramy się pomagać innym. Człowiek bowiem w pojedynkę niewiele może zdziałać, ale w grupie jest o wiele silniejszy. Grupa może więcej.

Tarnobrzeska policja wraz z szeregiem stowarzyszeń, ośrodków i instytucji zajmujących się wspieraniem rodzin, podjęła kroki przypominające działania zapisane w „Niebieskiej Karcie”, zanim weszły jeszcze one w życie. Jednym z inicjatorów owej skoordynowanej kampanii był Andrzej Barnaś.

Laureat SOW-ika jest funkcjonariuszem policji od 24 lat, zaś od 10 zajmuje się koordynowaniem procedury „Niebieskiej Karty”. Jego zaangażowanie, jak to zostało podkreślone podczas uroczystej gali wręczenia nagród w Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu, wykracza poza obowiązki służbowe. Tarnobrzeski funkcjonariusz nie tylko odbywa spotkania z młodzieżą szkolną, w czasie których uwrażliwia ją na zjawisko przemocy, ale od sześciu lat prowadzi prekursorskie zajęcia dla alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. – Robię to po godzinach pracy z własnej inicjatywy – zaznacza policjant. – Zajęcia z alumnami przysparzają wiele satysfakcji, widzę bowiem sens ich prowadzenia. Księża cieszą się dużym zaufaniem. Zgłaszają się do nich ludzie z różnymi problemami, a jednym z nich i to nierzadkim jest przemoc domowa, która dla młodego księdza jest czymś obcym. Kapłani pochodzą bowiem z rodzin dobrze funkcjonujących, w który nie ma zjawisk patologicznych.

Sześć lat pobytu za seminaryjnymi murami, oddzielającymi ich od życia na zewnątrz, może sprawić, że będzie im trudno podołać wyzwaniu, jakim niewątpliwie jest zjawisko przemocy w rodzinie. Trudno zapewne byłoby znaleźć księdza, który czy to podczas spowiedzi, czy w innych okolicznościach nie spotkałby się z tym problemem. Zajęcia, prowadzone przez Andrzeja Barnasia, mają dać przyszłym duchownym narzędzia, pozwalające właściwie pokierować osobą zwracającą się do nich z prośbą o pomoc.

– Nasza praca czasami kojarzy mi się z Ewangelią o uzdrowieniu dziesięciu trędowatych, z których tylko jeden – Samarytanin – wrócił do Jezusa chwaląc Boga. Tak też jest i z nami – mówi asp. szt. A. Barnaś. – Pomagamy ludziom nie licząc na jakieś podziękowania. Zwyczajnie wykonujemy swoje obowiązki. Ale jak się zdarzy, że ktoś przyjdzie i podziękuje to jest nam szczególnie miło. Stanowi to również swego rodzaju zastrzyk dodający siły i budujący wiarę w ludzi. Przed paroma dniami dostałem bardzo miłą informację o jednej z moich podopiecznych, która sięgnęła dna, a w tej chwili dziewczyna już świetnie funkcjonuje. Chodzi do szkoły, dobrze się uczy, ułożyły się jej relacje z rodzicami. A jeszcze nie tak dawno był moment, kiedy zaczęliśmy tracić nadzieję, że zdołamy jej pomóc. Okazało się, że nasz upór i zapewne ten palec z nieba przyniosły otrzeźwienie. Otrzymałem informację z sądu o zwolnieniu jej z pobytu w placówce opiekuńczej i zezwoleniu na powrót do domu, musi tylko prowadzić terapię. I takie wiadomości dają wiarę w sens naszej pracy. Rosną przysłowiowe skrzydełka. Tak jak i widok osób idących ulicą i trzymających się za ręce, gdy jeszcze niedawno nad ich małżeństwem wisiała groźba rozpadu, bo była przemoc, alkohol.

Organizatorami konkursu SOW-ik 2015 były Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie oraz Stowarzyszenie Centrum Wsparcia Profilaktyki w Korytnikach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama